Reklama

Niedziela Częstochowska

Cudowny kapłan

Bez wątpienia takim człowiekiem i księdzem był śp. ks. kan. Emil Cudak (1950-2014). Ci, którzy go znali – zarówno w Polsce, jak i w Afryce oraz Stanach Zjednoczonych – jednogłośnie stwierdzają: – Misjonarz bez reszty oddany Panu Bogu i ludziom

Niedziela częstochowska 4/2015, str. 4-5

[ TEMATY ]

misjonarz

Archiwum rodziny Cudaków

Ks. Emil Cudak w Kamerunie

Ks. Emil Cudak w Kamerunie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rocznik ks. Emila, jako jedyny w historii Kościoła częstochowskiego, przyjął święcenia kapłańskie na... schodach obecnej bazyliki archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie. W przypadku ks. Cudaka okazało się to niejako prorocze. Całe bowiem jego kapłańskie posługiwanie było swoistym wspinaniem się po schodach życia, do którego zaprosił go Pan Bóg 15 grudnia 1950 r. Wtedy właśnie przyszedł na świat w miejscowości Turzyn w powiecie włoszczowskim. Jego rodzice – Władysław i Anna z domu Gawlikowska – mieli jeszcze czworo dzieci: Eugeniusza, Romualda, Bogusława i Marię. Rodzeństwo w rozmowie z „Niedzielą” zgodnie podkreśla, że od dzieciństwa wiedział, że będzie księdzem. – Zbierał nas wszystkich i naśladował liturgiczne obrzędy podpatrzone podczas Mszy św. – mówią jego bracia i siostra. – Był bardzo pogodnym, radosnym i żywym dzieckiem. Był bardzo dobry. Lubił jeździć na rowerze, pływać. Dobrze też się uczył. Na tyle dobrze, że jedna z nauczycielek pewnego razu stwierdziła, że „szkoda go dawać do jakiejś szkoły zawodowej” – dopowiadają z uśmiechem.

Posługiwanie w Polsce

Reklama

I tak się stało. Wybrał bowiem Niższe Seminarium Duchowne w Częstochowie, a po ukończeniu Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Częstochowskiej w Krakowie 2 czerwca 1974 r. został wyświęcony na kapłana przez bp. Stefana Barełę. Posługiwał duszpastersko jako wikariusz w parafiach: Wiewiec (1974-77), Mierzyce (1977-79), Ząbkowice (1979-82) i Strzemieszyce Wielkie (1982-84).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ta dziesięcioletnia działalność sprawiła, że zapisał się w pamięci wszystkich parafian jako bardzo gorliwy, oddany Panu Bogu i ludziom kapłan. Podobne opinie wyrażają o nim również księża. – Nie przywiązywał znaczenia do rzeczy materialnych. Nie był nimi nigdy zniewolony. Co miał, to rozdawał – mówi „Niedzieli” ks. prał. Eugeniusz Bubak, obecny proboszcz parafii pw. św. Brata Alberta w Zawierciu i długoletni misjonarz w Kamerunie oraz przyjaciel śp. ks. Emila. Takiego również osobiście go zapamiętałem. Przygotowywał mnie bowiem do przyjęcia Pierwszej Komunii św. w parafii pw. św. Marcina w Wiewcu i jako ministrant niejednokrotnie doświadczyłem od niego niezwykłej życzliwości oraz wsparcia. Nie byłem w tym odosobniony. Ks. Emil był taki dla wszystkich. Bez wyjątku. – Bez wątpienia można go nazwać Bożym szaleńcem – krótko charakteryzuje go w rozmowie z „Niedzielą” ks. kan. Alfred Piśniak, ksiądz emeryt, były proboszcz we wspomnianej parafii i przyjaciel zmarłego (razem przyjęli święcenia kapłańskie). – Ks. Cudak był jednak zawsze naznaczony stygmatem misji – podkreśla i dodaje: – Zawsze pamiętał o parafiach, w których pracował. Jak tylko mógł, to do nich przyjeżdżał. Przysyłał życzenia świąteczne. Ostatnie na kilka dni przed swoją niespodziewaną śmiercią w Wigilię Bożego Narodzenia zeszłego roku – kończy.

Czarny Ląd

Reklama

Owo umiłowanie pracy na rzecz misji zrealizowało się w pełni w życiu śp. ks. Emila w 1984 r. Wtedy to z błogosławieństwem bp. Stanisława Nowaka, ówczesnego ordynariusza Kościoła częstochowskiego, wyjechał na misje do Afryki. Pracował kilkanaście lat w Zambii oraz sześć w Kamerunie w diecezji Duome Abong Mbang w parafii Mbegue. – Zawsze wspierałem pracę naszych misjonarzy. Pomagałem im, jak tylko potrafiłem, również ks. Emilowi, który był niezwykle gorliwym kapłanem – wspomina dzisiejszy Arcybiskup Senior. Warto w tym miejscu nadmienić, że dzięki wsparciu „Niedzieli” i obecnego jej redaktora honorowego – ks. inf. Ireneusza Skubisia udało się swego czasu zebrać fundusze na zakup terenowego auta dla ks. Cudaka.

Afryka nie zapomniała o tym gorliwym częstochowskim kapłanie, o misjonarzu głoszącym Ewangelię i czyniącym dobro ubogim na Czarnym Lądzie. „Księże Emilu, miałam okazję spotkać Cię na zambijskiej ziemi. Pozostaniesz w pamięci jako oddany ludziom misjonarz, pełen radości i życzliwości dla drugich. Byłeś przykładem dla mnie, początkującej misjonarki. Odpoczywaj w pokoju” – taki wpis na wieść o jego śmierci zamieściła w Internecie s. Jeremia Mrowiec ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza, posługująca w Chilanga w Zambii.

Reklama

Właśnie tam oraz w Kamerunie modlono się za śp. ks. Emila. I tak np. 30 grudnia ub.r. w Mbegue odprawiono Mszę św. pod przewodnictwem bp. Jana Ozgi, ordynariusza kameruńskiej diecezji Duome Abong Mbang. O tym napisał w specjalnym liście podarowanym rodzinie zmarłego kapłana misjonarz – ks. Franciszek Filipiec, marianin, pracujący w Kamerunie. Bp Ozga w kazaniu dedykowanym ks. Emilowi zwrócił uwagę na jego skromność i „postawę darmowości”. – Kiedy pewnego razu przyjechał do mnie, o nic nie prosił, nic nie chciał załatwić. Chciał po prostu spotkać się ze swoim biskupem, swoim pasterzem, jak z ojcem – mówił wtedy Ksiądz Biskup. Katechista – Syriac, przyjaciel ks. Cudaka, podczas tej Eucharystii, która zgromadziła bardzo wielu wiernych, wymienił dzieła, które po sobie pozostawił ks. Emil. – Najważniejsze są te niematerialne. To wielka miłość do drugiego – podsumował.

Ameryka

Ks. Emil Cudak w 2003 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie w amerykańskich parafiach (znał bowiem język angielski po pracy w Zambii) zbierał fundusze m.in. na misje. Pracował również w polskojęzycznych placówkach, posługując wielu modlitewnym grupom. W ostatnich latach nauczył się nawet języka hiszpańskiego. „Smutna to dla nas wiadomość, bo odszedł niespodziewanie w Boże Narodzenie i nie zdołaliśmy nawet podziękować mu za tyle lat pracy, pomocy i nauki w naszej szkole” – czytamy na Facebooku Polskiej Szkoły Millenijnej im. Mikołaja Reja w Chicago i Oak Lawn Illinois.

Ks. Emil zmarł nagle w Wigilię Bożego Narodzenia 2014 r. w Queen of The Universe Parish w Chicago, gdzie proboszczem jest ks. Jose Murcia Abellan, Hiszpan znający też język polski (formalnie jest księdzem archidiecezji warszawskiej). Koncelebrowanej Mszy św. pogrzebowej 29 grudnia ub.r. w Chicago w intencji ks. Cudaka przewodniczył bp Andrzej Wypych, biskup pomocniczy tamtejszej archidiecezji.

Warto zaznaczyć, że znający ks. Emila zebrali potrzebne fundusze (kilkanaście tys. dolarów USA), by mogło dojść do pogrzebu w tradycyjnej formie w Polsce. Miał on miejsce w czwartek 8 stycznia br. o godz. 11 w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Łazach (diecezja sosnowiecka). Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył abp senior Stanisław Nowak.

Ks. Emil Cudak był naprawdę cudownym człowiekiem. Po ludzku odszedł za wcześnie. Zostawił po sobie mnóstwo dobra, które z pewnością zaprocentuje w tych, którzy go znali. A jeśli ktoś chciałby go sobie na nowo przypomnieć lub poznać, to polecam: www.youtube.com/watch?v=Z5iorfGWIOo, a także www.youtube.com/watch?v=mbCPRnOvsjE.

2015-01-23 11:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Misjonarz z Zambii: w trzy miesiące udało się wyremontować szkołę

[ TEMATY ]

misje

Afryka

misjonarz

wms.sds.pl

Misjonarz pochodzący z diecezji świdnickiej ks. Paweł Fiącek, SDS jest obecnie proboszczem parafii misyjnej w Mungu, w Zambii w Archidiecezji Lusaka. W ostatnim czasie w trzy miesiące została wyremontowana szkoła, która przez 10 lat była zamknięta. Ponowne otwarcie placówki odbyło się w minionym roku. W parafii, w której pracuje misjonarz jest siedem kościołów, ósmy w budowie, katolików jest 4-5 tys.

- Na terenie parafii znajdują się trzy szkoły, zapewniające edukację łącznie blisko 500 uczniom. W największej, przy jednej podstacji misyjnej mamy 8 klas. Na terenie parafii są również dwie inne placówki. W zeszłym roku udało się w trzy miesiące wyremontować budynek szkoły na wyspie. W podobnej sytuacji znajduje się szkoła w jednej podstacji misyjnej w buszu. Tam również placówka była kilka lat zamknięta i udało się ją ponownie otworzyć - powiedział ks. Paweł Fiącek, SDS w rozmowie z KAI.
CZYTAJ DALEJ

Znamy datę 54. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w Sydney. Wielki powrót po 100 latach

2026-10-09 15:23

[ TEMATY ]

Sydney

54. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny

Joanna Popławska/Niedziela

Archidiecezja Sydney, która jest gospodarzem 54. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego, podała datę tego wydarzenia. Odbędzie się ono od 24 września do 1 października 2028 r. Podobnie, jak w poprzednich edycjach, do udziału zaproszeni są wszyscy, którym bliska jest duchowość eucharystyczna.

Sydney będzie gospodarzem Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego po raz drugi, upamiętniając w ten sposób stulecie pierwszego spotkania, które odbyło się we wrześniu 1928 r.
CZYTAJ DALEJ

Jaki jest sens sakramentu pokuty i pojednania?

2026-10-09 21:02

[ TEMATY ]

spowiedź

Karol Porwich/Niedziela

Jaki jest sens sakramentu pokuty i pojednania? Dlaczego potrzebujemy przebaczenia? Wyjaśnia ks. Mariusz Rosik, znany i ceniony profesor teologii.

Kiedy Jezus ukazał się apostołom w Wieczerniku w niedzielę zmartwychwstania, rzekł do nich: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,22–23). Wydarzenie to jest konstytutywne dla sakramentu zwanego sakramentem pojednania. O ile w chrzcie dzieci dokonuje się obmycie z grzechu pierworodnego, a w przypadku chrztu dorosłych – z każdego grzechu popełnionego do tej pory, o tyle w sakramencie pojednania Bóg przebacza penitentowi grzechy popełnione po ostatniej spowiedzi. Przepięknym komentarzem do tych dwóch sakramentów zdają się być słowa św. Ambrożego, żyjącego w IV stuleciu biskupa Mediolanu: „Kościół ma wodę i łzy: wodę chrztu i łzy pokuty” (Epistulae 41,12).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję