Reklama

Patronowie Europy

14 lutego Kościół wspomina dwóch patronów Europy - św. Konstantego, znanego bardziej pod imieniem Cyryl i św. Metodego, nazywanych powszechnie apostołami Słowiańszczyzny. Ojciec Święty Jan Paweł II dnia 31 grudnia 1980 r. ogłosił obu świętych współpatronami Europy, obok św. Benedykta, którego patronem Europy ogłosił papież Paweł VI.

Niedziela podlaska 6/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święty Cyryl

Konstanty był ostatnim z siedmiorga rodzeństwa. Przyszedł na świat w roku 826 lub 828. Obiecywano mu świetną karierę urzędniczą, ale wycofał się do klasztoru nad Bosforem, a potem na górę Olimp w Bitynii. Około 860 r. udał się na misję do Chazarów, w czasie której nauczył się języka hebrajskiego i syryjskiego. Nieco później przewodniczył misji wysłanej na Morawy. Pełen inicjatyw zabrał się tam do przekładania niektórych ksiąg liturgicznych i wówczas to obmyślił nowy rodzaj pisma, nazwany później głagolicą. Naraził się klerowi bawarskiemu i musiał przenieść się do Panonii. Stamtąd też wybrał się do Rzymu, gdzie uzyskał aprobatę Adriana II. Na Morawy już nie wrócił. W przeczuciu swej bliskiej śmierci pozostał w Rzymie, gdzie wstąpił do jednego z klasztorów greckich. Przywdziawszy habit mnisi i przybrawszy imię zakonne Cyryl, zmarł na rękach swojego brata, św. Metodego 14 lutego 869 r. Papież Adrian (Hadrian) urządził Cyrylowi uroczysty pogrzeb. W 1974 r. papież Paweł VI w geście ekumenicznym kazał zwrócić Kościołowi prawosławnemu relikwie św. Cyryla. Przyjęły je bardzo uroczyście Saloniki i umieściły w nowo wystawionej świątyni ku czci św. Cyryla i św. Metodego.

Święty Metody

Metody (to imię zakonne; na chrzcie otrzymał imię Michał), starszy brat Konstantego urodził się między rokiem 815 a 820 r. Ponieważ posiadał uzdolnienia wybitnie prawnicze, wstąpił na drogę kariery urzędniczej. Był rządcą w jednej z prowincji słowiańskiej, ale jego także rychło pociągnęło życie zakonne. Tęsknił za służbą Bożą w klasztorze. W 840 r. wstąpił w Bitynii do jednego z nich, który znajdował się w Olimpie. Tu właśnie przybrał imię Metody. Po krótkim czasie został przełożonym tego klasztoru. Około 855 r. znalazł się w tymże klasztorze również św. Cyryl. Od tego czasu dzielili wspólnie losy: jako misjonarze w ziemi Chazarów, a potem na Morawach i w Panonii. W 869 r., tuż po śmierci św. Cyryla, papież Adrian II konsekrował Metodego na arcybiskupa Moraw i Panonii i mianował go swoim legatem (wysłannikiem) dając mu wszelkie uprawnienia misyjne. Kiedy wrócił z Rzymu na Morawy zastał warunki zupełnie zmienione. Za przyczyną misjonarzy zachodnich obrządek łaciński wziął górę nad obrządkiem słowiańskim. W 870 r. biskupi niemieccy ściągnęli go podstępnie do Ratyzbony pod pretekstem synodu. Tam go uwięziono. Św. Metody dwa lata (870-872) spędził w więzieniu w opłakanych warunkach. Dopiero energiczna akcja papieża Jana VIII przywróciła mu wolność. Papież przyjął go bardzo życzliwie i potwierdził wszystkie dane mu wcześniej przywileje. Aby jednak uspokoić niemiecki kler papież dał Metodemu za sufragana bp. Wickinga, który miał urzędować w Nitrze. W tym czasie doszło do pojednania Rzymu z Konstantynopolem. Św. Metody udał się do patriarchy Focjusza, by mu zdać sprawę ze swojej działalności. Został przyjęty przez cesarza uroczyście. Kiedy powracał, przyprowadził ze sobą liczny zastęp kapłanów. Złamany wiekiem i trudami odszedł do Pana 6 kwietnia 885 r. Nie wiemy gdzie go pochowano.

Kult świętych

Wielkich Apostołów Słowian w ostatnich dziesiątkach lat przypominali papieże w swoich uroczystych wypowiedziach: Leon XIII, Pius XI, Jan XXIII, Paweł VI oraz Jan Paweł II, który podniósł ich wspomnienie doroczne do rangi święta. 14 lutego 1981 r. Papież Jan Paweł II osobiście celebrował liturgię eucharystyczną w bazylice św. Klemensa, gdzie w dolnym kościele znajduje się grób św. Cyryla.
Świętych Cyryla i Metodego otaczał szczególny kult w Polsce. Na ziemi śląskiej zachowała się stara pieśń, zaczynająca się od słów: Boże, coś raczył przed tysiącem laty. Najstarsze teksty liturgiczne związane z tymi Świętymi spotykamy w Krakowie. Są to Brewiarz pochodzący z roku 1443 i Pansjonał pochodzący z przełomu XIII i XIV w.
W naszej diecezji w tym dniu odpust obchodzi parafia pw. Świętych Cyryla i Metodego w Hajnówce. Proboszczem tej parafii jest ks. mgr Zygmunt Bronicki, a wikariuszem ks. mgr Zbigniew Niemyjski. Parafia została erygowana przez bp. Antoniego Dydycza 3 września 1995 r. Obecnie trwają prace przy wznoszeniu nowej świątyni pw. świętych Cyryla i Metodego. Tymczasową świątynią parafialną jest rozbudowana przed siedmioma laty kaplica cmentarna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi

[ TEMATY ]

Matka Boża

Karol Porwich/Niedziela

Imię Maryi czcimy w Kościele w sposób szczególny, ponieważ należy ono do Matki Boga, Królowej nieba i ziemi, Matki miłosierdzia. Dzisiejsze wspomnienie - "imieniny" Matki Bożej - przypominają nam o przywilejach nadanych Maryi przez Boga i wszystkich łaskach, jakie otrzymaliśmy od Boga za Jej pośrednictwem i wstawiennictwem, wzywając Jej Imienia.

Zgodnie z wymogami Prawa mojżeszowego, w piętnaście dni po urodzeniu dziecięcia płci żeńskiej odbywał się obrzęd nadania mu imienia (Kpł 12, 5). Według podania Joachim i Anna wybrali dla swojej córki za wyraźnym wskazaniem Bożym imię Maryja. Jego brzmienie i znaczenie zmieniało się w różnych czasach. Po raz pierwszy spotykamy je w Księdze Wyjścia. Nosiła je siostra Mojżesza (Wj 6, 20; Lb 26, 59 itp.). W czasach Jezusa imię to było wśród niewiast bardzo popularne. Ewangelie i pisma apostolskie przytaczają oprócz Matki Chrystusa cztery Marie: Marię Kleofasową (Mt 27, 55-56; Mk 15, 40; J 19, 25), Marię Magdalenę (Łk 8, 2-3; 23, 49. 50), Marię, matkę św. Marka Ewangelisty (Dz 12, 12; 12, 25) i Marię, siostrę Łazarza (J 11, 1-2; Łk 10, 38). Imię to wymawiano różnie: Miriam, Mariam, Maria, Mariamme, Mariame itp. Imię to posiada również kilkadziesiąt znaczeń. Najczęściej wymienia się m.in. "Mój Pan jest wielki", "Pani" i "Gwiazda morza".
CZYTAJ DALEJ

Kard. Konrad Krajewski modlił się ze swoimi współpracownikami

2026-09-11 09:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Łukasz Głowacki

Ks. Kazimierz Dąbrowski, były dyrektor Archiwum Archidiecezji Łódzkiej

Ks. Kazimierz Dąbrowski, były dyrektor Archiwum Archidiecezji Łódzkiej

- Czy można tak kochać jak Jezus? I jak można tak kochać przez całe życie? - pytał kard. Konrad Krajewski podczas Mszy świętej w ośrodku Rekolekcyjno-Konferencyjnym Uroczysko w Porszewicach. W centrum jego homilii znalazła się Ewangelia o miłości nieprzyjaciół – miłości, która, jak mówił, „stawia wszystko na głowie”, ponieważ nie zna rachunku krzywd, nie kalkuluje i nie wyznacza granic przebaczenia.

W Porszewicach spotkali się kapłani i pracownicy kurii, by wspólnie modlić się i dziękować Bogu za lata pracy i posługi duchownych: byłego kanclerza ks. Zbigniewa Tracza, ks. Grzegorza Leszczyńskiego, wikariusza Sądu Biskupiego, ks. Arkadiusza Lechowskiego, dyrektora Centrum Służby Rodzinie oraz ks. Kazimierza Dąbrowskiego, dyrektora Archiwum Archidiecezji Łódzkiej. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił kard. Konrad Krajewski. – Czytałem moje życie w kontekście dzisiejszej Ewangelii przed Najświętszym Sakramentem – mówił kardynał i przyznawał, że jej przesłanie nie jest łatwe do przyjęcia. Jezus proponuje bowiem sposób myślenia całkowicie odmienny od ludzkiej logiki. – Jezus stawia wszystko na głowie – podkreślał. Tą „odwróconą” logiką jest miłość, która nie opiera się przede wszystkim na emocjach, ale na odpowiedzialności za drugiego człowieka. Kard. Krajewski zwracał uwagę, że Jezus nie pyta o intensywność uczuć, lecz pokazuje konkretne wymagania miłości: nie sądzić, przebaczać, czynić dobro także wobec tych, którzy nie odpowiadają dobrem. – On nie mówi o miłości emocjonalnej – zaznaczał. – Odpowiedzialności, by nie sądzić drugiego człowieka, by zatrzymać potok zła, czyli by zło dobrem zwyciężać.
CZYTAJ DALEJ

MI: zaostrzenie kar za wykroczenia na przejazdach kolejowych; prawo jazdy będzie zatrzymane

2026-09-11 22:11

[ TEMATY ]

kolej

pociąg

Adobe Stock

Za wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle będzie można stracić prawo jazdy na trzy miesiące - zakłada projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, mający poprawić bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych. Założenia do tego projektu w piątek wieczorem opublikowało Ministerstwo Infrastruktury.

Jak czytamy w założeniach projektu nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, ma on na celu poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego na przejazdach kolejowych oraz zaostrzenie konsekwencji prawnych wobec sprawców przestępstw i wykroczeń popełnionych na przejazdach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję