Nie do śmiechu nam z tego powodu, ale to było do przewidzenia. Ludzie są zmęczeni strajkiem nauczycieli. Zapewne widząc nastawienie społeczeństwa, wkrótce zmęczą się strajkiem pedagogów politycy opozycji, którzy tak ochoczo zagrzewali ich do stawiania oporu rządowi. I co się wtedy stanie? Pedagodzy zostaną sami. Jak ten palec. A szef ZNP? Nie, ten ustawił się dobrze. Wygra w każdej sytuacji, bo zapewni sobie kolejną kadencję w fotelu szefa związku. Zdaje się, że jako jedyny wyjdzie z tej awantury z tarczą.
Zapowiedź
„Nie gaście g**na, cud, że się pali” – skomentował pożar katedry Notre Dame jeden z polskich lewackich publicystów. Generalnie nie będziemy się oburzali, bo szkoda nerwów. Traktujemy to jako zapowiedź tego, jakiego rodzaju „porządki” wprowadzą takie ugrupowania jak Wiosna i w coraz większym stopniu Koalicja Europejska, gdy urosną w siłę. Może kościołów nie będą palić, ale i tak aż strach się bać.
Pozamiatane?
W najnowszym badaniu CBOS tylko dwa ugrupowania przekraczają próg wyborczy. PiS i wszyscy przeciw PiS, czyli KE. Pozostali są poniżej kreski. PiS wyprzedza jednak KE o 14 pkt. procentowych, co dla „prawdziwych Europejczyków” musi być przeżyciem traumatycznym. Czyżby wszystko było już pozamiatane?
Dlaczego zniknęli Brajanowie i Dżesiki? Czyli jak rodzice wybierają imiona dla swoich dzieci
2026-01-20 08:36
PAP
Adobe Stock
Moda na imiona nie znika, ale zmienia swój charakter – twierdzi socjolog dr Paweł Tomanek. W rozmowie z PAP tłumaczy, dlaczego obcobrzmiące imiona stały się obiektem szyderstw, jak działa klasowość imion oraz dlaczego rodzice coraz częściej wybierają formy znane, lecz nie masowe.
PAP: Z danych publikowanych na rządowych stronach wynika, że rodzice coraz częściej sięgają po imiona uznawane za klasyczne – mamy Zofie, Janów, Hanny i Antonich. Czy rzeczywiście skręcamy dziś ku tradycji? Ponoć imiona to barometr epoki…
Po wielu latach krytyki europejskiego kolonializmu prawie cała Europa staje w obronie duńskiej kolonii w Ameryce – tak najkrócej można określić całą awanturę wokół Grenlandii. Czy się komuś to podoba, czy nie, Grenlandia jest arcyważną wyspą z militarnego punktu widzenia, a Dania całkowicie ją zapuściła pod względem obronnym.
Wbrew pozorom ze stolicy Grenlandii do Nowego Jorku jest znacznie bliżej niż do Kopenhagi, bo wyspa leży na zachodniej półkuli i geograficznie należy do Ameryki Północnej. Grenlandczycy przez wieki przyzwyczaili się do Duńskiej dominacji na wyspie, ale nie pałają do nich przesadną sympatią. Także Duńczycy nic ze swojej kolonii nie mają, bo co roku muszą dopłacać do niej ok. 700 mln dolarów. A i tak jest to kropla w morzu potrzeb.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.