Reklama

Minęło 100 lat

Niedziela przemyska 6/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czas i przemijanie jest rzeczywistością tego świata. Przyszłość zawsze pozostaje nieznana, natomiast to, co minęło może być poddane pod ocenę, zreflektowane, może stać się inspiracją na przyszłość. W tym też celu przeżywamy niejednokrotnie rocznice, jubileusze sięgając wstecz, aby uradować się dobrem, za zło przeprosić, a przede wszystkim podziękować Bogu - Dawcy wszelkiego dobra.
Końcem ubiegłego roku minęło sto lat pobytu Sióstr Służebniczek w Przemyślu. Jest to również powód, by wyśpiewać dziękczynne Te Deum laudamus, by sięgnąć nieco w przeszłość na przebytą drogę, bo jak mówi Ojciec Święty Jan Paweł II: "do zbawienia idzie się przez życie na ziemi i trzeba, ażeby to życie było także urządzone po ludzku i po Bożemu".
Trudno byłoby tak określić życie w naszej Ojczyźnie przed stu laty. Ówczesna sytuacja społeczeństwa polskiego, nękanego zaborami, była trudna pod każdym względem, ale nie była to sytuacja pozbawiona nadziei. Głęboko w narodzie tkwiła nieujarzmiona wola życia w wolności. Świadczą o tym nie tylko zrywy powstańcze, ale także coraz bardziej świadoma troska o "młody las", o dzieci, które zawsze są nadzieją na przyszłość. Tą troską było przejętych wielu światłych ludzi tamtych czasów, między innymi bł. Edmund Bojanowski, założyciel Zgromadzenia Sióstr Służebniczek. Działając na terenie Wielkiego Księstwa Poznańskiego nie zacieśnił swojego spojrzenia tylko do terenu zaboru pruskiego. Jako ziemianin i aktywny chrześcijanin wykorzystywał wszystkie możliwości, by cały umiłowany przez niego polski naród dźwigać z nędzy niewoli. Założone przez siebie zgromadzenie widział jako jedno z narzędzi Bożej Opatrzności, której sam zawsze chciał być całkowicie uległy. Przy współpracy z Ojcami Jezuitami ze Śremu udało mu się przeszczepić zgromadzenie na teren Galicji, najpierw do Łańcuta a potem do Starej Wsi koło Brzozowa. Gdy na skutek represji zaborców zaistniała konieczność zerwania wszelkich kontaktów służebniczek galicyjskich z wielkopolskimi, dom w Starej Wsi otrzymał od Założyciela pełną autonomię i stał się siedzibą głównego zarządu oraz odrębnego nowicjatu. Zadania, którym miały się siostry oddawać były jasno określone: służba Bogu i "maluczkim", ubogim, chorym oraz wychowanie dzieci. Gdy po 1873 r. wydana została ustawa o zakładaniu publicznych szkół ludowych oraz o obowiązkowym posyłaniu do nich dzieci w wieku 6-14 lat, stanął przed zgromadzeniem wielki obowiązek przygotowania odpowiednio kwalifikowanych sióstr. Najbardziej sprzyjającym ku temu miejscem okazał się Przemyśl, dzięki przychylności bł. bp. J. Sebastiana Pelczara i Kurii Biskupiej, zwłaszcza Przemyskiej Kapituły z ks. kanonikiem Konstantym Biedą - proboszczem katedry - na czele. Dzięki jego życzliwym zabiegom siostry poszukujące od 1902 r. godziwych warunków bytowych, po kilkukrotnych zmianach mieszkania zamieszkały na stałe w domu wynajętym od Kapituły Przemyskiej przy ul. Kapitulnej 3, znajdującym się w pobliżu katedry. Z tego też względu siostry mogły być przydatne, by zatroszczyć się o czystość bielizny kościelnej i zdobienie ołtarzy. Przejęły więc te obowiązki, które od kilku lat spełniały siostry z odległych o kilkanaście kilometrów Grochowiec.
Zgromadzenie nigdy nie było dzielone na chóry, łączenie więc nauki z prozaiczną pracą, uprawianiem ogrodu, pielęgnowaniem kwiatów do zdobienia ołtarzy nie stanowiło problemu. Siostry świadome swojego powołania otwierały również dom dla wielu potrzebujących wsparcia, zarówno materialnego, jak i duchowego, a takich wielu trafiało za "zieloną bramę". Szczególne okoliczności ku temu stworzyła I wojna światowa, zwłaszcza, gdy przez Przemyśl przesuwał się front wyzwoleńczy. Służebniczki, zmuszone wówczas przez warunki do przerwania kształcenia objęły posługę na posterunku pielęgniarek w wojskowych szpitalach, a także wysyłane były na front do pielęgnowania rannych żołnierzy.
W latach międzywojennych w domu został przywrócony wcześniejszy porządek, kolejne pokolenia sióstr odbywały kursy nauczycielskie, ochroniarskie, zdobywały potrzebne wykształcenie ogólne.
Wybuch II wojny światowej był także dla przemyskiego domu ogromnym wstrząsem, zwłaszcza gdy całe miasto znalazło się pod okupacją bolszewicką, a potem hitlerowską. Niewielki, kilkupokojowy wówczas budynek zamieszkały przez 4 siostry mieścił w swoich ścianach dziesiątki bezdomnych. Jak odnotowano w kronikach, do wigilii w 1939 r. zasiadło w tym domu 45 osób. Przez pewien okres wraz z siostrami mieszkały dwie rodziny żydowskie oraz trzy świeckie kobiety. Jedną z nich była Bronisława Napora, która przyszła do Przemyśla w 1928 r. w poszukiwaniu pracy. Zamieszkała przy siostrach i przeżyła przy nich 75 lat swojego życia, z czego przez 65 lat z wielkim poświęceniem oddawała się pracy przy katedrze. Wielu parafian zapamiętało drobną sylwetkę pani Broni, która na kolanach szorowała posadzkę, aby w bazylice katedralnej było czysto. Z zamiłowaniem pielęgnowała wraz z siostrami kwiaty, którymi ubierały ołtarze. Gdy nie stało jej sił do pracy, po 85 latach życia, ostatnie dziesięć lat poświęciła niemal nieustannej modlitwie. Do końca cieszyła się bardzo dobrą pamięcią i była jak żywa kronika wydarzeń minionych lat. Pamiętała szereg sióstr, które przez ten dom przechodziły pełniąc swoje obowiązki. Dla jednych była to nauka, dla innych prace apostolskie, katechizacja w salkach katechetycznych, a później w szkole czy przedszkolu i ochronce, oraz jak już wspomniano prace w zakrystii. Przy tych zajęciach fizycznych czy umysłowych siostry zdobywały swoją świętość. Dwie spośród nich, a mianowicie s. Roberta Babiak i s. Leonia Nastał zmarły w opinii świętości, a proces beatyfikacyjny jest w toku.
Dom przy ul. Kapitulnej, pomimo ciasnoty, od 1956 r. był siedzibą Zarządu Prowincjalnego. Tu także odbywały się zjazdy formacyjne, dni skupienia dla sióstr i apostolskie spotkania z młodzieżą. W latach 1997-2000 dokonano gruntownej przebudowy i rozbudowy budynku. Ulepszone warunki obecnie umożliwiają organizowanie skupień międzyzakonnych oraz innych grup formacyjnych dla sióstr i osób świeckich, zwłaszcza dla młodzieży. Ponadto po 20 latach przeniesiono na nowo z Prałkowiec do Przemyśla siedzibę Zarządu Prowincjalnego.
Za wszelkie dobro, które dokonało się w tym miejscu przez stuletnią posługę Służebniczek składały siostry dziękczynne Magnificat w dniu 30 grudnia 2002 r. Dziękczynieniu przewodniczył abp Józef Michalik przy udziale ks. kanclerza Józefa Bara, kapłanów współpracowników Kurii Metropolitalnej, oraz księży prałatów, członków Kapituły Przemyskiej z ks. infułatem Stanisławem Zygarowiczem na czele. Przed dziękczynną Mszą św. Ksiądz Arcybiskup poświęcił umieszczoną na zewnętrznej ścianie domu płaskorzeźbę wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej z tablicą upamiętniającą peregrynację Kopii Jasnogórskiego Obrazu w archidiecezji przemyskiej oraz stuletni pobyt Sióstr Służebniczek w tym mieście. Następnie zostały poświęcone stacje drogi krzyżowej, znajdujące się na odnowionym murze wewnątrz ogrodu.
Złożone Bogu najszczersze dziękczynienie i uwielbienie uwieńczyło minione sto lat.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatnie nauczanie ks. Wojciecha Draba: „Bóg nigdy nie przestanie być miłośnikiem życia”

2026-09-22 17:34

[ TEMATY ]

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Dzień przed swoją tragiczną śmiercią ks. Wojciech Drab mówił o Bogu jako „miłośniku życia”, o radości istnienia i o człowieku, którego Ojciec nieustannie „podnosi”. - Jesteśmy zaproszeni do tej symfonii życia, tego życia w obfitości, do tej symfonii radości, radości istnienia, radości tego, że mam życie i że mogę dawać życie - mówił kapłan w swojej ostatniej medytacji nad Ewangelią. Ks. Drab zginął 21 września w wypadku drogowym.

Ostatnie nauczanie ks. Wojciecha Draba poświęcone było Ewangelii XXV Niedzieli Zwykłej. Kapłan rozważał przypowieść o robotnikach w winnicy, którzy mimo różnego czasu pracy otrzymali od gospodarza po denarze. Jak tłumaczył, denar można rozumieć jako symbol tego wszystkiego, czego człowiek potrzebuje do życia.
CZYTAJ DALEJ

Niedziela Boża i nasza. Sztafeta pokoleń redakcyjnych

2026-09-16 11:32

[ TEMATY ]

sztafeta

Red.

Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim "Niedziela"

Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim Niedziela

Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.

Każdy numer tygodnika, od jego powrotu do czytelników w 1981 r., jest niejako przypieczętowany medalionem z obliczem Matki Bożej Jasnogórskiej, która została uznana przez zespół redakcyjny za Główną Redaktorkę „Niedzieli”.
CZYTAJ DALEJ

Cud Świętej Rodziny: W Gazie ponownie ruszyła szkoła

2026-09-22 21:00

[ TEMATY ]

strefa gazy

edukacja

Vatican Media

Łzy radości w oczach dzieci i młodzieży, które po trzech długich latach powróciły do szkolnych ławek, a także ich rodziców, którzy towarzyszyli im i uczestniczyli w uroczystości inaugurującej nowy rok szkolny. Łaciński Patriarchat Jerozolimy w szkole przyjął łącznie 1005 uczniów. Mając w pamięci śmierć ponad 22 tys. dzieci z Gazy i morze ruin wokół – ta szkoła, to cud.

22 września, Szkoła Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy w Gazie, związana z katolicką parafią Świętej Rodziny, oficjalnie ponownie otworzyła swoje podwoje na rok szkolny 2026–2027, przyjmując łącznie 1005 uczniów. Od najmłodszych dzieci w wieku od 2 do 5 lat, uczęszczających do przedszkola, przez uczniów szkoły podstawowej i średniej, aż po licealistów – wszyscy przekroczyli próg budynku, dając całej wspólnocie chrześcijańskiej promyk nadziei i namiastkę normalności, choć w Strefie Gazy wciąż nie ma niczego, co można by nazwać normalnością.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję