Reklama

Aspekty

Posługa, która daje radość

Część swoich wakacji świadomie przeznaczyli na to, żeby służyć innym i prowadzić ich do Pana Boga. Dlaczego to robią, co im to daje i czy było warto? Oto kadra Oazy Nowej Drogi III stopnia, rekolekcji, które odbyły się w pierwszym turnusie w Koninie-Gosławicach.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 30/2023, str. IV-V

[ TEMATY ]

oaza

wakacje

Aleksandra Szmit

Kadra oazowa – ludzie do zadań specjalnych

Kadra oazowa – ludzie do zadań specjalnych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Taką podstawową rolą animatora oazowego jest prowadzenie małej grupy. Ale posługa nie ogranicza się tylko do tego. – Wszyscy animatorzy mają dużo zajęć. Przygotowywaliśmy pogodne wieczory, modlitwy, oprawę Mszy św. Każdy też prowadził swoją małą grupę. Metodą naszych spotkań jest ewangeliczna rewizja życia, która polega na tym, że skupiamy się na Piśmie Świętym i odnajdujemy te treści w naszym życiu. Bo to nie jest tak, że mówimy o rzeczach, które nas zupełnie nie dotyczą, ale właśnie nasz program zakłada tematy bardzo życiowe. Ponieważ myślą przewodnią naszej oazy jest wspólnota, to też nasze rozmowy wokół tego krążą. Mówiliśmy np. jakie są różnice między prawdziwą wspólnotą a sektą albo czym jest powołanie i do czego Pan Bóg nas powołuje. W Piśmie Świętym szukamy odpowiedzi i przykładamy je do naszego życia, sprawdzamy, czy idziemy w dobrym kierunku – wyjaśnia Klaudia Piechowiak. – Mamy bardzo dużo różnych aktywizacji, staramy się, żeby uczestnicy jak najwięcej mogli zrobić czy powiedzieć sami, żeby to nie były nudne wykłady. Na początku, wiadomo, trochę się wstydzili, ale z każdym dniem było coraz lepiej, coraz bardziej się otwierali, chcieli współpracować. Naprawdę mieliśmy młodzież bardzo chętną do współpracy, do działania. Sami się zgłaszali do różnych rzeczy, przychodzili z gotowymi pomysłami. To jest w ogóle niespotykane, bo często nawet na wyższych stopniach animatorzy muszą prosić i zachęcać.

Funkcje znane i specjalne

Bogna Sobańska w ciągu roku śpiewa w zespole ewangelizacyjnym Full of Grace, a na oazie posługiwała jako animatorka muzyczna. – Szczerze mówiąc, przygotowywałam się na to, że może być bardzo różnie z tą chęcią uczestników do śpiewania. Ale muszę przyznać, że zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Trafiła się nam grupa, która rzeczywiście chce śpiewać, jeśli czegoś nie zna, to próbuje do skutku, jest głośna, jest utalentowana. Widać to podczas Mszy św. czy modlitw, widać podczas szkoły śpiewu. Posługa wśród takich osób to sama przyjemność, tym bardziej, że ja też mam ogromne pasje muzyczne i cieszę się, kiedy mogę je przekazywać innym osobom.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Były też funkcje specjalne, które niekoniecznie można spotkać na innych rekolekcjach. Klaudia dodatkowo była animatorką ekonomiczną, czyli zajmowała się finansami oazy, co wcale nie jest łatwym zadaniem. Natomiast Dawid Błaszczyk wziął na siebie funkcję animatora technicznego. – Dzisiaj na oazie jest potrzebny sprzęt elektroniczny i zwyczajnie ktoś powinien to ogarniać, dbać o te urządzenia. A ponieważ studiuję informatykę, to kiedy coś przestaje działać, jest szansa, że coś na to poradzę – mówi.

Posługa i świetna zabawa

Reklama

W roli animatorki zadebiutowała w tym roku Weronika Cieśliczka. Przygotowywała się do tego przez kilka lat! – Żeby być animatorem przede wszystkim trzeba przejść formację podstawową, czyli trzy stopnie Oazy Nowego Życia, do tego Kurs Oazowy dla Animatorów (KODA) oraz Szkołę Animatora. To takie przygotowanie ogólne do posługi – opowiada. Ale oprócz tego nie może zabraknąć bezpośredniego przygotowania przed konkretną oazą. – Bardzo ważna jest modlitwa za kadrę, za uczestników. Trzeba wzbudzić w sobie gotowość do służby, mieć świadomość, że jedzie się tu dla drugiego człowieka, chcieć dzielić się swoją wiarą, swoją wiedzą i doświadczeniem Boga, żeby inni też mogli Go spotkać. Kto wie, może pewnego dnia dzisiejsi uczestnicy też zostaną animatorami.

Również Szymon Drop posługiwał jako animator po raz pierwszy. – Bardzo fajnie odnajduję się w tej posłudze. Wiadomo, że na każdej oazie ma się poczucie wspólnoty, ale tym razem to poczucie płynie również z drugiej strony, tej animatorskiej. Cieszę się z każdego uczestnika, który został mi dany. Sam bardzo dużo zawdzięczam oazie, Ruchowi Światło-Życie, dlatego chciałbym przekazać innym to, co sam mogłem przeżyć – mówi. Prawie trzy tygodnie animowania grupy, a na tym nie koniec, bo Szymon postanowił z Panem Bogiem przeżyć większą część tego lata. – W te wakacje jadę jeszcze na Światowe Dni Młodzieży. Uważam, że taki sposób spędzenia wakacji jest naprawdę w porządku, bo nie dość, że mogę zrobić coś dobrego, do czegoś się przydać, wziąć za coś odpowiedzialność, to jeszcze świetnie się bawię.

Warto z czegoś zrezygnować

Jeśli popytać animatorów, jak znajdują na to czas, odpowiedzi są zwykle podobne: z Bogiem nawet trudne rzeczy się udają. – Pan Bóg stale coś przygotowuje dla każdego z nas i pomaga nam się w tym odnaleźć. Mi na przykład w tym roku udało się pozdawać wszystkie egzaminy wcześniej, więc bez problemu mogłam pojechać na oazę. Tak naprawdę i w dorosłym życiu można się tak zorganizować, żeby znaleźć czas na rekolekcje, na posługę. Czasami warto nawet z czegoś zrezygnować, żeby móc pojechać – podkreśla moderatorka, Ania Gorzelana. Moderatorka to specjalna funkcja, pozwalająca ogarnąć całość kobiecym okiem. Ponieważ moderatorami są księża, a więc mężczyźni, nieco inny sposób postrzegania świata przez moderatorki-kobiety pozwala na jeszcze lepsze otoczenie opieką uczestników. – Moją rolą jest nie tylko animowanie grupy, ale też próba porządkowania całości, wszystkich grup łącznie, żebyśmy faktycznie stanowili wspólnotę. Tym bardziej, że odkrywanie wspólnoty to temat przewodni Oazy Nowej Drogi III stopnia. Myślę, że to ważne zadanie, by podkreślać tę wspólnotowość, bo dzięki temu całość oazy działa w pewnej harmonii. Razem odkrywamy Kościół, razem kroczymy ku Bogu, a nie każdy swoimi drogami – mówi Ania.

Oaza jest fajna

I pomyśleć, że tej oazy miało w ogóle nie być... W kwietniu pojawiła się informacja, że z powodu małej ilości chętnych, rekolekcje te zostaną odwołane. Wtedy moderator, ks. Łukasz Żołubak we współpracy z ks. Damianem Dropem, postanowili coś zrobić, żeby do takiej smutnej sytuacji nie dopuścić. W ten sposób powstała na Instagramie seria Live o oazach i innych wakacyjnych szaleństwach, gdzie opowiadano o tym, czym są oazowe rekolekcje, dlaczego warto pojechać. Ksiądz Łukasz rozmawiał z różnymi osobami, które wspominały swoje oazowe doświadczenia, opowiadały, jak przygotować się na oazę, co ze sobą zabrać i ogólnie puszczały w świat informację, że oaza jest fajna. Akcja zakończyła się sukcesem. Jest też dowodem na to, że posługa na oazie zaczyna się dużo wcześniej niż w dniu przyjazdu. Animatorzy, moderatorzy, diakonie – to ludzie, którzy widzą sens w „byciu dla”. I za to chwała Panu!

2023-07-19 11:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Pindel do oazowiczów: tylko człowiek wolny jest w stanie miłować

„Tylko człowiek wolny jest w stanie miłować Boga i bliźniego” – przypomniał bp Roman Pindel, który 2 sierpnia przewodniczył Mszy św. w bielskim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa z udziałem młodzieży i rodzin z Domowego Kościoła uczestniczących w kolejnym turnusie wakacyjnych rekolekcji oazowych różnych stopni.

Podczas Dnia Wspólnoty hierarcha rozważał słowa „Prawda, Krzyż, Wyzwolenie”, składające się na hasło roku formacyjnego 2021/2022 Ruchu Światło-Życie.
CZYTAJ DALEJ

Czterech nowych prezbiterów archidiecezji krakowskiej otrzymało dekrety kierujące na pierwsze parafie

2026-06-05 08:28

[ TEMATY ]

archidiecezja krakowska

zmiany kapłanów

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Kard. Grzegorz Ryś podczas święceń nowych kapłanów

Kard. Grzegorz Ryś podczas święceń nowych kapłanów

Diakoni Szczepan Kaleciak, Maciej Kawaler, Kacper Lendecki oraz Paweł Natkaniec przyjęli w katedrze na Wawelu święcenia prezbiteratu. Szafarzem sakramentu był kard. Grzegorz Ryś, który w czasie homilii powiedział, że jedyna skuteczna władza to „władza ukrzyżowanej miłości”. – Jak nie kochasz ludzi, nie masz prawa od nich czegokolwiek oczekiwać. Jak ich nie kochasz, nie masz prawa im głosić słowa. Jak ich nie kochasz, to im nie mów o moralności, nie próbuj ich rozgrzeszać – zwrócił się do neoprezbiterów metropolita krakowski.

W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś nawiązał do pytania arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych o władzę, jakie stawiali wobec Jezusa – skąd ją ma, co jest jej źródłem? Metropolita krakowski zaznaczył, że w dniu święceń prezbiteratu to pytanie mają prawo stawiać kandydaci do kapłaństwa, ponieważ w momencie święceń otrzymają tę władzę – Jezus się nią z nimi dzieli. – Otrzymacie władzę, która jest absolutnie niezwykła. Tym bardziej macie prawo pytać o jej źródło i o to, w oparciu o co można ją wypełniać – mówił kardynał, wyrażając nadzieję, że kandydaci do święceń będą stawiali te pytania, ale inaczej niż ci, którzy to robili w czasach Jezusa. Metropolita zauważył, że Jezus nie udzielił uczonym w Piśmie odpowiedzi na to pytanie, a to rzadka postawa Jezusa, bo nie widział sensu w odpowiadaniu na pytanie stawiane z wątpliwych motywów. Podkreślił, że w życiu księdza warto pytać o władzę Jezusa wtedy, kiedy się jej poddaje.
CZYTAJ DALEJ

Jak katolicy reagują na gregoriański śpiew generowany przez sztuczną inteligencję?

2026-06-23 09:44

Karol Porwich/Niedziela

Na platformach muzycznych, takich jak Spotify, pojawiło się nowe zjawisko: śpiew przypominający chorał gregoriański, generowany przez sztuczną inteligencję. Teksty bywają mieszaniną słów brzmiących jak łacina, a zamiast ludzkich głosów słyszymy komputerową symulację. Jak katolicy powinni odnosić się do tego nowego fenomenu, który hymnista (twórca hymnów) Alan Hommerding nazwał „Chant GPT”? Głosy różnych specjalistów na ten temat zebrała dziennikarka portalu EWTN Kate Quinones.

Zdaniem katolickich teologów i muzyków chorał nie jest czymś przeznaczonym do biernej konsumpcji, jak media społecznościowe czy rozrywka. Jest przede wszystkim formą modlitwy i kultu Bożego. “Chorał nie został stworzony po to, by być wykonywanym dla artystycznej przyjemności słuchaczy, ale po to, by z biegiem czasu dostrajać nasze serca do Boga” - przypomina o. Phillip Alcon Ganir SJ, wykładowca muzyki sakralnej w Boston College.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję