Szkoła, która wychowuje, nauczyciele, którzy odkrywają talenty swoich uczniów i młodzi ludzie, dzieci, które znajdują tu autorytety w postaci swoich wychowawców. Społeczność, której chce się być dla drugiego, wyrastać ponad przeciętność i być wiernymi Bogu i Ojczyźnie. To szkoła podstawowa w Moszczenicy, której patronuje św. Stanisław Kostka. W miniony poniedziałek obchodzony był dzień patrona. Także w sposób wyjątkowy, tak, jak na co dzień tu działają. Rozpoczęła go Msza św. na sali gimnastycznej, w której wzięło udział kilkuset uczniów wraz z nauczycielami i wychowawcami, rodzicami oraz przedstawiciele władz samorządowych i oświatowych. Eucharystię odprawił bp Marek Marczak. W homilii, a w zasadzie w niesamowitej rozmowie z uczniami tłumaczył, na czym polega obecność Jezusa w Eucharystii i jak ważny jest ten eucharystyczny chleb w naszym życiu. W modlitwie wiernych dzieci prosiły, by być takimi jak św. Stanisław Kostka. To, co ujęło podczas liturgii – liczba osób, które przyjęły Komunię św. Podczas Mszy św. Ksiądz Biskup poświęcił tornistry i przybory szkolne wszystkim uczniom. Niezwykle wzruszająca była oprawa muzyczna przygotowana przez chór-scholę i program artystyczny w wykonaniu najmłodszych. Po części oficjalnej odbył się konkurs o św. Stanisławie Kostce, w którym wzięły udział wszystkie szkoły z gminy Moszczenica: z Jarostów, Gazomii, Srocka, Bab oraz Moszczenicy.
Szkoła podstawowa w Moszczenicy nosi imię św. Stanisława Kostki od trzech lat, ale z tym imieniem, ideałami patrona utożsamia się od lat, bo to jedynie przywrócenie patrona sprzed wojny. W placówce chwyta za serce podejście nauczycieli do uczniów, przekazywane im wartości, patriotyzm i wiara. Szkoła współpracując z parafią w Moszczenicy, wychowuje młode pokolenie tak, że można tylko pogratulować jej dyrektor – Jolancie Kujawskiej-Wężyk.
Liczne występy artystyczne uczniów Publicznej Szkoły Podstawowej
nr 1 w Sokołowie Podlaskim uświetniły Dzień Rodziny
Pod takim hasłem, 23 maja br., odbył się Dzień Rodziny – międzypokoleniowe spotkanie społeczności Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 z Oddziałami Dwujęzycznymi w Sokołowie Podlaskim. Zebrani mogli zobaczyć, jak wiele talentów mają ich dzieci oraz jak wiele w nich dobra i twórczości. Organizacją całego przedsięwzięcia zajęła się nauczycielka Teresa Piwko.
Wędrówka od góry Hor ku Morzu Czerwonemu prowadzi na drogę okrężną, bo ziemia Edomu zamyka przejście. Lud traci cierpliwość. To późna faza pustyni. Zmęczenie szybko zmienia się w szemranie. Powraca zdanie: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli?”. Pojawia się też pogarda dla manny: „pokarm mizerny”. Tekst odpowiada obrazem, że Pan zsyła węże „o jadzie palącym”. W hebrajskim stoi tu słowo powiązane z rdzeniem „palić” (śārāf), stąd tradycyjne „węże serafiny”. Ukąszenie obnaża bezradność. Wyznanie winy brzmi krótko: „Zgrzeszyliśmy”. Mojżesz modli się za lud. Odpowiedź Boga zaskakuje. Wizerunek węża ma stanąć wysoko na palu. Hebrajskie „sztandar, znak” to nēs. Wzrok podniesiony z ziemi przestaje krążyć wokół zagrożenia. Spojrzenie staje się aktem posłuszeństwa wobec słowa Boga. Nie ma tu miejsca na magię przedmiotu. Księga Mądrości dopowie później, że ratunek przychodzi od Boga, a znak jedynie kieruje ku Niemu (Mdr 16,6-7). Równie ważna pozostaje historia po latach. Król Ezechiasz rozbija „węża miedzianego”, bo lud pali mu kadzidło (2 Krl 18,4). Znak łatwo przechodzi w kult rzeczy. W samym brzmieniu hebrajskim pojawia się gra słów: wąż (naḥāš) i miedź (neḥōšet); stąd nazwa „Nehusztan”. Najstarsza lektura chrześcijańska widzi w tym typ krzyża. Justyn Męczennik łączy węża wyniesionego na palu z tajemnicą krzyża w „Dialogu z Tryfonem” (rozdz. 91). Augustyn, komentując słowa Jezusa o wężu z pustyni, tłumaczy ukąszenia jako grzechy, a węża wyniesionego jako śmierć Pana, na którą patrzy wiara.
Leon XIV wygłosił we wtorek wieczorem krótkie oświadczenie dla dziennikarzy w Castel Gandolfo, ponawiając apel o działania na rzecz pokoju, nie przy użyciu broni. Papież potępił rosnącą nienawiść, przemoc i z ubolewaniem mówił o rosnącej liczbie ofiar śmiertelnych.
Należy doprowadzić do zawieszenia broni, działać „na rzecz pokoju, ale nie przy użyciu broni”, lecz „poprzez dialog, szukając naprawdę rozwiązania dla wszystkich” - o to zaapelował ponownie Papież Leon XIV w krótkim oświadczeniu, wygłoszonym wieczorem w Castel Gandolfo. Leon XIV zwrócił się do grupy dziennikarzy, czekających przez Villą Barberini, gdzie tradycyjnie spędził wtorek - swój dzień odpoczynku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.