Reklama

Niedziela w Warszawie

Złu nie można ulegać

W 35. rocznicę śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki modlono się o rychłą kanonizację kapelana ludzi pracy. Otwarto także kaplicę z wyjątkowymi relikwiami męczennika

Niedziela warszawska 43/2019, str. 3

[ TEMATY ]

bł. Jerzy Popiełuszko

kanonizacja

wspomnienie

Łukasz Krzysztofka

Uroczystości zakończyła litania do bł. ks. Jerzego oraz złożenie wieńców na jego grobie

Uroczystości zakończyła litania do bł. ks. Jerzego oraz złożenie wieńców na jego grobie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W uroczystej Mszy św. uczestniczyli rodzina i przyjaciele bł. ks. Popiełuszki, przedstawicie władz państwowych, samorządowych, NSZZ „Solidarność” oraz tłumy wiernych z całego kraju. – Upamiętnienie rocznicy śmierci ks. Jerzego jest dniem jego narodzin dla nieba. To jednoczenie dzień jego męczeńskiej śmierci w obronie godności człowieka, obronie naszej Ojczyzny i ewangelicznej zasady „zło dobrem zwyciężaj” – mówił kard. Kazimierz Nycz. – Dziesięć lat po beatyfikacji ks. Jerzego będziemy mieć beatyfikację kard. Wyszyńskiego. Przez wstawiennictwo tych wielkich postaci módlmy się za Kościół polski, za naszą Ojczyznę, z prośbą o siłę dla tych, którzy nią kierują – zaapelował.

Zwyciężał dobrem

W homilii bp Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego, mówił, że w momencie, kiedy większość narodów po zakończeniu II wojny światowej doświadczało pokoju, w Polsce nadal szerzyło się zło, a brat wydawał brata na śmierć. – W takich czasach zajaśniał blask ks. Jerzego Popiełuszki, który jako kapłan był gorliwym obrońcą wiary i godności człowieka. Zawsze powtarzał, że przemoc jest oznaką słabości, a nie siły – mówił bp Gudek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ordynariusz wojskowy podkreślił, że dzisiaj wciąż trzeba walczyć w obronie najsłabszych, np. o prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Zdaniem bp. Guzdka współczesny świat charakteryzuje to, że polityczna poprawność nie pozwala nazywać zła po imieniu z obawy, że ktoś poczuje się dotknięty. – Niezwykle potrzebne jest dziś spotkanie z ks. Jerzym, który uczy nas, że złu nie można ulegać i wyrażać na nie zgody. Mamy wypowiadać słowa prawdy, gdy inni milczą – podkreślił duchowny.

Kapłan niezłomny

Wśród delegacji NSZZ „Solidarność”, które przyjechały na uroczystości z całej Polski przy grobie swojego błogosławionego kapelana nie zabrakło również górników. – Słuchałem z przejęciem w radiu kazań ks. Popiełuszki. Byłem pod wrażeniem jego autentyczności, bo on mówił z sercem i tylko prawdę. Jego kazania były konkretne, a jego geniusz tkwił w prostocie – podkreślał Marek Banaś z kopalni „Halemba” w Rudzie Śląskiej.

19 października obchodzony był po raz pierwszy w tym roku Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych. O niezłomności ciągle ludzie pamiętają, tak jak Bronisław Michałkiewicz z Czeladzi. – Komuniści prześladowali go, wybijali mu okna na plebanii w mieszkaniu. A on głosił Ewangelię i bronił godności człowieka. Jestem wdzięczny ks. Jerzemu za jego patriotyczną postawę i odwagę, którą wlewał w nasze serca – mówił.

2019-10-22 13:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg szaleje z miłości

Niedziela wrocławska 33/2019, str. 6

[ TEMATY ]

wspomnienie

Agnieszka Bugała

Urodzony w 1934 r. w Trzebosi, w wieku 15 lat rozpoczął nowicjat w Klasztorze Ojców Jezuitów w Starej Wsi k. Rzeszowa

Urodzony w 1934 r. w Trzebosi, w wieku 15 lat rozpoczął nowicjat w Klasztorze Ojców Jezuitów w Starej Wsi k. Rzeszowa

O. Jan Ożóg SJ, znany teolog, filolog klasyczny i tłumacz, m.in. „Ćwiczeń duchownych” św. Ignacego Loyoli. Przez wiele lat pełnił posługę redaktora naczelnego „Posłańca Serca Jezusowego”. Studiował w Krakowie, Warszawie i na Uniwersytecie Wrocławskim. Jest jezuitą od 70 lat, a kapłanem od 60 lat

Wszystko wskazuje na to, że Towarzystwo Jezusowe w Polsce ma takich nestorów zaledwie pięciu, wśród nich o. Jana, posługującego w parafii pw. św. Klemensa Dworzaka przy Alei Pracy. Urodzony w 1934 r. w Trzebosi, miał 15 lat, gdy rozpoczął nowicjat w Klasztorze Ojców Jezuitów w Starej Wsi k. Rzeszowa. „Ponieważ od urodzenia byłem straszliwym grzesznikiem, wcześnie mnie spotkała kara Boska w postaci jakiejś poważnej, a może nawet śmiertelnej choroby, co sprawiło, że już 15 marca tegoż 1934 r. zaniesiono mnie do kościoła parafialnego, w którym Pan Jezus już był bardzo miłosierny, chociaż wtedy nawet św. Faustyna Kowalska jeszcze o tym dokładnie nie wiedziała, i obdarzył mnie sakramentem chrztu świętego. I to pewnie Pan Jezus sprawił, że jakoś się wydobyłem ze szponów tej straszliwej choroby, wyzdrowiałem i... zacząłem kwitnąć” – pisał przed laty. „Mój Tata patrzył na to z przymrużeniem oka i spokojnie grał na skrzypcach albo słuchał radia, siedząc w zimie koło pieca, a w lecie pod wierzbą. Moja Mama jednak nie tylko mnie karmiła tym, co w domu było, a było tego bardzo niewiele, ale także przycinała we mnie wszystkie dzikie pędy, które rosły bardzo szybko i bardzo obficie, i starannie dbała o to, żebym się w jakiś chwast nie przerodził, zwłaszcza, że od dzieciństwa jakoś dziwnie mi się życie ułożyło, bo niemal wszyscy we wsi wiedzieli, że będę księdzem. Oczywiście, ja też o tym wiedziałem” – wyznawał.
CZYTAJ DALEJ

W tej Ewangelii wiara rodzi się w spotkaniu, a nie w wygranej dyskusji

2026-01-02 06:26

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Autor listu zwraca się do wspólnoty jak do „dzieci”. W tym słowie słychać ciepło i odpowiedzialność. Wraca do „nauki od początku”. To sedno przekazu, który wspólnota usłyszała w Ewangelii. Miłość braterska (agapē) zostaje pokazana na tle Kaina. Kain „był z Złego”. Jego czyn przybiera kształt zabójstwa.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: bądźmy nadal pielgrzymami nadziei

2026-01-06 12:27

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

„Pięknie stać się pielgrzymami nadziei. I pięknie być nimi nadal razem!” - powiedział Ojciec Święty podczas Eucharystii w uroczystość Objawienia Pańskiego. Wcześniej papież dokonał zamknięcia Drzwi Świętych w bazylice watykańskiej, kończąc tym samym Rok Jubileuszowy.

Leon XIV zwrócił uwagę, iż wydarzenie Objawienia Pańskiego zawsze wprowadza niepokój i zmianę: jednych napełnia radością i nadzieją, innych lękiem i oporem. Mędrcy, poruszeni światłem gwiazdy, symbolizują ludzi poszukujących, gotowych wyruszyć w drogę i zaryzykować, podczas gdy Herod i Jerozolima reagują strachem, próbą kontroli i zamknięciem na nowość Boga. „Ta reakcja stanowi wyzwanie również dla nas, jako Kościoła” - zauważył Ojciec Święty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję