Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie po raz pierwszy w swojej historii znalazł się w Rankingu Times Higher Education World University Rankings 2026, który klasyfikuje najlepsze uczelnie na świecie.
UKSW został sklasyfikowany w kategorii 1501+ i znalazł się w gronie 2191 uniwersytetów ze 115 krajów. To potwierdza rosnącą pozycję tej warszawskiej uczelni w środowisku międzynarodowym.
THE World University Rankings jest uznawany za jedno z najbardziej prestiżowych i rozpoznawalnych zestawień uczelni wyższych na świecie. Ocenia on pięć podstawowych obszarów działalności akademickiej: jakość nauczania, obejmującą m.in. stosunek liczby studentów do kadry, opinie akademickie i warunki nauczania; środowisko badawcze, które odzwierciedla potencjał instytucji i poziom finansowania badań; jakość samych badań mierzonych liczbą cytowań i wpływem naukowym; perspektywę międzynarodową, uwzględniającą udział studentów i kadry z zagranicy oraz współpracę międzynarodową; a także transfer wiedzy do przemysłu. Wyniki w poszczególnych kategoriach podlegają odpowiedniemu ważeniu i sumowaniu, co pozwala na precyzyjne określenie ostatecznej pozycji uczelni w rankingu.
- Jednym z naszych priorytetów jest budowanie silnej marki i pozycji naszej uczelni na arenie międzynarodowej. Obecność UKSW w rankingu THE jest potwierdzeniem skuteczności naszych działań. Uniwersytet rośnie w siłę dzięki wyśmienitej pracy naszej kadry akademickiej, różnorodnym projektom badawczym oraz silnej współpracy międzynarodowej. Bardzo mnie cieszy ten sukces. To pierwszy raz, gdy UKSW znalazł się w tym prestiżowym rankingu. Wierzę jednak, że nasze konsekwentne działania i wspólne zaangażowanie pozwolą nam osiągać coraz wyższe pozycje - podkreśla ks. prof. dr hab. Ryszard Czekalski, rektor UKSW
Zasadnicze atuty UKSW, które zostały uwzględnione w ocenie, to przede wszystkim wysoka jakość kształcenia, zaawansowany poziom prowadzonych badań naukowych oraz dynamicznie rozwijający się proces umiędzynarodowienia uczelni. Na tak korzystny rezultat składa się szeroka i zróżnicowana oferta dydaktyczna, integrująca nauki humanistyczne z dyscyplinami przyrodniczymi i technicznymi, nowoczesna infrastruktura badawcza oraz niski wskaźnik liczby studentów przypadających na jednego pracownika naukowo-dydaktycznego, co sprzyja utrzymaniu wysokiego standardu nauczania.
- Od lat w UKSW nauka stoi na wysokim poziomie. Zarówno w rankingu „Perspektyw”, jak i w THE doceniono nas za jakość badań. Inwestowanie w naukę przynosi korzyści nie tylko dla uczelni, lecz także dla społeczeństwa, któremu w sposób szczególny służymy. Dlatego będziemy wzmacniać te obszary jeszcze bardziej, pokazując nasze osiągnięcia badawcze i promując współpracę z ośrodkami akademickimi z Europy i świata - dodaje rektor UKSW.
Na zdjęciu od lewej: ks. prof. Ryszard Czekalski, Grzegorz Pietruczuk, Włodzimierz Piątkowski
Ks. prof. dr hab. Ryszard Czekalski, rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, spotkał się dziś z burmistrzem Dzielnicy Bielany Grzegorzem Pietruczukiem. Podczas spotkania podpisano protokół zdawczo-odbiorczy, finalizując przekazanie uczelni blisko hektara terenów położonych w rejonie ul. Żubrowej.
To ważny krok, wieńczący ponad dwudziestoletnie starania o pozyskanie tych działek, prowadzone z myślą o dalszym rozwoju kampusu przy ul. Wóycickiego oraz stworzeniu nowoczesnego miasteczka uniwersyteckiego.
Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
Jezus powiedział: „To czyńcie na moją pamiątkę” (por. Łk 22, 19). Czy słowa te odnosiły się «jedynie» do zadanego Kościołowi obrzędu liturgicznego? Czy nie obejmowały również tego niesłychanego znaku umycia nóg? - przekazuje w swoim rozważaniu w najnowszej książce „Mandatum. Ecce Homo” kard. Grzegorz Ryś.
Fragment z książki kard. Grzegorza Rysia „Mandatum. Ecce Homo”, wyd. eSPe. Zobacz więcej: księgarnia.niedziela.pl
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.