Reklama

Polska

Panowanie Twoje trwa

Królestwo Jezusa Chrystusa nie przystaje do światowych miar i standardów. Nie ma w nim ani armii, ani podatków. Jak śpiewamy w jednej z prefacji, chodzi tu raczej o królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, sprawiedliwości, miłości i pokoju

Niedziela Ogólnopolska 46/2016, str. 20-21

[ TEMATY ]

Jezus Chrystus

koronacja

intronizacja

Philippe de Champaigne, „Ecce Homo” (fragment obrazu, XVII wiek)

Philippe de Champaigne, „Ecce Homo” (fragment obrazu, XVII wiek)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Polacy dokonają uroczystego Aktu Przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana 19 listopada 2016 r. w sanktuarium w Łagiewnikach, a nazajutrz – we wszystkich świątyniach w Polsce. Akt ten nie jest intronizacją Chrystusa na Króla Polski, jak postulowały niektóre ruchy intronizacyjne, lecz uznaniem Jego panowania nad całym światem i poddaniem się Jego prawu.

Przywrócić tron Chrystusowi

Reklama

W 1925 r. Pius XI ogłasza encyklikę „Quas primas”, w której ustanawia uroczystość Chrystusa Króla. Na początku swego dokumentu papież dokonuje analizy współczesnych mu czasów, upatruje przyczyn nieszczęścia ludzkości w swoistej detronizacji Chrystusa. Jak czytamy: „Wielu usunęło Jezusa Chrystusa i Jego najświętsze prawo ze swych obyczajów, z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego”. Ten fragment encykliki jest o tyle ważny, że bardzo dobrze wyjaśnia intencje osób chcących ponownego potwierdzenia Chrystusowego panowania. Prawdą jest bowiem, że Chrystus jako odwieczny Logos pełni swą misję królewską od wieków, ale prawdą jest także, że jeśli nasi przodkowie, a także wielu współcześnie żyjących, odmówili posłuszeństwa Królowi Wszechświata, to mamy obowiązek w ich oraz we własnym imieniu na nowo potwierdzić panowanie Boga Człowieka. Encyklika z 1925 r. zobowiązuje do tego aktu w wymiarze zarówno indywidualnym, jak i społecznym. Czytamy dalej w dokumencie: „Gdyby ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój. Jak bowiem królewska godność Pana naszego otacza powagę ziemską książąt i władców pewną czcią religijną, tak też obowiązki i posłuszeństwo obywateli czyni zacnymi”. z powyższych słów możemy wyinterpretować dwa wymiary panowania Chrystusa. Pierwszy jest bezdyskusyjny i dotyka sfery duchowej – każdy człowiek ochrzczony może potwierdzać panowanie Chrystusa przez swoją indywidualną walkę z królestwem szatana. Ale ten wymiar nie może wykluczać oczywistego zakorzenienia w życiu społecznym. Chrystus z powodzeniem może królować w sercu każdego człowieka i w sercach każdej wspólnoty narodowej czy państwa. Pius XI podkreśla bowiem, że „także i państwa (...), nie tylko osoby prywatne, ale i władcy, i rządy mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Król królów

Reklama

Idea potwierdzenia panowania Chrystusa Króla wiązana jest z objawieniami krakowskiej mistyczki Rozalii Celakówny (1901-44). Wizjonerka pisała, że nie może tu chodzić jedynie o zewnętrzną formułkę, ale ów akt „ma się odbyć przede wszystkim w każdej duszy”. A ma być przede wszystkim wynagrodzeniem za popełniane grzechy. W swych objawieniach służebnica Boża postrzegała postać Chrystusa cierpiącego za grzechy ludzkości. W uroczystość Zesłania Ducha Świętego w 1939 r. ujrzała obraz, który opisała w następujący sposób: „Widziałam Pana Jezusa w postaci Ecce Homo, poranionego bardzo, na Jego Głowie korona cierniowa głęboko wbijająca kolce w skroń. Ubrany był w płaszcz szkarłatny, rana Jego Serca Boskiego głęboko otwarta. (...) Na obliczu Pana Jezusa malował się głęboki smutek. Pan Jezus dał odczuć mej duszy, jak bardzo boli Go obojętność dusz szczególnie Jemu poświęconych, tj. kapłanów i dusz zakonnych”. Jak podaje Katolicka Agencja Informacyjna, zainteresowanie treścią prywatnych objawień Celakówny, dzięki jej kierownikowi duchowemu – oblatowi paulińskiemu o. Zygmuntowi Dobrzyckiemu – zaczęło się rozwijać już w czasach wojny, wówczas w wąskich kręgach krakowskich inteligentów. Objawienia Celakówny propagował także ówczesny generał paulinów o. Pius Przeździecki. Na skutek rozwijania się tej formy pobożności kard. Adam Sapieha zatwierdził w 1946 r. Dzieło Osobistego Poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu, utworzone przez grupę świeckich z Krakowa. Koła Dzieła powstały szybko w kilku polskich miastach.

Ksiądz Władysław Kubik SJ – wicepostulator procesu beatyfikacyjnego Rozalii Celakówny wyjaśnia w sposób jednoznaczny, że w swoich pismach wizjonerka odwoływała się co prawda do konieczności intronizacji Serca Jezusowego w życiu osobistym i społecznym, ale nigdy nie proponowała, aby dokonać intronizacji Chrystusa na Króla Polski. – A mówiąc o intronizacji, zawsze miała na uwadze przede wszystkim intronizację Najświętszego Serca Pana Jezusa, z jednoczesnym wezwaniem do uznania Chrystusa za naszego Króla i Pana – podkreśla.

Oddając cześć

W 2013 r. Konferencja Episkopatu Polski powołała Zespół ds. Ruchów Intronizacyjnych pod przewodnictwem biskupa opolskiego Andrzeja Czai. Coraz bardziej dojrzewała też myśl o potrzebie uroczystego aktu zawierzenia Polski Jezusowi Królowi Wszechświata. Teologowie podpowiadali, że nie ma sensu ogłaszanie Chrystusa Królem Polski, bo to by oznaczało, że był czas, w którym panowanie Chrystusa nie obowiązywało. Chrystus jest zaś Królem odwiecznie.

Jak ustalono, uroczysta proklamacja aktu odbędzie się w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach w sobotę 19 listopada br. – w przeddzień uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Następnego dnia Akt ten zostanie odnowiony we wszystkich świątyniach katolickich w Polsce.

W liście pasterskim z 11 października br. – poprzedzającym jubileuszowy Akt – biskupi wyjaśniają, że „zasadniczym celem dokonania Aktu jest uznanie z wiarą panowania Jezusa, poddanie i zawierzenie Mu życia osobistego, rodzinnego i narodowego we wszelkich jego wymiarach i kształtowanie go według Bożego prawa”. Zapowiadają, że będziemy wówczas modlić się m.in. słowami: „Chryste Królu, z ufnością zawierzamy Twemu Miłosierdziu wszystko, co Polskę stanowi, a zwłaszcza tych członków Narodu, którzy nie podążają Twymi drogami. Obdarz ich swą łaską, oświeć mocą Ducha Świętego i wszystkich nas doprowadź do wiecznej jedności z Ojcem. W imię miłości bratniej zawierzamy Tobie wszystkie narody świata, a zwłaszcza te, które stały się sprawcami naszego polskiego krzyża. Spraw, by rozpoznały w Tobie swego prawowitego Pana i Króla i wykorzystały czas dany im przez Ojca na dobrowolne poddanie się Twojemu panowaniu. (...) Niech Twój Święty Duch zstąpi i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi. Niech wspiera nas w realizacji zobowiązań płynących z tego narodowego Aktu, chroni od zła i dokonuje naszego uświęcenia. (...) Spraw, aby naszą Ojczyznę i świat cały objęło Twe Królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju”.

Po raz kolejny też w cytowanym liście biskupi przypominają, że „nie trzeba Chrystusa intronizować w znaczeniu wynoszenia Go na tron i nadawania Mu władzy ani też ogłaszać Go Królem. On przecież jest Królem królów i Panem panów na wieki (por. Ap 19, 16; 1 Tm 6, 15n.). Natomiast naszym wielkim zadaniem jest podjęcie dzieła intronizacji Jezusa w znaczeniu uznawania Jego królewskiej godności i władzy całym życiem i postępowaniem”. Jeśli więc rodzi się pytanie o granice królestwa Chrystusowego, to można odpowiedzieć, że ono nie ma granic, a rozciąga się wszędzie tam, gdzie uznawana jest władza Syna Bożego.

2016-11-08 09:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa

Ani w Ewangeliach, ani w innych Pismach Nowego Testamentu nie ma opisu zmartwychwstania Chrystusa. Są tylko opisane znaki, które na nie wskazują. Zmartwychwstanie dokonało się bez świadków. Maria Magdalena poszła wczesnym rankiem do grobu, zobaczyła odsunięty kamień. To już był znak, że coś się stało. Zaniepokojona pobiegła do Szymona Piotra i do apostoła Jana. W jej głowie zrodziło się domniemanie: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono” (J 20,2b). Piotr i Jan na wieść o „zabraniu Pana z grobu” pobiegli szybko do grobu. Chcieli poznać prawdę. To już była pozytywna odpowiedź na zaniepokojenie Magdaleny. Najgorzej może być wtedy, gdy człowieka już nic nie jest w stanie wyrwać z fotela, gdy „święty spokój” staje się wartością absolutną. Stawiamy w tym momencie pytanie do nas samych: Czy potrafię jeszcze się poderwać i biec ze świętym niepokojem w stronę prawdy i pytać, co naprawdę się wydarzyło? Jan i Piotr – dwie różne osobowości, biegli z początku razem. Potem Jan wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. Nie wiadomo, czy dlatego, że był młodszy, czy z innych powodów. Jan wytrwał pod krzyżem. Piotr się zaparł. Może i stąd powstała ta różnica prędkości. Do grobu jednak wszedł jako pierwszy Piotr. Mógł to być gest delikatnego Jana wobec starszego współbrata? Piotr ujrzał „leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu” (J 20,5-7). Co za szczegóły? Co to znaczyło? Gdyby ktoś wykradł ciało Jezusa, po co miałby je ogołacać? Jezus zostawił w grobie ziemskie ubranie, gdyż przechodząc do egzystencji niebieskiej, już Mu nie było ono potrzebne. W niebie nie ma już wstydu, jest harmonia duszy i ciała. Ewangelista kończy opis tego wielkanocnego zdarzenia z zastanym pustym grobem stwierdzeniem: „Ujrzał i uwierzył” (J 20,8b). Walka duchowa między niewiarą a wiarą przechyliła się na korzyść wiary. Choć jeszcze nie widzieli zmartwychwstałego Pana, przybliżali się do wiary, że prawdziwie powstał z martwych. Ewangelista Jan zakończył tę wielkanocną relację słowami: „Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych” (J 10,9). Słowa te pouczają, że zrozumienie Bożych tajemnic przychodzi w swoim czasie. Cała rzecz w tym, żeby wytrwać przy słowie Pisma także wtedy, gdy jeszcze czegoś nie rozumiemy. Pamiętajmy, że słowo Boga jest skierowane na spełnienie w przyszłości. Nie jest tylko opisem tego, co było. Jest zapowiedzią tego, co mas nadejść. Bóg jednak nie rzuca słów na wiatr. Jego słowo jest ziarnem, z którego będzie życie, ale aby to życie mogło się objawić, potrzeba czasu. Kiedyś zrozumiemy, teraz winniśmy trzymać się obietnic. Drugim znakiem wskazującym na zmartwychwstanie Jezusa były Jego bezpośrednie spotkania z uczniami. Mówił o tym św. Piotr w domu centuriona w Cezarei: „Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedni i pili po Jego zmartwychwstaniu” (Dz 10, 34a).
CZYTAJ DALEJ

Zmiany kapłanów 2026 r.

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Karol Porwich/Niedziela

2026 rok przynosi zmiany personalne wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Na Placu Zamkowym manifestacja Solidarności pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”

2026-05-20 12:47

[ TEMATY ]

Warszawa

manifestacja

Solidarnosć

PAP/Szymon Pulcyn

W środę w Warszawie pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków” związkowcy z NSZZ „Solidarność” zorganizowali antyrządową manifestację, podczas której domagają się m.in. referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Protestujący zgromadzili się na Placu Zamkowym skąd przejdą przed siedzibę Sejmu.

Manifestacja rozpoczęła się o godzinie 12.00. Związkowcy wyruszą z Placu Zamkowego ulicami: Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Alejami Ujazdowskimi i Matejki. Po drodze zatrzymają się przed Pałacem Prezydenckim. Do parlamentu powinni dotrzeć około godziny 15.00.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję