Na sławę, uwielbienie fanów, pełne sale, obszerną dyskografię i duże nakłady płyt Kazik Staszewski zapracował sam. Teraz ma taką pozycję, że czego by nie wydał, napisał, zaśpiewał, przyciągnie uwagę publiki. To także przypadek płyty „Wstyd” Kazikowego Kultu, która niemal z miejsca uzyskała laur „złotej”, a wkrótce pewnie będzie „platynowa”. Muzycznie płyta jest bardziej łatwa, lekka i przyjemna niż „Prosto” – ciężkawy muzycznie krążek sprzed paru lat. Co nie znaczy, że jest sztampowa, bo eksperymenty, smaczki, zmiany klimatu i nastroju też są. Jednak muzyka jest tym razem tylko tłem dla przemyśleń Kazika, który – jak zawsze – wyśpiewuje, co mu leży na wątrobie czy co mu w duszy gra, a tym razem nawet bardziej. Dość powiedzieć – bo trzeba posłuchać – że Kazik jest bardzo krytyczny wobec polskiej rzeczywistości. Bolą go podziały, polityczne wojny na górze i dole, czego skutkami są „Pęknięty dom” (tytuł dwuczęściowej piosenki) i myśli o emigracji bohatera utworu „Odejdę”.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Na polskim rynku wydawniczym pojawiła się pierwsza tematyczna antologia papieża Leona XIV z jego osobistym wprowadzeniem.
Według klucza 10 słów książka ta, po raz pierwszy w sposób uporządkowany, przedstawia duchową i teologiczną myśl nowego papieża, czerpiąc z jego nauczania. Te słowa - klucze stanowią swoisty kod, według którego papież odczytuje i ukazuje nam istotę wiary chrześcijańskiej: Chrystus, serce, Kościół, misja, komunia, pokój, ubodzy, kruchość, sprawiedliwość, nadzieja. To unikalny tekst, dzięki któremu nie tylko bliżej poznajemy duchowy rdzeń nauki Leona XIV, ale również sami jesteśmy prowadzeni w centrum chrześcijańskiej wiary stojącej wobec wyzwań współczesnego świata.
Są chwile, kiedy człowiek przestaje pytać, dokąd zmierza świat, a zaczyna pytać, czy świat nie postanowił już chodzić na głowie. Sprawa wyróżnienia Gizeli Jagielskiej przez „Wysokie Obcasy” nie jest bowiem wyłącznie medialną kontrowersją ani kolejną odsłoną wojny kulturowej. Jest znakiem czegoś znacznie głębszego: kryzysu języka, który przestaje nazywać rzeczy po imieniu, oraz sumienia poddawanego nieustannej presji.
Nagroda „Superbohaterki” dla osoby kojarzonej z aborcją dziecka w zaawansowanej fazie ciąży nie jest po prostu decyzją „kontrowersyjną”. Kontrowersji w mediach nie brakuje. Tym razem chodzi o coś więcej: o publiczne, uroczyste i symboliczne odwrócenie pojęć. O moment, w którym śmierć zaczyna być opowiadana językiem odwagi, a moralny wstrząs - językiem postępu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.