To był luty 2015 r. W Dublinie odbywała się międzynarodowa konferencja poświęcona miłosierdziu Bożemu. Jedną z mówczyń była s. Briege McKenna, irlandzka klaryska. Przytoczyła świadectwo, które bardzo mnie poruszyło.
Pracujący w Bostonie ks. Jim otrzymał telefon: „Twój kuzyn umiera w szpitalu w San Francisco. Chciałby cię zobaczyć”. Jim wsiadł do samolotu i następnego dnia był na miejscu. Przy wejściu do szpitala spostrzegła go pewna zakonnica. „Bóg mi cię zesłał, ojcze!” – powiedziała. I zaczęła go błagać: „Na czwartym piętrze leży pacjent, który za chwilę umrze. Błagam, przyjdź i porozmawiaj z nim. Nie przejmuj się, jeśli będzie cię przeklinał i wyzywał. Kapelan szpitala nie dał sobie z nim rady. Przyszło kilku innych kapłanów. Każdy został zwyzywany, był przeklinany i został wyrzucony wulgarnymi słowami. Ty się nie poddawaj, proszę”.
Ks. Jim poszedł za zakonnicą. Chory był w przerażającym stanie. Blady, wychudzony, niemal bez życia. Ostatkiem sił zaczął bluźnić. „Bóg cię kocha” – powiedział kapłan. „On mnie nienawidzi”– usłyszał w odpowiedzi. „On za ciebie umarł” – kontynuował ksiądz. „Nawet nie wiesz, kim jestem – rzekł pacjent. – Prawie całe życie spędziłem w więzieniu. Zabijałem ludzi. Całe życie byłem uzależniony od alkoholu i narkotyków”. „Bóg ci przebacza” – ciągnął kapłan. I wtedy nastąpił wybuch: „Bóg mi przebacza? Nawet nie wiesz, co mówisz, klecho! Zabiłem pięć osób! Byłem dróżnikiem. Odurzony alkoholem zasnąłem. Nie zamknąłem przejazdu. Pociąg wjechał w samochód”. „Czy to było w 1976 r.?” – zapytał ks. Jim. Pacjent wzdrygnął się na chwilę. „Skąd wiesz?” – spojrzał na księdza. Nastąpiła chwila ciszy. „To byli moja mama, mój tato i trójka mojego rodzeństwa... Ty nie chciałeś nikogo zabić. Po prostu byłeś odurzony. Ja ci przebaczam. I Jezus ci przebacza” – odpowiedział ks. Jim. A potem rozegrał się najpiękniejszy cud pojednania. Chory zmarł następnego dnia.
„Wy jesteście światłem świata” (Mt 5, 14) – mówił Jezus. Ks. Jim okazał się światłem, które rozjaśniło umierającemu drogę ku niebu.
Święty Andrzej apostoł to młodszy brat św. Piotra. To on pokazał Piotrowi Chrystusa. Jak wielu uczniów, oddał życie za Chrystusa. Św. Andrzej jest szczególnie czczony i kochany w Kościele wschodnim, jest patronem Kościoła prawosławnego. Ma także wielki mir w Kościele łacińskim, patronuje wielu instytucjom kościelnym, parafiom, kwestorom. Narosły wokół św. Andrzeja przeróżne legendy i zwyczaje, które często mają postać ludowych praktyk. Wiemy o tzw. andrzejkach, po których zawsze następuje Adwent z postem i wzmocnioną dyscypliną kościelną. W związku z tym zaczęto wymyślać różne rzeczy, żeby uczcić św. Andrzeja, ostatnią przed Adwentem zabawą i wesołą „wróżbą”. Zwyczaje te niejednokrotnie nawiązują jeszcze do czasów pogańskich i graniczą z zabobonem, dość groźnym dla człowieka. Niekiedy nawet poważni ludzie powołują się na zabobony, co powoduje jakieś rozchwianie mentalne w życiu społecznym i prowadzi donikąd. Wiemy jak wielkie kłopoty mają misjonarze na misjach, kiedy miejscowy czarownik odprawia jakieś gusła i ma w wiosce duże poparcie, ludzie korzystają z jego magicznych „usług”, a ignorują działania duchownego katolickiego. To niewłaściwe i groźne dla wiary. Czasem jest to tylko zwyczaj, rytuał zabawowy, ale mocno wpływa na świadomość danej społeczności. W wielu wypadkach nie można sobie z tym poradzić. Ale nie tylko w Afryce czy Ameryce Południowej jest taka podatność na tzw. czary i gusła, bo i w światłej Europie wiara w jakieś dziwne rzeczy dochodzi niejednokrotnie do głosu i odgrywa duże znaczenie.
Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.
To spojrzenie Maryi jest zaskoczone. Bóg przychodzi nie tak, jak się można się spodziewać. Nie wpisuje się w nasze schematy. Zdziwienie może być początkiem wiary – jeśli zamiast je odrzucić, pozwolisz mu zostać.
Po raz kolejny rozpoczynamy naszą majową, 31-dniową drogę śpiewając Litanię loretańską. Czynimy to w czasie szczególnym. Cała rodzina franciszkańska żyje dziś wielkim Jubileuszem – obchodzimy 800-lecie przejścia do nieba św. Franciszka z Asyżu. Przez najbliższe 31 dni chcemy pielgrzymować śladami Maryi, którą Biedaczyna z Asyżu nazywał „Dziewicą uczynioną Kościołem” i którą darzył niewypowiedzianą miłością.
Choć od chwili, gdy Biedaczyna z Asyżu zakończył swoją ziemską wędrówkę, minęło osiem wieków, jego duchowa rodzina wciąż tętni życiem. To wielkie drzewo wiary, na które składają się liczne zgromadzenia żeńskie oraz męskie, wśród których na szczególną uwagę zasługują Ojcowie Franciszkanie, Kapucyni i Bernardyni. Choć różnią się habitami czy historią, wszystkich łączy jedno: seraficka miłość do Boga i synowskie oddanie Maryi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.