Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Zaśpiewali jedynemu Bogu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tegoroczna, 14. już edycja Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Religijnej „Soli Deo” w Biłgoraju zapadnie na długo w naszej pamięci. A to za sprawą uczestników, gości, jak również pięknej pogody.

7 lipca br. Biłgoraj stał się na moment stolicą piosenki religijnej w Polsce. Najpierw obecni uczestniczyli we Mszy św. w kościele pw. św. Jerzego. Następnie, po przejściu na plac przed Urzędem Miasta, nastąpiła część konkursowa. Uroczystego otwarcia festiwalu dokonali: ks. Marek Kuśmierczyk - dyrektor festiwalu, Marian Tokarski - starosta biłgorajski, Janusz Rosłan - burmistrz Biłgoraja, oraz Wiesław Różyński - wójt gminy Biłgoraj. Spotkanie prowadziła Monika Białek z TVP.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Do udziału w części konkursowej zgłosiło się aż 20 podmiotów wykonawczych, m.in. z Warszawy, Dąbrowy Górniczej, Zamościa, Nienadówki, Łodzi, Kodenic, Oleszyc, Rzeszowa, Lublina, Leżajska, Jaworzna, Janowa Lubelskiego, Rybczewic, Żukowa i Biłgoraja. Po przesłuchaniu wykonawców, którzy zaprezentowali po dwa utwory, jury w składzie: Tomasz Książek - przewodniczący, Mira Krużel, Paweł Romek oraz ks. Piotr Spyra postanowiło przyznać nagrody i wyróżnienia.

Wyróżnienia: Karolina Żurek z Biłgoraja - za piosenkę autorską „Szarzy ludzie”, Wojciech Władek z Zamościa - za piosenkę autorską „Przyjaźni moc”, Marek Olszowy z Warszawy - za autentyczność chrześcijańskiego przekazu.

Reklama

Nagrody: I - Sebastian Dudzik z Dąbrowy Górniczej, II - Zespół „Drogowskaz” z Leżajska, III - Zespół „Agape” z Żukowa.

Nagroda Grand Prix: Zespół „Ekipa” z Lublina.

Nagroda Publiczności: Zespół „Kanaan” z Biłgoraja.

Przez kilka godzin publiczność mogła oglądać zmagania konkursowe oraz brać udział w konkursie loteryjnym, przygotowanym przez organizatorów. Na placu pojawili się również członkowie fundacji „Mam Marzenie”, którzy zebrali dość pokaźną sumę dla chorych dzieci. Ks. Michał Moń - wicedyrektor pieszej pielgrzymki naszej diecezji na Jasną Górę - zapraszał na sierpniowe pielgrzymowanie do tronu Pani Jasnogórskiej.

Miłym akcentem na festiwalu było świadectwo Dariusza Kowalskiego - aktora znanego z takich filmów, jak: „Fala zbrodni”, „Komornik”, „Strefa ciszy”. Najbardziej rozpoznawalny obecnie jest dzięki roli Janusza Tracza w serialu TVP1 „Plebania”.

W godzinach wieczornych wystąpił długo oczekiwany zespół „Love story”. Magdalena Frączek - wokalistka, pianistka i autorka piosenek (16 czerwca debiutowała albumem „Effatha”), oraz pozostali członkowie zespołu zostali przyjęci aplauzem przez publiczność. Zagrali wiele utworów, w tym „Thalitha kum”, „Effatha”, „Jestem kocham” i „Mayday”. Na placu zgromadziło się kilka tysięcy osób. Na festiwal przyszły całe rodziny. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. W organizacji tak dużego przedsięwzięcia kulturalnego pomagało ok. 80 wolontariuszy z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży „Serce” z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Biłgoraju, KSM „Nadzieja” z Gromady, młodzież z ZSBiO oraz studenci. Podziękowania należą się wszystkim organizatorom, wolontariuszom, wykonawcom, publiczności oraz sponsorom, bez których ten festiwal nie mógłby się odbyć. Do zobaczenia za rok!

2013-08-01 16:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Barok na Spiszu

Niedziela małopolska 35/2019, str. 6

[ TEMATY ]

festiwal

muzyka

Ks. Piotr Kosakowski

W pięknych wnętrzach kościołów na Spiszu (tu w Jurgowie) wybrzmiała barokowa muzyka

W pięknych wnętrzach kościołów na Spiszu (tu w Jurgowie) wybrzmiała barokowa muzyka

Festiwal Barok na Spiszu narodził się w 2012 r., a ideą jego powstania była organizacja koncertów muzyki barokowej w spiskich kościołach, gdzie znajduje się wiele barokowych elementów wyposażenia wnętrz

W ramach festiwalu polską muzykę barokową prezentują polscy artyści, a przed każdym z koncertów można zwiedzić zabytkowe kościoły.
CZYTAJ DALEJ

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale?

2026-10-01 21:06

[ TEMATY ]

sumienie

grzech

Agata Kowalska

Co właściwie oznacza grzech zaniedbania i dlaczego tak łatwo przechodzimy nad nim do porządku dziennego? Często skupiamy się na tym, co zrobiliśmy złego, zapominając o dobru, którego zaniechaliśmy. Wyjaśniamy, jak właściwie przygotować się do spowiedzi, co zrobić z zapomnianym grzechem i dlaczego brak działania może mieć poważne konsekwencje moralne.

Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale? Trudno jednoznacznie zrozumieć, o co w tym pytaniu chodzi. Czy chodzi o niewłaściwe przygotowanie do spowiedzi, co prowadzi do zapominania grzechów, które należało wyznać, czy o pomijanie pewnej kategorii grzechów, które np. wymieniamy w ramach tzw. spowiedzi powszechnej („zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”), a nie uwzględniamy w rachunku sumienia, bo nie uważamy ich za poważne występki moralne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję