Pątniczy szlak rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem ks. prał. Jana Biedronia, który na zakończenie Eucharystii podkreślił sens pielgrzymowania. – To czas poświęcony Panu Bogu oraz Matce Najświętszej. To czas błogosławiony. Zapewne nigdy nie żałowaliście i nigdy nie będziecie żałować trudu, niezależnie bowiem od pogody, niesiecie w swoim sercu coś ważnego. Pątnik to ten utrudzony nie tylko życiem, nie tylko problemami, ale różnymi wydarzeniami wpisującymi się w jego serce, które pragnie otworzyć przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej, trzymającej i tulącej do siebie Jezusa Chrystusa. Pragnę wam życzyć, abyście po powrocie ze swego pielgrzymowania, również umieli, tak jak Maryja tulić drugiego człowieka do serca, zauważać i tych najbardziej potrzebujących, i tych liczących na wasz uśmiech, rozmowę, abyście umieli pokazywać im, jak wielka jest wartość ludzkiego życia, jak wielki jest Bóg, który podzielił się tym życiem z człowiekiem, i jak wielki jest człowiek, potrafiący chronić życie, tak jak czyniła to Matka Boża. Życzę, abyście nie doznali żadnej kontuzji. Jedźcie szczęśliwie i powracajcie szczęśliwie – mówił ks. Biedroń. Po zakończonej Eucharystii pielgrzymi wyruszyli zwartym blisko 40-osobowym peletonem, który później zostanie podzielony ze względów bezpieczeństwa na dwie grupy. Do pokonania mają w sumie sześć etapów – trzy w kierunku na Jasną Górę i trzy w drodze powrotnej, albowiem z Częstochowy do Tarnobrzega, również przyjadą na rowerach. Pierwszy odcinek, wiodący do Chmielnika, gdzie zaplanowany jest nocleg, liczący blisko 80 km, będzie najdłuższy, najkrótszy zaś ostatni, prowadzący ze Szczekocin do Częstochowy.
Sala biblioteczna oraz jej wyposażenie liczy sobie prawie dwa wieki
Biblioteka w Muzeum – Zamek Tarnowskich, po dwuletnim gruntownym remoncie została ponownie otwarta dla zwiedzających.
Po dwóch latach renowacji najstarszego pomieszczenia zamku możemy oglądać efekty pracy wielu osób. Jest to miejsce niezwykłe z dwóch powodów. Do dzisiaj bowiem zachowało swój pierwotny charakter nadany mu podczas przebudowy zamku prowadzonej przez Franciszka Marę Lanciego. Przetrwało także wielki pożar, który strawił siedzibę Tarnowskich w grudniu 1927 r. Ponadto symbolizuje jedną z najważniejszych części Kolekcji Dzikowskiej, jaką stanowiła biblioteka, która na mapie Polski, zarówno pozostającej pod zaborami, jak i w dwudziestoleciu międzywojennym, była niezwykle ważnym punktem. Jej twórca Jan Feliks Tarnowski zgromadził unikatowy i bezcenny dla dziejów i kultury polskiej zbiór rękopisów, inkunabułów, starodruków, który powiększali jego następcy – mówił Tadeusz Zych, dyrektor Muzeum – Zamku Tarnowskich.
W środku lata ubiegłego roku media na całym świecie podały – i to nie po raz pierwszy – sensacyjną wiadomość: obraz na Całunie to dzieło sztuki wykonane za pomocą płaskorzeźby. Tak twierdził Brazylijczyk Cicero Moraes. Problem polega na tym, że Moraes nie jest specjalistą od Całunu, nie prowadził badań nad Świętym Płótnem; znany jest jedynie ze swoich trójwymiarowych komputerowych rekonstrukcji twarzy wielu postaci historycznych. Również w przypadku Całunu Moraes ogranicza się do komputerowej rekonstrukcji obrazu, „wykorzystując oprogramowanie open source (darmowe), dostępne do pobrania”, jak sam szczerze przyznaje.
Powstał jednak problem, ponieważ jego teorie zostały opublikowane w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Archaeometry”, jakby były pracą naukową. Dlatego grupa specjalistów zajmujących się Całunem poczuła się w obowiązku potępić tę kolejną pseudonaukową hipotezę, pisząc w tym samym czasopiśmie artykuł*, na co Moraes odpowiedział, nie przedstawiając jednak żadnych przekonujących argumentów na poparcie swojej teorii**.
– W kapłaństwie Jezusa Chrystusa chodzi o życie, o sposób życia, o to, żeby Bogu nie składać na ofiarę czegoś, ale składać Mu w ofierze siebie samego – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas wielkopiątkowej Liturgii Męki Pańskiej w katedrze na Wawelu.
W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że Męka Pana Jezusa w opisie św. Jana bardzo celnie pokazuje, co oznacza wybór życia własnym chrztem. Metropolita krakowski zauważył, że św. Jan Ewangelista wskazuje przede wszystkim na królewską godność Chrystusa. W jego opisie męki nie ma wyszydzenia na krzyżu. – Czytając tę Ewangelię mamy poczucie, że On dysponuje sobą – od początku do końca dysponuje sobą – mówił kardynał zaznaczając, że w opisie Janowym nie ma Szymona z Cyreny – Jezus sam niesie krzyż. – Nikt Mu nie pomaga. Nikt Go do niczego nie zmusza. On jest Królem – dodawał metropolita.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.