(...) Trzeba walczyć o prawdę z siłami ciemności. Z Bożą pomocą wszystko nam się uda. Budujemy nową Polskę!
Cieszę się, że doczekałem wolnej Polski, o którą się modliłem podczas 20-letniego pobytu we Francji. Zawsze o wolnej Polsce marzyłem i do mojej umiłowanej Ojczyzny wróciłem. To była potrzeba serca.
Trzeba się gorąco modlić wraz z całym narodem, aby Polska stała się rzeczywistym królestwem Chrystusa i Matki Najświętszej. Niech w polskich sercach żyje i rozwija się miłość ku Matce Bożej. Niech modlitwa różańcowa ogarnia świat cały, aby serca Polaków z uśpienia powstały.
Józef z Biadaszek
Jeszcze raz oddaję głos Panu Józefowi. Ma on 92 lata, jest wielkim patriotą, żyje bardzo żarliwie sprawami naszej ojczyzny i do tego pisze wiersze. Powyżej – fragment jednego z jego ostatnich listów.
Pan Józef pisze z trudem, ale bardzo czytelnie jak na swój wiek. To też oznaka szacunku dla drugiego człowieka, który czyta listy... Koresponduje on z nami już od wielu lat, z małymi przerwami na małe zdrowotne remonty. I jest w tym swoim trwaniu jak żołnierz niezłomny. W człowieczeństwie. Nigdy o sobie, zawsze o innych. A szczególnie o Polsce, ojczyźnie naszej.
Poprzednie rozważanie uzmysłowiło nam, że właściwą miarą i celem sprawiedliwości jest miłość. To stwierdzenie doprowadziło nas jednak do pytania: Skąd wiedzieć, że rzeczywiście kocham? Jak rozeznać, czy kocham właściwie? Odpowiedź spodziewamy się odnaleźć w kolejnym wezwaniu z czerwcowej litanii: Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne…
Tak jak wczoraj odkrywaliśmy, że ostatecznym punktem odniesienia dla sprawiedliwości jest miłość, tak dziś rozpoznajemy nierozerwalny i kluczowy związek miłości z dobrocią. Uwaga: chodzi o dobroć, nie o dobrotliwość. Nie o altruizm, nie o tak zwany „dobry charakter”, nie o przyjemny sposób bycia. Idzie o dobroć, rozumianą jako fundamentalne ukierunkowanie woli na dobro. O dobroć stanowiącą nie tyle cechę charakteru, ile świadomie przyjętą, konsekwentnie utrzymywaną i stale rozwijaną dyscyplinę myślenia i działania. Nemo est casu bonus – Nikt nie jest dobry przypadkiem, mawiali starożytni. I mieli rację.
Polska olimpijka spojrzała Adolfowi w oczy i nie wykonała nazistowskiego pozdrowienia. Generał, który nie przegrał żadnej bitwy… został barmanem w Edynburgu. Amerykański jeniec, torturowany w Wietnamie, mrugnięciami oczu przekazał światu jedno słowo: TORTURY.
W tym odcinku opowiadam historie ludzi, którzy nie byli wolni od strachu, ale mieli w sobie coś mocniejszego niż strach. Ich odwaga nie brała się z pychy, siły mięśni ani sprytu. Brała się z pewności, że Bóg widzi, kocha i nie opuszcza człowieka nawet wtedy, gdy świat odbiera mu wszystko.
Miasto powinno być miejscem, w którym tworzy się społeczeństwo, solidarność, postawę troski o dobro wspólne – wskazał Leon XIV w przemówieniu do mieszkańców i burmistrza Pawii. We włoskim mieście, które odwiedził 20 czerwca, Papież wezwał do podejmowania troski o miejsce, w którym mieszkamy, środowisko, w którym przebywamy i o szacunek dla każdego ludzkiego życia.
Leon XIV odniósł się w przemówieniu do społecznej funkcji miasta. „Miasto jest bowiem jednocześnie darem i zadaniem dla tych, którzy w nim mieszkają” – powiedział.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.