Po długiej chorobie zmarł Tadeusz Konwicki. Wybitny polski pisarz, scenarzysta i reżyser. Miał 89 lat.
- Ja jestem ostatni, co pamięta początek XX wieku - mawiał Konwicki, który był zarówno partyzantem antysowieckiego podziemia, jak i zaangażowanym marksistą, wreszcie - sceptycznym obserwatorem dziejów.
Pisarz urodził się na Litwie, podczas wojny walczył w szeregach AK.
Za podpisanie listu protestacyjnego w związku z usunięciem z partii prof. Leszka Kołakowskiego sam usunięty z PZPR. Od latach 70. związany z opozycją, publikował w wydawnictwach podziemnych i emigracyjnych.
Tadeusz Konwicki ciężko chorował od wielu miesięcy. Został wypisany ze szpitala na święta. Zmarł w domu w obecności najbliższych.
Po krótkiej, ale ciężkiej chorobie we wtorek 14 stycznia br. w szpitalu w Nowym Sączu w wieku 85 lat odszedł do wieczności ksiądz prał. Stanisław Pasyk wieloletni proboszcz parafii Św. Józefa Oblubieńca NMP w Świdnicy.
Urodził się 23 marca 1935 r. w Zamieściu – parafia Tymbark, diecezja tarnowska. Został wyświęcony na kapłana 15.06.1958r. we Wrocławiu. Jako wikariusz pracował we Wrocławiu, Jeleniej Górze i w Dzierżoniowie. Jako młody proboszcz tworzył parafię w Zgorzelcu. Od 1972 roku przez 35 lat był proboszczem par. Św. Józefa w Świdnicy. Był organizatorem trzech nowych parafii (par. NMP Królowej Polski na Osiedlu Młodych, par. Ducha Św. na Zawiszowie i par. Św. Andrzeja Boboli przy ul.Wałbrzyskiej) i inicjatorem budowy kościołów.
Postaci św. Bernarda z Clairvaux poświęcił w poniedziałkowy ranek drugie rozważanie rekolekcyjne dla Papieża i Kurii Rzymskiej bp Erik Varden, biskup Trondheim. Wskazał, że św. Bernard pouczony doświadczeniem, zranieniami i prowokacjami dotarł w duchowej drodze do zastanowienia się nad własną sprawiedliwością i zachwytu nad miłosierną sprawiedliwością Boga.
Jakim człowiekiem był św. Bernard? Skąd pochodził? Góruje on nad XII-wiecznym ruchem cysterskim - tak wielka była jego charyzma i pracowitość.
Screen youtube.com / Muzeum Początków Państwa Polskiego
Męka Jezusa Chrystusa tuż przed ukrzyżowaniem czy Zmartwychwstanie - z tych scen postanowiono zakpić w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. - W mojej ocenie to profanacja i obraza uczuć religijnych. Z resztą dokładnie takie sygnały otrzymuję od mieszkańców - mówi w rozmowie z niezalezna.pl Łukasz Grabowski, radny do Sejmiku Województwa Wielkopolskiego.
Mowa o części wystawy "RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", zainaugurowanej w Muzeum na początku lutego br. Jak podnosi instytucja w mediach społecznościowych, celem wystawy jest pokazanie średniowiecza jako „epoki wielkich przemian, ale też jako inspiracji, która wciąż żyje w kulturze - od narodowych mitów po fantastykę, modę i memy”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.