Reklama

Niedziela Sandomierska

Dziedzictwo wiary

Wyjątkowy charakter miała tegoroczna uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Ćmielowie. W dniu parafialnego odpustu miejscowa wspólnota dziękowała Bogu za 700 lat istnienia parafii.

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Centralnym punktem obchodów była uroczysta Eucharystia, której przewodniczył Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Mszę świętą koncelebrowali przybyli kapłani na czele z proboszczem parafii ks. Czesławem Gumieniakiem. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych na czele z paniami starostą Agnieszką Rogalińską i burmistrz Joanną Suską, mieszkańcy Ćmielowa oraz wierni związani z parafią, którzy przybyli, aby wspólnie przeżywać jubileusz jednej z najstarszych wspólnot parafialnych na terenie Diecezji Sandomierskiej.

W homilii bp Nitkiewicz wskazał na Maryję jako na pierwszą, która dostąpiła obiecanej człowiekowi chwały w Niebie. Zaznaczył jednocześnie, że droga do wieczności prowadzi przez ziemskie życie i wiąże się z podejmowaniem wielu wyzwań, podobnie jak czynili to przez siedem wieków duchowni i wierni świeccy parafii ćmielowskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- W pierwszej chwili mogą zrodzić się obawy, czy jesteśmy wystarczająco silni? Czy sobie poradzimy? W siedemsetną rocznicę powstania parafii ćmielowskiej spójrzmy na naszych ojców w wierze. Oni zapragnęli świątyni, aby móc uczestniczyć w Eucharystii i przyjmować w niej pozostałe sakramenty. Obecność Domu Bożego w którym mieszka Jezus, rozbrzmiewa Jego Ewangelia, odbiera cześć cudowny obraz Matki Boskiej Pocieszenia, posługują kapłani, nie tylko ich nobilitowała ale przede wszystkim dodawała siły, inspirowała, kształtowała w oparciu o wartości chrześcijańskie, regulując jednocześnie rytm życia i zwyczaje. Nie jest przypadkiem, że z parafii ćmielowskiej pochodzi błogosławiony męczennik II wojny światowej kleryk Tadusz Dulny czy Sługa Boży ks. prof. Wincenty Granat - wybitny teolog i rektor KUL-u. Można by tu wymienić jeszcze wiele innych wybitnych osób, które dzięki oddziaływaniu parafii wzbiły się ku Niebu niczym orły. Wszyscy oni odnieśli zwycięstwo w ziemskim życiu, wysłużyli sobie wieczną nagrodę u Boga i są dla nas wzorem do naśladowania.

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Nie brakuje bowiem wyzwań, które jako ludzie wierzący powinniśmy podejmować dla Boga, dla Kościoła i Ojczyzny, dla samych siebie. Może się czasami wydawać, że one nas przerastają, że nie damy rady. Jaki sens zmieniać cokolwiek jeśli jest mi dobrze? – słyszy się nieraz. Tymczasem Bóg oczekuje z naszej strony nieustannej współpracy i z Jego pomocą, możemy wszystko. Pamiętajmy o tym szczególnie w tym roku, gdy obraz Jezusa Miłosiernego wędruje po Diecezji Sandomierskiej. Niech przynosi pociechę, a jednocześnie przypomina, że mamy być miłosierni. Dlatego myślę, że najpiękniejszym sposobem uczczenia wspaniałego jubileuszu waszej parafii, będą właśnie uczynki, działania, inicjatywy, przez które to miłosierdzie rozbłyśnie, ukaże się światu, zaczynając od waszej parafii. Zastanówcie się wspólnie, co konkretnie dałoby się zrobić na polu katechezy parafialnej albo dobroczynności i naśladujcie Najświętszą Maryję Pannę Wniebowziętą, która jest Matką Miłosierdzia – powiedział kaznodzieja.

Na zakończenie Eucharystii Biskup Ordynariusz pobłogosławił przyniesione do świątyni zboża, zioła oraz owoce, a następnie odbyła się procesja z Najświętszym Sakramentem.

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Jubileuszowe dziękczynienie przypominało wiernym, że historia parafii nie była jedynie historią murów świątyni, kolejnych przebudów czy zapisanych w dokumentach wydarzeń. Przede wszystkim tworzyli ją ludzie. Przez stulecia przychodzili tutaj ze swoją codziennością, przyjmowali sakramenty, zawierali małżeństwa, chrzcili dzieci i żegnali swoich bliskich. W tej samej świątyni kolejne pokolenia mieszkańców Ćmielowa przeżywały chwile radości, ale również doświadczenia wojen, epidemii, przemian społecznych i politycznych.

Początki parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Ćmielowie sięgają średniowiecza. Dokładna data jej powstania nie jest znana. Źródła wskazują, że mogła zostać utworzona już pod koniec XIII lub na początku XIV wieku. Pewne jest natomiast, że istniała w 1326 roku, gdy została wymieniona wśród parafii odprowadzających świętopietrze. Jeszcze starszą datę przekazuje miejscowa tradycja. Zachowany siedemnastowieczny inwentarz wskazywał rok 1313 jako datę erekcji parafii. Wiadomo również, że już w pierwszej połowie XIV wieku w Ćmielowie znajdowała się murowana świątynia. Jan Długosz opisywał później miejscowy kościół jako budowlę wzniesioną z białego kamienia. Badania architektoniczne potwierdziły, że znaczne partie murów obecnej świątyni pochodzą właśnie z XIV wieku. Ważnym momentem w dziejach kościoła był początek XVI wieku. Po uzyskaniu przez Ćmielów praw miejskich świątynia została gruntownie przebudowana dzięki Mikołajowi Szydłowieckiemu, ówczesnemu właścicielowi Ćmielowa. Do istniejącej nawy dobudowano między innymi prezbiterium wraz z zakrystią oraz kruchtę. Prace te przeprowadzono około 1509–1510 roku. Dalsze losy świątyni odzwierciedlały burzliwą historię Polski. Na przestrzeni wieków przy parafii rozwijało się również bogate życie religijne. Działały tutaj bractwa Świętej Trójcy, św. Anny, Różańca Świętego oraz Miłosierdzia. Były one nie tylko miejscem modlitwy, lecz także ważną przestrzenią zaangażowania świeckich w życie Kościoła i lokalnej społeczności.

2026-08-15 19:54

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kim są najbardziej znani archaniołowie?

[ TEMATY ]

archaniołowie

Family News Service

Karol Porwich/Niedziela

29 września w Kościele katolickim przypada święto trzech archaniołów – Michała, Gabriela i Rafała. Ich imiona pojawiają się na kartach Biblii. Niebiańscy wysłannicy towarzyszą ludziom w konkretnych wydarzeniach, a każdy z nich ma szczególną misję i zadanie do wykonania. Każdy z nich objawił się w konkretnym czasie. Św. Michał ukazywał się aż cztery razy, doprowadzając do ustanowienia swojej własnej bazyliki w podziemnej grocie na Górze Gargano we Włoszech.

Aniołowie są istotami duchowymi, nadrzędnymi wobec ludzi. Posiadają rozum oraz wolę. Św. Grzegorz Wielki tłumaczył, że słowo anioł nie oznacza natury, ale zadanie. „Duchy, które zapowiadają wydarzenia najbardziej doniosłe nazywają się archaniołami. Niektórzy z nich mają imiona własne, wskazujące na określone ich zadania czy posługę” – wyjaśniał papież i doktor Kościoła. Aniołowie i archaniołowie pośredniczą między Bogiem i ludźmi, a ich interwencje świadczą o tym, że są zawsze gotowi, aby nam pomóc. 29 września, w rocznicę konsekracji starożytnej bazyliki św. Michała w Rzymie Kościół katolicki wspomina trzech archaniołów, którym Bóg wyznaczył szczególne misje w historii zbawienia. Przypominamy kilka ciekawych informacji na ich temat.
CZYTAJ DALEJ

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co „najpierw”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
CZYTAJ DALEJ

Katecheta musi żyć tym, co głosi

2026-09-30 17:16

[ TEMATY ]

katecheza

Karol Porwich/Niedziela

Czy współczesna katecheza potrafi odpowiedzieć na pytania i potrzeby młodego pokolenia? Skąd bierze się dystans młodych wobec wiary i co możemy zrobić, aby go przełamać?

Podziel się cytatem Rozmawiamy również o konsekwencjach rezygnacji z nauczania religii w szkołach i o tym, co taka zmiana może oznaczać dla wychowania oraz formacji młodego człowieka. Pojawia się także pytanie o to, kim powinien być współczesny katecheta i dlaczego sama wiedza nie wystarczy, jeśli nie towarzyszy jej autentyczne świadectwo życia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję