Reklama

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 7/2017, str. 8

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pielgrzymka Parlamentarzystów

Senatorowie i posłowie na Jasnej Górze

Po raz 28. na Jasną Górę przybyła Pielgrzymka Parlamentarzystów. To tradycyjne spotkanie odbywa się co roku 2 lutego – w święto Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej). Do sanktuarium przybyło kilkudziesięciu posłów i senatorów RP z różnych klubów parlamentarnych wraz z ks. Piotrem Burgońskim – krajowym duszpasterz parlamentarzystów. Tegoroczna pielgrzymka miała szczególny akcent – w imieniu polskich parlamentarzystów wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński i poseł Elżbieta Kruk przekazali dla Jasnej Góry akt uchwały Sejmu, podjętej w grudniu 2016 r., ustanawiającej rok 2017 Rokiem 300-lecia Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.Akt uchwały Senatu z listopada 2016 r. przekazali wicemarszałek Maria Koc i senator Czesław Ryszka. – To jest szczególny rok – 2017 jest z woli Sejmu i Senatu Rokiem Jubileuszowym w 300-lecie podjęcia decyzji przez papieża Klemensa XI o ukoronowaniu i ustanowieniu Matki Bożej Częstochowskiej Królową Polski – podkreślił Joachim Brudziński.

Reklama

Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Zebranych powitał o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry. – Na ręce Pana Marszałka składam serdeczne podziękowanie za uchwalenie Jubileuszowego Roku Matki Bożej Częstochowskiej, a przez to przypomnienie nam wszystkim o wielkim skarbie narodowym, jakim jest obecność cudownej jasnogórskiej ikony Matki Bożej w życiu i w dziejach naszej Ojczyzny – powiedział ojciec przeor.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Nasza epoka już dzisiaj określa siebie bardzo kulturalnie: postnowoczesna, postchrześcijańska, posthumanistyczna. Słowem roku 2016 w Europie i świecie stała się postprawda. Nie ma obiektywnej prawdy, wszystko jest zmienne – zwrócił uwagę w homilii abp Depo. Podkreślił, że chociaż świat pożegnał się już z chrześcijańskimi korzeniami kultury, wiary i moralności, to wciąż wielkimi symbolami są i pozostaną do końca krzyż i obrazy Tej, która dała nam Zbawiciela. Zauważył, że w lipcu 2016 r. właśnie na Jasnej Górze uczestniczyliśmy pod przewodnictwem papieża Franciszka w narodowym dziękczynieniu za chrzest Polski, i ubolewał, że wielu z naszych rodaków, „zapewne ochrzczonych, nie wybrało się w drogę za Chrystusem”. Zachęcał, by każdy z nas odpowiedział sobie na pytanie, czy Chrystus jest naszym światłem, czy jest naszą drogą i co zostawimy po sobie, jakie dziedzictwo, jaki fundament dla przyszłości Polski, Europy i świata.

Noworoczny koncert

Jasnogórska Orkiestra Dęta

Reklama

Koncert noworoczny Jasnogórskiej Orkiestry Dętej pod dyrekcją Marka Piątka odbył się 28 stycznia br. w Bazylice Jasnogórskiej. – Jasnogórska Orkiestra Dęta powstała z inicjatywy o. Jerzego Tomzińskiego w 1961 r. W jej skład weszło 18 zakonników paulińskich oraz 21 muzyków świeckich. Tworzyli wspaniałą orkiestrę, która przez cały rok liturgiczny uświetniała liturgię i podkreślała piękno Sanktuarium Jasnogórskiego – przypomniał na początku koncertu o. Nikodem Kilnar, krajowy duszpasterz muzyków kościelnych. – Niech ten szczególny czas uwielbienia Boga przez piękną muzykę wprowadzi nas w tajemnicę wielbienia Go w Jego narodzeniu.

– Koncert rozpoczęła „Fanfara Heroiczna” Paula Murthy. Już jej początek podkreślił charakter i brzmienie naszej Jasnogórskiej Orkiestry Dętej, która liczy ponad 50 osób – powiedział Marek Piątek. Pewną nowością w czasie koncertu było połączenie występu Orkiestry Dętej z Oktetem Jasnogórskim. – Bardzo chciałem, aby szerokie grono publiczności, tych wszystkich, którzy przychodzą na nasze koncerty, usłyszało, jak zabrzmi w tej wspaniałej scenerii zespół mniejszy, a więc Oktet Jasnogórski. Wykonał on „Cichą noc” w przepięknym opracowaniu Klaudiusza Jani; jest to utwór, który orkiestra grywa w czasie Pasterki – wyjaśnił Marek Piątek.

Jasnogórska Orkiestra Dęta od ponad 50 lat uczestniczy w najważniejszych uroczystościach na Jasnej Górze. Członkowie orkiestry wraz z paulinami codziennie grają uroczyste fanfary na odsłonięcie i zasłonięcie Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Pierwszym kapelmistrzem orkiestry był Alfred Stępniewski. Po jego śmierci w 2001 r.obowiązki dyrygenta objął Marek Piątek, pedagog Zespołu Szkół Muzycznych im. Marcina Józefa Żebrowskiego w Częstochowie. Obecnie do orkiestry należą muzycy soliści częstochowskiej Filharmonii, studenci i absolwenci Akademii Muzycznej w Katowicach i Akademii Muzycznej we Wrocławiu, uczniowie ZSM w Częstochowie oraz wybrani najlepsi muzycy amatorzy grający na instrumentach dętych.

2017-02-08 10:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

S. Łucja dos Santos i jej związki z Polską

2026-07-13 07:08

[ TEMATY ]

Fatima

Łucja Dos Santos

Coimbra – Muzeum S. Łucji/ zdjęcia: Grażyna Kołek

13 lipca przypada 109. rocznica trzeciego objawienia fatimskiego. Z tej okazji przypominamy związki z Polską jednej z wizjonerek – s. Łucji dos Santos.

Łucja miała świadomość tego, że Polska jest krajem, w którym Matka Boża jest szczególnie czczona i gdzie wielką maryjną pobożnością odznaczali się m.in. kard. Hlond, kard. Wyszyński, a przede wszystkim Jan Paweł II. Z Papieżem Polakiem łączyła ją wyjątkowa duchowa przyjaźń. Kilka razy się spotkali. Poza tym wiedziała, że Polacy są narodem powierzonym szczególnej opiece Niepokalanej, co dokonało się zwłaszcza 8 września 1946 r. pod przewodnictwem kard. Hlonda na Jasnej Górze. „O Polakach zawsze mówiła z wielką miłością i szacunkiem. Miała do nich swoistą słabość: kochała polskich karmelitów, otaczała wielkim szacunkiem Kustosza Sanktuarium Fatimskiego w Zakopanem” – czytamy na stronie sekretariatfatimski.pl.
CZYTAJ DALEJ

Święci Andrzej Świerad i Benedykt

[ TEMATY ]

święty

wikipedia.org

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.

Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
CZYTAJ DALEJ

O. Marcin Ciechanowski: Sama wizyta w sanktuarium nie wystarczy; ważniejsze jest, żeby Jezus był we wnętrzu serca

2026-07-13 13:43

[ TEMATY ]

o. Marcin Ciechanowski

Karol Porwich/Niedziela

O. Marcin Ciechanowski

O. Marcin Ciechanowski

Sama wizyta w kościele czy sanktuarium nie wystarczy, bo ważniejsze jest, żeby Jezus był we wnętrzu mojego serca – podkreśla o. dr Marcin Ciechanowski, nowy dyrektor Biura Prasowego Jasnej Góry i rzecznik jasnogórskiego sanktuarium.

Ojciec Ciechanowski od 30 lat jest paulinem i pełnił w zakonie różne funkcje. Zajmował się duszpasterstwem: akademickim, dzieci i młodzieży. W ostatnich latach posługiwał w klasztorze jako podprzeor i nadal pełni posługę egzorcysty archidiecezjalnego. Jest wielkim pasjonatem Biblii i Kościoła, a Częstochowianom i pielgrzymom dał się poznać ze specyficznego poczucia humoru, które nie raz powodowało salwy śmiechu wśród przybywających do Sanktuarium na Jasnej Górze ludzi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję