4 grudnia górnicy i pracownicy KGHM Polska Miedź S.A. wraz z rodzinami świętowali dzień swojej patronki – św. Barbary. Uroczystości odbyły się w kościele św. Maksymiliana Kolbego w Lubinie. Przewodniczył im biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski
Wśród koncelebransów obecni byli także: biskup zielonogórsko-gorzowski Tadeusz Lityński, legnicki biskup pomocniczy Marek Mendyk, biskup senior Stefan Cichy oraz grono księży reprezentujących instytucje diecezjalne i parafie sąsiadujących ze sobą diecezji.
Wszystkich przybyłych powitał obecny proboszcz parafii ks. Piotr Zawadka, a o odprawienie Mszy św. w intencji braci górniczej i ich rodzin, a także tych, którzy zginęli na stanowiskach pracy, poprosił prezes Kombinatu Marcin Chludziński.
– Wszyscy potrzebujemy Bożego światła. Tak, jak potrzebuje go górnik, niosąc w ręku czy na hełmie lampę, która oświeca miejsce jego pracy. Potrzebujemy światła Ducha Świętego i wstawiennictwa świętych, wśród których jest św. Barbara. Troszczą się oni o nas, by nie tylko udało nam się wiele zrobić, osiągnąć, ale abyśmy wydobywali z nas samych to, co jest istotne – mówił biskup legnicki w swojej homilii.
Przypomniał, że grono patronów górników jest trochę szersze. Najczęściej wspominamy św. Barbarę, ale są nimi także np. św. Florian, św. Kinga czy też św. Klemens. Zatrzymując się przy tej postaci, ksiądz biskup przypomniał, że Klemens został wygnany z Rzymu na dzisiejszy Krym, gdzie w kopalniach wśród ok. 2000 chrześcijan skazańców głosił naukę Chrystusową, za co został skazany przez cesarza na śmierć i wrzucony do Morza Czarnego z kotwicą u szyi.
Reklama
– Ci patronowie pokazywali jedno. To, co zostało wyrażone w dzisiejszym psalmie responsoryjnym: „Cenna jest w oczach Pana śmierć jego wyznawców”. Jako górnicy wydobywacie wielkie ilości rudy miedzi. Ale zawiera ona tylko niewielki jej procent. Potrzebna jest jej przeróbka – by wydobyć to, co jest cenne. Obyśmy również umieli wydobyć z naszego życia to, co jest cenne dla Pana Boga. Życzę, by wszystko, co przeżywamy w związku ze świętem św. Barbary, co się dokonuje w naszych myślach, kiedy klękamy do modlitwy, kiedy słuchamy słowa Bożego, żeby to wszystko pomagało nam wydobywać z naszego życia to, co istotne. A wtedy całe nasze życie będzie miało głęboki sens i będzie też powodem do radości i szczęścia.
Liturgię uświetnił śpiew Męskiego Chóru Górniczego, a w jej przebieg zaangażowali się przedstawiciele górników. Uroczystości towarzyszyła też Górnicza Orkiestra Dęta.
Uroczystości odbyły się także pod pomnikiem inż. Jana Wyżykowskiego w Lubinie – Ojca Polskiej Miedzi. Złożone zostały kwiaty i wieńce przez parlamentarzystów, zarząd i delegacje oddziałów KGHM, spółek z grupy kapitałowej, związki zawodowe, samorządowców, delegacje uczelni, szkół, organizacji i placówek noszących jego imię.
- Autentycznie przeżywana wiara rodzi naturalną potrzebę dzielenia się nią z innymi - mówił abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański przewodniczył na Jasnej Górze Mszy św. wieńczącej 35. Pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja, która odbyła się pod hasłem „Uczniowie - Misjonarze”. W dwudniowym spotkaniu uczestniczyli wierni z całej Polski.
Słowa jedności, pozdrowienia i zapewnienie o modlitwie skierował do pielgrzymów papież Leon XIV podczas modlitwy Anioł Pański w Castel Gandolfo.
Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.
Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.