Nasza diecezja ma już pielgrzymkę mężczyzn. Teraz przyszedł czas na coś dla pań. I Diecezjalne Spotkanie Kobiet odbędzie się już 24 listopada, a na jego patronkę została wybrana Matka Boża Gospodyni Babimojska
Do tego tematu zabierałyśmy się od dłuższego czasu. Wreszcie motywacja przyszła z dwóch stron. Po pierwsze – w diecezji już były wydarzenia przygotowywane konkretnie dla mężczyzn, a po drugie – teraz jest w naszej diecezji taki czas, kiedy odkrywamy różne zapomniane miejsca łaski, dawne miejsca kultu i stąd nasz wybór, żeby spotkać się u Gospodyni Babimojskiej – wyjaśnia Anna Kobylińska. – W tamtejszej parafii jest spora grupa fantastycznych kobiet skupionych w kołach gospodyń, które włączają się do współpracy. Tak więc miejsce wydaje się nam idealne.
Aktywne kobiety
W ramach Diecezjalnego Spotkania Kobiet odbędzie się Magnificat. To narzędzie, którym posługuje gość spotkania – dr Anna Saj. Magnificat, czyli Posługa Kobiet Katolickich, zaistniał w Stanach Zjednoczonych na początku lat 80. ub. wieku. W Polsce pierwszy oddział powstał w 1999 r. w archidiecezji lubelskiej. Posługa ta jest skierowana do kobiet i pomaga im w większym otwieraniu się na działanie Ducha Świętego. – Były różne pomysły, kogo zaprosić. Ania Saj przyszła mi do głowy, kiedy wieszałam pranie – wspomina Anna Kobylińska. – Od razu zadzwoniłam do ks. Roberta Patro i powiedziałam, że jest taka fajna kobieta, tylko mieszka daleko, w Lublinie. Okazało się, że ksiądz właśnie tam jechał. Ania miała wolny termin. Załatwienie tego zajęło zaledwie pół dnia i w tym też widzę wyraźny Boży znak.
Pomysł Spotkania wyszedł od zielonogórskiej wspólnoty Oikos Berit, ale zorganizowanie wszystkiego wymagało zaangażowania wielu osób. – Szczególnie trzeba podkreślić, że te przygotowania dzieją się na różnych frontach i w Babimoście prace toczą się równie intensywnie jak tu u nas, bo mieszka tam mnóstwo aktywnych kobiet. Wielkim wsparciem są też dla nas babimojscy księża z proboszczem ks. Andrzejem Pielą.
Eksplozja łaski
– Plan naszego spotkania wygląda następująco: rejestrację rozpoczniemy o 9.30 w parafii pw. św. Wawrzyńca w Babimoście, o 10.00 bp Tadeusz Lityński będzie przewodniczył Eucharystii. Po Mszy św. planujemy akt zawierzenia codzienności Matce Bożej Babimojskiej. Potem będzie konferencja Anny Saj i posługa Magnificatu (modlitwa, uwielbienie, świadectwo) połączona z uroczystym obiadem w sali w Podmoklach Małych. Pierwsza część, czyli Msza św. i konferencja, będzie otwarta dla wszystkich, natomiast żeby wziąć udział w części drugiej, należy się wcześniej zgłosić – mówi Marta Dziadosz.
Dlaczego „Spotkanie”, a nie na przykład „Pielgrzymka”? – Roboczo nazywano to Kongresem Kobiet, ale ta nazwa nie kojarzy się najlepiej. Przyszło nam do głowy najprostsze słowo. Chodzi o to, że kobiety są relacyjne. Spotykają się, gadają, wśród kobiet wiele rzeczy dzieje się w prozie życia. To niekoniecznie musi być jakieś specjalne wydarzenie. Tym się różnimy od mężczyzn – mówi Anna Kobylińska. – Również słowo Boże nam to podsyła. Zwykłe spotkanie dwóch kobiet, Maryi i Elżbiety, z pozoru nic się wielkiego nie wydarzyło. Obie w ciąży, jedna przyszła drugiej pomóc, posprzątać – i nagle eksplozja łaski. Do dzisiaj to wspominamy.
Z tą myślą wiąże się też wybór Anny Saj. – To kobieta współpracująca przy wielu dziełach, matka sześciorga dzieci. Postanowiłyśmy na początek wesprzeć kobiety w ich codzienności. A ponieważ chcemy, żeby Diecezjalne Spotkanie Kobiet było cykliczne, w przyszłości pojawią się kolejne osoby, które skupią się na innych aspektach – mówi Anna Kobylińska.
Uświęcić codzienność
Na razie przygotowywane jest pierwsze spotkanie, trudno więc przewidzieć, które pomysły sprawdzą się najbardziej. Na pewno jednak ważna będzie próba połączenia tego, co święte, ze zwyczajnym życiem. – Bardzo często ciężko jest nam, kobietom, w tej naszej codzienności między praniem, gotowaniem i pieluchami mieć perspektywę, że to jest zbawcze – podkreślają organizatorki. – Właśnie dlatego Magnificat jest naszym zdaniem świetną propozycją, w jego trakcie będziemy prosić Ducha Świętego, żeby uświęcił naszą codzienność. I mamy nadzieję, że bez względu na to, ile nas będzie, spotkamy się, porozmawiamy i usłyszymy siebie, że będzie to wstęp do kolejnych takich dni. Ważne jest też, że każda kobieta może się tutaj pojawić, bez względu na wiek, stan, wykonywane obowiązki, jej miejsce w Kościele, w rodzinie. Każda może się czuć zaproszona. Również panie, które niekoniecznie żyją blisko Kościoła, bo część spotkania będzie kerygmatyczna, przebudzeniowa.
I Diecezjalne Spotkanie Kobiet pt. „Duchowa regeneracja” odbędzie się 24 listopada w godz. 10.00-17.00.
Część pierwsza w parafii pw. św. Wawrzyńca w Babimoście, część druga w Podmoklach Małych.
Zgłoszenia do udziału w części drugiej: diecezjazg@interia.pl, tel. 666 028 221 oraz www.babimost.parafia.info.pl Koszt: 20 zł
Liczba miejsc ograniczona.
Legendarna papieżyca Joanna chciała rządzić Kościołem. Po trzynastu wiekach siostra pochodząca z Malty Carmen Sammut zadawala się kierowaniem 670.320 zakonnicami z pięciu kontynentów, to jest (grupą) dwanaście razy większą niż grupa konsekrowanych mężczyzn nie będących księżmi i prawie dwukrotnie większą niż 466.215 biskupów, księży i diakonów. Jest przewodniczącą UISG (Międzynarodowej Unii Przełożonych Generalnych), pierwszą, która otrzymała już drugi raz ten mandat.
Uprzejmy protest
Z okien swego rzymskiego biura mieszczącego się naprzeciw Zamku Świętego Anioła Kopuła Św. Piotra wydaje się bardzo bliska. Ale to nie jest tak. Siostra Sammut w czasie ostatniego spotkania z Jorge Mario Bergoglio była zmuszona do wyrażenia uprzejmego protestu. „Papa Francesco, wysłałam do Ciebie cztery listy”, powiedziała mu z drżącą trochę prawą ręką. „Nigdy ich nie otrzymałem” – zdziwił się dostojny rozmówca. „Tak podejrzewałam” – odpowiedziała wręczając mu fotokopie listów, które zniknęły. Papież zamyślony przeczytał je, potem złożył i wsunął do kieszeni przyklepując dwukrotnie jakby chciał powiedzieć „teraz są bezpieczne”. Nazajutrz posłaniec z Watykanu przyniósł do siedziby UISG bilet z odpowiedzią Papieża napisana odręcznie. Tego gestu nie wyjaśnia wyłącznie szczególne upodobanie Franciszka do tych ostatnich. To prawda, że matka Carmen jest przełożoną generalną 600 sióstr misjonarek zgromadzenia Naszej Pani z Afryki (tylko trzy Włoszki) – to stanowi prawie nic w wielkiej galaktyce katolickiej. Ale reprezentuje 1.970 przełożonych generalnych zgromadzeń żeńskich.
Czy liczba sióstr zmniejsza się czy rośnie?
„Jest nas o 51.615 mniej w porównaniu ze stanem sprzed pięciu lat. Liczby zmniejszają się w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Rosną w Wietnamie i na Filipinach. W Afryce liczba sióstr zwiększyła się o 7, 8 procent”.
Jak wyjaśnić ten kryzys?
„Kościołowi nie udaje się wyjaśnienie (tajemnicy) Boga w postmodernistycznym świecie. A przecież młodzi są tacy sami jak zawsze: wspaniałomyślni. W Holandii młodzi ateiści pomagają naszym starszym siostrom”.
To nie do was powinno należeć wyjaśnianie tajemnicy Boga?
„Księża mają homilie. A my? W jaki sposób możemy pokazywać dobro?”
Zobaczy siostra, że Franciszek pozwoli wam głosić homilie w czasie mszy.
„Jestem już do tego przygotowana. Studiowałam homiletykę u jezuitów w Galles”.
Te z Trzeciego Świata są „boccazioni”[1] powiedział mi pewien wysoko postawiony prałat.
„Odnosi się to też do księży. Dzieci ubogich były wysyłane do seminariów, aby mogły jeść i uczyć się. Aż do wieku dziewiętnastego dla sióstr życia czynnego zakon reprezentował wyższy status społeczny i możliwość kariery”.
Proszę mi opowiedzieć o swym powołaniu.
„Pierwsze to powołanie dla Afryki, kontynentu otoczonego tym samym morzem co Malta. Gdy miałam 12 lat przyszły do mojej klasy siostry i pozostawiły mi mapę geograficzną czarnego Kontynentu. Gdy miałam 19 lat postanowiłam poświęcić mu życie”.
W praktyce, co robi przełożona przełożonych generalnych?
„Zamieszanie” (Śmieje się). Postaram się powiedzieć co robimy dobrego”
Słuchamy
„Na przykład w Agrigento, Caltanissetta i w Ramacca około dwunastu sióstr opiekuje się uchodźcami, którzy przypłynęli na Sycylię. Talitha kum to sieć, która pracuje na rzecz walki z handlem ludźmi, współpracuje z policją, daje opiekę i formację niewolnikom tego procederu, których udało się uwolnić. Wiele zakonnic afrykańskich, psychologów, obejmuje opieką dzieci ulicy, ofiary seksualnych nadużyć”.
Siostra ubolewa , że zakonnice również są traktowane niemal jak niewolnice w Kościele.
„W Watykanie nie konsultują nas nigdy. Pierwszy, który zaczął to robić, to był Franciszek. Poszłyśmy do niego w grupie liczącej ponad tysiąc. Nie było ani jednego kardynała. Poproszono nas, abyśmy przedstawiły wcześniej pytania, które pragnęłybyśmy zadać Ojcu Świętemu. Jedna z sióstr nie miała odwagi przeczytać do końca pytania o zakonnice, które są prawie pomocami domowymi dla księży, bez otrzymania żadnej zapłaty. Papież wybawił ją z zakłopotania: ”Chociaż pytanie nie było kompletne ja i tak na nie odpowiem. Ja, wy, wszyscy jesteśmy w służbie ubogich. Ale służba nie jest niewolnictwem”. Po tym wydarzeniu powstała komisja złożona z sześciu mężczyzn i sześciu kobiet, która pracuje nad sprawą diakonatu dla kobiet”.
Wynika z tego, że zanurzyłyście się w studiowaniu prawa kanonicznego.
„To nie może być prywatną działką księży, którzy myślą, że oni są Kościołem. Jest to sprawa władzy i pieniędzy. Niektórzy biskupi chcieliby zająć nasze domy utrzymując, że są one częścią patrymonium kościelnego. UISG postanowiła zwołać światowe zebranie sióstr z wykształceniem z prawa kanonicznego, aby stworzyć sieć skutecznej obrony”.
W zamian za to siostra została powołana na Synod na temat rodziny.
„W ostatniej ławce, tak. Poszłyśmy do kardynała Lorenzo Baldisseri, sekretarza generalnego Synodu Biskupów w osiem osób. Przyjął tylko trzy”.
Czy Papież powinien znieść celibat?
„Dla zakonników nie: ich oddanie powinno być całkowite. Ale celibat Kościoła katolickiego jest tylko prawem obowiązującym w Kościele łacińskim. W rzeczywistości, od Rumunii po Egipt, Kościół katolicki rytu wschodniego wyświęca na księży także mężczyzn żonatych”.
Nie chciałaby siostra móc odprawiać mszę świętą, spowiadać.
„Nie mam takich pragnień. Ale szanuję kobiety, które je czują”.
W czasie swej niedawnej podróży do Paru, papież Franciszek powiedział do sióstr klauzurowych w Limie: „Czy wiecie czym jest zakonnica plotkarka? Jest terrorystką. Gorszą niż ci z Ayacucho sprzed lat”. Czy siostra zna liczne terrorystki?
„Niezbyt dużo. Trochę. Ale w moim zgromadzeniu zaproponowałam refleksję na taki temat: o czym sobie opowiadacie na WhatsApp?”.
W jaki sposób może plotkować siostra klauzurowa, jeśli nie rozmawia z nikim?
(Śmieje się) „Ile ma czasu?”
Ile zechce.
„Poszłam na ośmiodniowe rekolekcje do klasztoru klauzurowego. Mniszki przychodziły do mnie, jak na procesji: ci ci ci ci…. Potem: mea culpa, wszystkie skruszone.
Franciszek 2 lutego ofiarował każdej zakonnicy pracującej w Watykanie prymulkę. Podobało się to siostrze?
„Nie pracuję w Watykanie”.
Ale otrzymuje siostra pensję?
„Od kogo?”
Jeśli czegoś siostra potrzebuje, jak sobie radzi?
„Mamy nasz budżet. I listę potrzeb. O tych, które są ponad, dyskutujemy. Czasem jest na odwrót: to ja muszę zachęcić jakąś siostrę, aby kupiła sobie przynajmniej książkę”.
Proszę mi powiedzieć o potrzebie, która byłaby nadmierna.
„Podróż. Pragnęłam zabrać moją matkę Marię mającą 92 lata do Lourdes”.
Zapłaciło za to zgromadzenie?
„Nie, moja mama”.
Siostra żyła długo w Malawi, Algerii, Maurytanii i Tunezji. Co siostra myśli o muzułmanach?
„Szanowali mnie. Razem z drugą siostrą uczyłam długo w szkole w Bechar, 1.100 km od Algerii. Mówili nam: „Jesteście uczennicami Jezusa? A więc pomóżcie nam”. I powierzali nam najtrudniejsze dzieci. W zimie jest tam bardzo zimno. Pewna młoda robotnica, widząc, że nie mam rękawiczek, zdjęła jedną ze swoich i dała mi”.
Brat Karol de Foucauld, już błogosławiony, pisał do swego przyjaciela Rene Bazin w 1916: „Muzułmanie mogą stać się prawdziwymi Francuzami? W drodze wyjątku, tak, ale ogólnie biorąc – nie. Wiele podstawowych zasad islamu jest przeciwnych naszym zasadom”. Mówił jak Matteo Salvini.
„Francuzi i chrześcijanie to nie są synonimy.
I dodał: „Przyjdzie Mahdi, który ogłosi wojnę świętą, aby ustanowić islam na całej ziemi po tym, jak zabije się lub podporządkuje wszystkich, którzy nie są muzułmanami”. W tym samym roku został zabity przez Senussów.
„Islamiści ekstremiści są małą mniejszością. Gwarantuję ci”.
Cezar Mazzolari, biskup w Południowym Sudanie w 2004 zwierzał się płacząc: „Moment męczeństwa jest blisko. Wielu chrześcijan zostanie zabitych z powody ich wiary”.
„Tysiące muzułmanów i wielu imamów już dzisiaj zostało zabitych przez dżihadzistów w Syrii, ponieważ nie chcieli walczyć”.
Jakie reguły zaproponowała by siostra dla imigracji z Północnej Afryki do Italii?
„Starałabym się odkryć, jakie są interesy mafii w tym przemycie”.
Ponieważ na Maltę nie przypływa nikt?
(robi gest liczenia pieniędzy)
Rząd siostry kraju zapłacił?
„Myślę, że tak”.
Siostra nie zostanie biskupem, kardynałem, papieżem. Przeżywa to siostra jako niesprawiedliwość?
„Nie zazdroszczę nikomu tych urzędów. Marzę o życiu prostym, na pustyni”.
Ale Kardynał Pietro Parolin nie wykluczył tego, że kobieta mogłaby zająć miejsce jako sekretarz Państwa Watykańskiego.
„Byłoby już dużo, gdyby Dykasterium ds. świeckich, rodziny i życia nie kierował kardynał. Albo też, gdyby w radzie C9 ustanowionej przez papieża Franciszka, aby pomóc mu w kierowaniu Kościołem, była kobieta.
Czy siostra czuje się siostrą feministką?
„W jakim znaczeniu?”
Tak jak pisze Zingarelli[2]: „To ten, kto popiera i promuje feminizm”.
„W tym znaczeniu tak”.
Ale ma siostra czas na modlitwę?
„Oczywiście”.
Ile godzin dziennie?
„Wszystkie”.
To dzień szczególnej pamięci o osobach, które oddały swoje życie na wyłączną służbę Bogu – wskazał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC z okazji Światowego Dnia Życia Konsekrowanego, który przypada 2 lutego. Zwrócił się także z prośbą o modlitwę w intencji osób konsekrowanych.
Światowy Dzień Życia Konsekrowanego obchodzimy w święto Ofiarowania Pańskiego, 2 lutego. W tym roku już po raz trzydziesty. „To dzień szczególnej pamięci o osobach, które oddały swoje życie na wyłączną służbę Bogu” – wskazał abp Wojda.
Biskup Kiciński do osób życia konsekrowanego: "Bądźcie tymi, którzy oczekują"
2026-02-02 19:06
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Dziewice konsekrowane w katedrze wrocławskiej
Dzień Osób Życia Konsekrowanego to święto tych, którzy oddali swoje życie Chrystusowi. Podczas Eucharystii pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego osoby życia konsekrowanego miały możliwość odnowienia ślubów zakonnych. Podczas Mszy św. konsekrowane zostały dwie dziewice.
Homilię wygłosił bp Jacek Kiciński CMF, który przypomniał, czym było Ofiarowanie w tradycji izraelskiej. Przypomniał także znaczenie dnia życia konsekrowanego i jego cel. - Tradycja święta Matki Bożej Gromnicznej nawiązuje do przyniesienia przez Maryję Jezusa do świątyni i spotkania z Symeonem. Symbol świecy symbolizuje Jezusa, który jest światłością świata, ucisza burzę i jest Panem wszelkich zjawisk natury. Nasza dzisiejsza Eucharystia jest aktem jedności z Kościołem. Dlatego dziś będzie odnowienie ślubów: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.