Reklama

Niedziela Lubelska

CHEŁM

Znak obecności

CHEŁM Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny otrzymała relikwie św. Maksymiliana Marii Kolbego.

Niedziela lubelska 52/2021, str. II

[ TEMATY ]

relikwie

św. Maksymilian Kolbe

Tadeusz Boniecki

Relikwiarz z relikwiami św. Maksymiliana Kolbego

Relikwiarz z relikwiami św. Maksymiliana Kolbego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wniedzielę, 12 grudnia, podczas rekolekcji adwentowych w sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej wierni uroczyście przywitali relikwie św. Maksymiliana Marii Kolbego. To dar od rekolekcjonisty, o. Mariusza Słowika, gwardiana klasztoru Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie. Relikwie zostały wniesione do świątyni przez przedstawicieli parafii podczas Mszy św. celebrowanej przez rekolekcjonistę oraz proboszcza ks. Andrzeja Sternika i seniora ks. inf. Kazimierza Bownika. Ojciec Słowik odczytał dekret o przekazaniu relikwii pierwszego stopnia, którymi są włosy z brody św. Maksymiliana. Włosy świętego, którego ciało zostało skremowane w niemieckim obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, pochodzą z czasów, gdy święty wrócił z misji w Japonii. Kiedy wybuchała wojna, jeden ze współbraci zgolił mu długą brodę i zachował włosy, będąc przekonanym, że kiedyś okażą się potrzebne. Dzięki takiemu opatrznościowemu zbiegowi okoliczności zachowały się do naszych czasów. Relikwie podarowane sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej zostały umieszczone w pięknym relikwiarzu ufundowanym przez członków Rady Duszpasterskiej.

– Relikwie to znak obecności św. Maksymiliana wśród nas. Skoro wnosimy relikwie świętego, to znaczy że ta osoba jest dla nas bardzo ważna. Chociaż mija 80 lat od jego śmierci, o. Maksymilian Maria Kolbe wciąż zadziwia, wciąż jest nauczycielem – powiedział w homilii o. Mariusz Słowik. Franciszkanin krótko przypomniał najważniejsze fakty z życia i posługi o. Maksymiliana, ale przede wszystkim wskazał go jako ponadczasowy wzór do naśladowania. – Święty swoim życiem wskazuje trzy główne kierunki, które można ująć w hasła: ukierunkować życie ku Bogu i Matce Bożej, szanować i kochać drugiego człowieka, traktować swoje życie jako misję i zadanie. Gwardian z Niepokalanowa podkreślił, że Maksymilian otrzymał wiarę od rodziców, jednak rozwijał ją świadomie, dużo czasu poświęcając modlitwie, zwłaszcza różańcowej. – Wszystko zawdzięczał Niepokalanej. Stał się rycerzem Niepokalanej – podkreślił. Rekolekcjonista zachęcał do czytania prasy katolickiej, a szczególnie „Rycerza Niepokalanej”, pisma założonego przez św. Maksymiliana. Jak powiedział, nauczanie św. Maksymiliana nie straciło na znaczeniu. Przekonywał, że Niepokalana czuwa nad światem, nad polskimi rodzinami; opiekuńczym sercem otacza wiernych, wypraszając liczne łaski u Jezusa. Relikwie św. Maksymiliana na Górze Chełmskiej będą przypominały, że dobro zawsze zwycięża.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2021-12-20 20:05

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświęcim: VIII Europejskie Warsztaty Fundacji Maksymiliana Kolbego w Oświęcimiu (zapowiedź)

[ TEMATY ]

Oświęcim

św. Maksymilian Kolbe

ARCHIWUM NIEPOKALANOWA

Po raz ósmy w Oświęcimiu odbędą się warsztaty poświęcone postawie wobec przeszłości obciążonej przemocą, którą symbolizuje słowo: Auschwitz. Warsztaty organizowane przez Fundację Maksymiliana Kolbego, są cyklicznym wydarzeniem, organizowanym przez Fundację Maksymiliana Kolbego. Adresowane są przede wszystkim do młodych Europejczyków. Ich istotą jest pragnienie przyczynienia się do dzieła przebaczenia i pojednania oraz odbudowania zaufania i pokoju, szczególnie w społeczeństwach krajów europejskich, które w niedawnej przeszłości doświadczyły nienawiści, przemocy i wojny.

Europejskie Warsztaty Fundacji Maksymiliana Kolbego w Oświęcimiu odbędą się w dniach 11-16 sierpnia br.
CZYTAJ DALEJ

Św. Norbercie Biskupie! Czy Ty nie lubisz Polaków?

Ależ skąd! Oczywiście, że lubię! Kocham przecież wszystkich ludzi. Rozumiem jednak, dlaczego padło takie pytanie. „Usprawiedliwię się” za chwilę. Wpierw powiem parę zdań o sobie. Moje staroniemieckie imię oznacza osobę, która dokonuje wielkich i widocznych czynów gdzieś na północy (nord, czyli „północ” i beraht, czyli „błyszczący”, „jaśniejący”). W pewnym sensie byłem taką osobą. Żyłem na przełomie XI i XII wieku. Urodziłem się w Niemczech w bogatej i wpływowej rodzinie. Dzięki temu od dziecięcych lat obracałem się wśród elit (przebywałem m.in. na dworze cesarza Henryka V). Można powiedzieć, że zrobiłem kościelną karierę - byłem przecież arcybiskupem Moguncji. Wcześniej, mając 35 lat, cudem uniknąłem śmierci od rażenia piorunem. Wydarzenie to zmieniło moje życie. Przemierzałem Europę, ewangelizując i wzywając do poprawy postępowania. Będąc człowiekiem wykształconym i jednocześnie mającym dar popularyzacji posiadanej wiedzy, potrafiłem szybko zgromadzić wokół siebie grono naśladowców. Umiałem zjednywać sobie ludzi dzięki wrodzonej inteligencji, kulturze osobistej oraz ujmującej osobowości. Wraz z moimi uczniami stworzyliśmy nowy zakon (norbertanie). Poświęciliśmy się bez reszty pracy apostolskiej nad poprawą obyczajów wśród kleru i świeckich. Powrócę do pytania. Zapewne wielu tak właśnie myśli o mnie. Dzieje się tak, ponieważ jako arcybiskup sąsiadującej z wami metropolii rościłem sobie prawo do sprawowania władzy nad diecezjami w Polsce, które podlegały metropolii w Gnieźnie. Przyznaję, że nie było to zbyt mądre. Jako usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że kierowała mną troska o dobro Kościoła powszechnego. Wtedy na Waszych ziemiach chrześcijaństwo jeszcze dobrze nie okrzepło. Bóg jednak wezwał mnie rychło do siebie, a Stolica Apostolska przywróciła bardzo szybko arcybiskupom gnieźnieńskim przysługujące im prawa. Wszystko więc dobrze się skończyło. W sztuce przedstawia się mnie zwykle w stroju biskupim z krzyżem w dłoni. Moimi atrybutami są najczęściej anioł z mitrą i monstrancja. Mógłbym jeszcze sporo o sobie powiedzieć, gdyż moje życie obfitowało w wiele wydarzeń. Patrząc jednak na nie z perspektywy tylu stuleci, chcę na koniec gorąco zachęcić wszystkich do realizowania Bożych zamysłów w swoim życiu. Proszę mi uwierzyć, że nawet najgorsze rzeczy Bóg jest w stanie przemienić w dobro. One też mają sens, choć my jeszcze tego nie widzimy z niskiego poziomu naszej ludzkiej egzystencji.
CZYTAJ DALEJ

Wzruszenie i bliskość. Papież spotyka niepełnosprawnych

2026-06-06 19:28

[ TEMATY ]

Leon XIV

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Papież Leon XIV spotkał się z grupą około 40 osób z niepełnosprawnościami i chorych, którymi opiekują się różne katolickie organizacje charytatywne oraz Archidiecezja Madrytu – poinformowało biuro prasowe Stolicy Apostolskiej.

Spotkanie miało miejsce w Nuncjaturze w Madrycie. Następnie Papież udał się z wizytą do pracowników oraz podopiecznych projektu społecznego CEDIA 24 HORAS, który służy m.in. bezdomnym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję