Dziś wieczorem ze świątyń popłyną najpiękniejsze chyba tony, które zrodziła polska pobożność. Na nich, jak na kołyszącej się na fali łódce, wypłyną równie piękne słowa wezwań Litanii Loretańskiej. Ze wzruszeniem myślę o kapliczce stojącej przy serpentynach przed Birczą. Ile razy przejeżdżałem tamtędy w maju, zawsze napotykałem kilkanaście osób śpiewających litanię. W tym roku w sposób szczególny trzeba akcentować to wezwanie „Królowo Polski”, bo jak się okazuje i sami Polacy (aż strach pisać to słowo dużą literą, myśląc o ludziach, w których chorych od nienawiści umysłach zrodził się pomysł zbojkotowania obchodów 1050-lecia Chrztu Polski), pragną odebrać Jej ten tytuł, a „opiekunami” ojczyzny uczynić amerykańskich senatorów, niemiecką premier, wenecką komisję.
Nie tak dawno wzruszaliśmy się uroczystością otwarcia Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej. Niedługo potem okazało się, że, podobnie jak obchody 1050-lecia, tak i to muzeum to zwyczajna hipokryzja. Wyraz temu dała niemiecka gazeta „FrankfurterAllgemeine Zeitung”, twierdząc, że muzeum to jedynie „próba przedstawienia Polaków w lepszym świetle”. Pokazywanie losów bohaterskich Polaków, którzy z narażeniem własnego życia ratowali Żydów przed Niemcami, ma być w istocie zarzutem, bowiem skutecznie przykrywa historie Polaków gorszego sortu, którzy współpracowali z gestapo. Pewnie nasi zachodni sąsiedzi chcieliby, aby odpowiedzialność za ich zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej (a przynajmniej spora część tej odpowiedzialności) spadła na Polskę. Nic z tych rzeczy! Właśnie dzięki takim inicjatywom, jak to muzeum, plan ten nigdy nie zostanie przez nich zrealizowany.
Przewrotność świata, w którym żyjemy, polega na tym, że ludzie za pokusą szatana zmieniają ten porządek rzeczy, bo oto ważniejszym niż człowiek, niż jego życie, staje się zwierzę i owad czy ptaszek albo drzewo. Ubóstwiamy świat przyrody, tracąc rozsądek i równowagę, tak jakby oczy nasze były niewidome a uszy głuche, równocześnie wypierając się i zaprzeczając istnieniu Boga. Albo też odnosimy się do tego, co nas otacza, z nienawiścią, tak, że w naszej zachłanności na zysk i w ludzkiej bezmyślności zamieniamy urodzajną ziemię w chemiczną pustynię, pozbawioną roślin, zwierząt i wody. Ów otaczający nas świat roślin i zwierząt daje nam to, czego do codziennego życia potrzebujemy i jeszcze wiele innych spraw oraz owoców, jakimi zaspokajamy nasze ludzkie pragnienia.
„Moralnie trzeba być gotowym i do takiego scenariusza. Nie chcę tu rzucać wielkimi słowami, ale wydaje mi się, że jestem gotów, jeżeli władze uznają, że trzeba tę historie raz jeszcze powtórzyć, to jestem gotów ją raz jeszcze powtórzyć. Trzeba być sobą” - powiedział Andrzej Poczobut pytany, czy po powrocie na Białoruś nie boi się ponownego uwięzienia. Białoruski dziennikarz, działacz opozycyjny polskiej mniejszości i więzień polityczny w rozmowie z KAI mówi m.in. o pobycie w Polsce, o tym jak wielkie wrażenie wywarło na nim spotkanie z papieżem Leonem XIV, a także o swoim stanie zdrowia i kondycji psychicznej.
Waldemar Piasecki (KAI): Po nieco ponad czterech miesiącach od uwolnienia i przybyciu do Polski wracasz na Białoruś. Zadam Ci w związku z tym dwa pytania. Pierwsze brzmi: PO CO?
„Nie każda innowacja jest odwagą” - przestrzegł 49 nowo mianowanych biskupów z terenów misyjnych bp Aurelio García Macías, podsekretarz Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Zaapelował o powstrzymanie eksperymentów liturgicznych, synkretyzmu i folkloryzacji kultu. „Nie wolno nam zamieniać liturgii w muzeum niezmiennych form, ale też w nieustanne laboratorium” - powiedział podczas kursu formacyjnego w Rzymie.
Bp García wskazał, że szczególnej ostrożności wymaga inkulturacja liturgii w Kościołach misyjnych. Nie można jej sprowadzać do mechanicznego dodawania do celebracji lokalnych pieśni, tańców czy instrumentów. „Żadna kultura nie jest Ewangelią” - podkreślił. Kultura zawiera zarówno „ziarna Słowa”, jak i „rany grzechu”, dlatego musi zostać poddana ewangelicznemu rozeznaniu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.