Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Ponad granicami

Procesja i liturgia są okazją do wspólnej modlitwy ponad granicami o pokój, zaprzestanie wojny i zabijania, o pojednanie i prawdziwy pokój w sercach ludzi – powiedział bp Roman Pindel podczas uroczystości ku czci św. Melchiora Grodzieckiego.

Niedziela bielsko-żywiecka 38/2022, str. I

[ TEMATY ]

św. Melchior Grodziecki

Monika Jaworska/Niedziela

Procesja z relikwiami męczenników dociera na miejsce

Procesja z relikwiami męczenników dociera na miejsce

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po pandemicznej przerwie Polacy i Czesi znów wspólnie dziękowali za dar życia i świadectwo męczeńskiej śmierci św. Melchiora (jezuity urodzonego w Cieszynie w 1584 r.). 4 września w obu kościołach – św. Marii Magdaleny w Cieszynie i Najświętszego Serca Pana Jezusa w Czeskim Cieszynie uroczystości rozpoczęły się nabożeństwem ku czci męczennika z Koronką do Bożego Miłosierdzia. Następnie ze świątyń po obu stronach Olzy wyruszyły procesje z udziałem biskupów, kapłanów, sióstr zakonnych, pocztów sztandarowych i wiernych, które spotkały się na moście przyjaźni. Wszyscy razem z relikwiami męczenników koszyckich przeszli do czeskiej świątyni, gdzie była sprawowana Msza św. pod przewodnictwem administratora diecezji ostrawsko-opawskiej bp. Martina Davida. – Ostatnim razem na moście spotkaliśmy się w 2019 r. Brakowało nam tej modlitwy, było nam smutno. Cieszymy się, że znów się widzimy – powiedział biskup. Burmistrz Czeskiego Cieszyna Gabriela Hřebačková podkreśliła, że spotykają się od 1995 r. po to, by wspólnie upamiętnić patrona. Zauważyła, że szczęściem jest posiadać dwa wielkie dary – wiarę w Chrystusa, która daje siłę w tych niełatwych czasach, i wolność. – Wierzymy, że prawda i miłość, dobro i wolność zwyciężą nad złem i nienawiścią – zapewniła.

Bp Roman Pindel w kazaniu przypomniał, że transgraniczna procesja ma podkreślić jedność wiary i wspólnotę losu narodów czeskiego i polskiego. Nawiązał do skomplikowanej historii wyniesienia na ołtarze św. Melchiora, Stefana Pongracza i Marka Kriża. Zauważył, że do ich beatyfikacji (1905) i kanonizacji (1995) doprowadził Kościół Koszycki. – Św. Melchior Grodziecki w miejscu, gdzie wypełniał swoje obowiązki kapłańskie, zaświadczył o swojej nieugiętej wierze wyznawanej w Kościele katolickim. Jest czymś najbardziej właściwym, że kult Męczennika trwa także w jego rodzinnym mieście, zwłaszcza, że zakon jezuitów, do którego Melchior należał, miał swoją siedzibę także w Cieszynie – mówił ordynariusz bielsko-żywiecki. Przy tym dodał, że obecnie jedynym miejscem kultu św. Melchiora w Cieszynie jest kościół św. Marii Magdaleny, gdzie znajduje się kaplica męczennika i jego obraz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-09-13 14:05

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wpisani w koloryt dzielnicy

Niedziela częstochowska 38/2021, str. IV

[ TEMATY ]

św. Melchior Grodziecki

Maciej Orman/Niedziela

Ks. Marek Olejniczak umieszcza relikwie w bocznej kaplicy

Ks. Marek Olejniczak umieszcza relikwie w bocznej kaplicy

Święty Melchior powrócił w pamięci Kościoła, aby ta niewielka relikwia przypominała nam, jak potężna jest miłość Chrystusa wobec wszelkiej przemocy – powiedział abp Wacław Depo w kościele św. Melchiora Grodzieckiego w Częstochowie.

Metropolita częstochowski wprowadził do świątyni relikwie patrona parafii, o które wspólnota starała się „z wielkim trudem i przez długi czas”, jak przyznał jej pierwszy proboszcz i budowniczy kościoła ks. Marek Olejniczak.
CZYTAJ DALEJ

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii

2026-04-09 14:47

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii. Dotyka nas w sakramencie pojednania czy sakramencie chorych. Dotyka nas w sakramencie bierzmowania i przekazuje nam Ducha Świętego.

1. Wieczorem w dniu zmartwychwstania. Wiemy, że w godzinie pojmania Jezusa w Getsemani wszyscy uczniowie uciekli w popłochu: obawiali się udziału w procesie, który miał doprowadzić Jezusa do potępienia i śmierci. Według czwartej Ewangelii tylko Piotr i inny uczeń próbowali zobaczyć, co się dzieje, idąc za Jezusem aż na dziedziniec domu arcykapłana (por. J 18, 15), ale potem Piotr, przestraszony rozpoznaniem go przez służącą, również odszedł (por. J 18, 16–18, 25–27). Tak więc ci, którzy zostawili wszystko, aby pójść za Jezusem (por. Mk 1, 18.20), oto porzucili Go i uciekli (por. Mk 14, 50). Dlaczego? Z powodu strachu! Strach jest wielką siłą: kiedy bierze człowieka w posiadanie, czy ni go tchórzem, ponieważ odbiera mu wszelką możliwość oporu, odbiera mu poczucie odpowiedzialności. Jest to brak odpowiedzialności za wiarę, za miłość, za nadzieję. Raptem wszystko to, co ważne, zdaje się okryte ciemnością nocy. Kto się lęka, nie widzi światła nadziei. Żyje w nocy. Dlatego Jezus Zmartwychwstały przychodzi „wieczorem”. Nie zwleka z przyjściem. Przychodzi do uczniów od razu, w tym samym dniu, w którym zmartwychwstał. Nie chce, aby Apostołowie trwali długo w ciemności lęku. Chce pokonać ich lęk przed życiem i przyszłością. Strach osłabił ich wiarę. Sprawił, że zapomnieli o prawdziwej miłości do Jezusa, zaciemnił ich nadzieję. Kiedy zabrakło Jezusa, zaczęli bać się świata, dlatego zamknęli się przed nim, przed światem, z obawy o to, co może ich spotkać. Drzwi były zamknięte z obawy. Sądzili, że wystarczy za mknąć drzwi i wszystko się odmieni. Uważali, że wystarczy zamknąć oczy, a świat stanie się inny, mniej brutalny. To czyste złudzenie. To, że coś ignoruję, że o czymś nie wiem, czegoś wiedzieć nie chcę, nie oznacza bynajmniej, że to coś nie istnieje. Nie można żyć „w zamknięciu” i sądzić, że wszystko będzie dobrze. Trzeba koniecznie podjąć odpowiednie działa nie, aby zwalczyć zło i promować dobro. To misja wierzące go. Apostołowie zamknęli się, bo chcieli przeczekać trudne chwile, aby bezpiecznie wrócić do Galilei, do swoich domów. Jest trzeci dzień po śmierci Jezusa i jest już prawie wieczór.
CZYTAJ DALEJ

Węgry/ Magyar: Orban pogratulował mi zwycięstwa w wyborach

2026-04-12 21:27

[ TEMATY ]

Węgry

PAP/EPA/Tibor Illyes

Peter Magyar

Peter Magyar

Lider opozycyjnej partii Tisza Peter Magyar poinformował w niedzielę wieczorem na Facebooku, że premier Węgier Viktor Orban złożył mu gratulacje z okazji zwycięstwa w wyborach parlamentarnych.

- Przed chwilą premier Viktor Orban zadzwonił i pogratulował nam zwycięstwa – napisał Magyar niedługo po godz. 21, kiedy Narodowe Biuro Wyborcze (NVI) ogłosiło częściowe wyniki po przeliczeniu ponad 53 proc. głosów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję