Mam na imię Krystyna, kiedyś otrzymałam od kolegi Jana kartkę z mottem: „Idziemy do Boga nie drogą, lecz miłością”. Jeżeli jest możliwość, to chciałabym odnowić tę znajomość. Proszę o kontakt.
6439. Czytelniczka z woj. mazowieckiego
Jestem kobietą wierzącą, życzliwą, lubię się uśmiechać. Cenię sobie tradycyjne wartości, rodzinę. Nie przepadam za hałaśliwym i rozrywkowym trybem życia. Chciałabym poznać osoby uczciwe, w wieku 40-50 lat, chcące nawiązać kontakt.
Wdowa, katechetka, ceniąca szczerość i zaufanie, licząca się z wolą Bożą, zaangażowana w ewangelizację, wrażliwa na ludzką krzywdę. Cieszę się opinią bardzo dobrego człowieka, a mimo to czasem dokucza mi samotność. Nawiążę kontakt z osobami z Dolnego Śląska.
6441. Czytelniczka
Mam 57 lat, jestem wdową, katoliczką i optymistką. Mieszkam na wsi, lubię kontakt z ludźmi i ciszę na łonie natury. Moją pasją są dalekie podróże. Chciałabym poznać odpowiednią osobę o podobnych wartościach, która będzie dla mnie podporą na dobre i złe.
Uwaga! Czytelnicy nawiązują kontakty z osobami ogłaszającymi się na własną odpowiedzialność.
Czy każde ostrzeżenie pomaga? Można przecież mieć rację, a jednocześnie przegrać człowieka. Posłuchajcie historii chłopca, który rzucił swój wymarzony rower pod koła autobusu. Zrobił to, ponieważ wiedział, że za chwilę pojazd może runąć z zerwanego mostu. Stracił coś bardzo cennego, ale ocalił ludzi. Właśnie tak wygląda postawa stróża, o której Bóg mówi do proroka Ezechiela.
W rozważaniu przywołuję tragedię miasta, które zlekceważyło nadchodzące niebezpieczeństwo. Opowiem też o pozornie dobrej uwadze wypowiedzianej podczas rodzinnej uroczystości, która zraniła ludzi i zepsuła całe spotkanie. Te historie pokazują, że nie wystarczy wiedzieć, co powiedzieć. Trzeba jeszcze wiedzieć, jak, kiedy i z jaką miłością to zrobić. Można mieć rację i jednocześnie przegrać człowieka. Miłość nie milczy, gdy widzi przepaść, ale mówi tak, by człowiek chciał zawrócić.
W jaki sposób w pełni zaufać Bogu, mimo niepewności i obaw? Jak w mroku ludzkich spraw odnaleźć Boże światło? Paulina Małota, autorka książki „Piękno miłości” odnajduje inspiracje w słowach i postawie św. Joanny Betetty Molli.
O Maryjo, skrywam się w Twych matczynych dłoniach i zawierzam Ci swoje sprawy, wewnętrznie pewna, że otrzymam to, o co Cię błagam. Ufam Ci, ponieważ jesteś moją słodką Matką, Tobie zawierzam (…), Tobie się polecam. W zaufaniu tym odpoczywam, uspokojona, że zostałam we wszystkim wysłuchana. Św. Joanna Beretta Molla
Stróże młodego pokolenia. 80 lat salezjanek we Wrocławiu
2026-09-06 15:30
Marzena Cyfert
Marzena Cyfert
Msza św. dziękczynna za 80 lat obecności salezjanek we Wrocławiu
Córki Maryi Wspomożycielki – Siostry Salezjanki – od 80 lat są obecne we Wrocławiu, wychowując kolejne pokolenia dzieci i młodzieży. Podczas jubileuszowej Mszy św. w kościele NMP Na Piasku abp Józef Kupny dziękował za ich posługę i przypomniał, że wychowanie jest czymś więcej niż przekazywaniem wiedzy – jest czuwaniem, miłością i prowadzeniem młodego człowieka ku Chrystusowi.
W Eucharystii uczestniczyli obecni i byli wychowankowie sióstr wraz z rodzinami, Salezjanie Współpracownicy, dobrodzieje oraz przyjaciele zgromadzenia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.