Reklama

Niedziela Przemyska

Modlitwa bardzo potrzebna

„Polska będzie trzeźwa, albo nie będzie jej wcale”. Pod takich hasłem w Miejscu Piastowym odbyła się 19. Ogólnopolska Modlitwa o Trzeźwość Narodu Polskiego.

Niedziela przemyska 33/2023, str. I

[ TEMATY ]

Krucjata Wyzwolenia Człowieka

Anna Borek

KWC – to wspaniałe dzieło. Wielu złożyło dar abstynencji za kogoś bliskiego

KWC – to wspaniałe dzieło. Wielu złożyło dar abstynencji za kogoś bliskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Centrum modlitwy przy sanktuarium św. Michała Archanioła i bł. Bronisława Markiewicza była uroczysta Msza św. sprawowana 31 lipca. Przewodniczył jej metropolita przemyski abp Adam Szal. Homilię wygłosił bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Reklama

– Naród, który nie będzie troszczyć się o trzeźwość, będzie narodem bez przyszłości. Walczmy o prawdziwą wolność serc Polaków, wolność zakorzenioną w naszym Zbawicielu Jezusie Chrystusie – mówił bp Bronakowski, podejmując refleksję dotyczącą problemów alkoholowych w naszej ojczyźnie. Kaznodzieja zwrócił uwagę wiernych, że tylko Bóg jest godzien chwały, czci i uwielbienia. – On jest celem i sensem naszego życia. On jest naszym Bogiem – mówił biskup i kontynuował: – Przypominają nam o tym liturgia słowa, św. Ignacy Loyola, jak również św. Michał Archanioł i bł. ks. Bronisław Markiewicz. Duchowny podkreślił, że wydarzenia czytane na kartach Pisma świętego są dla nas lekcją wiary. Przykładem korzystania z tej lekcji są z kolei ludzie święci. – Święty Ignacy Loyola wyznał, że aż do 26. roku życia był człowiekiem oddanym marnościom tego świata. W jego życiu nastąpił jednak przełom, kiedy zrozumiał swój grzech i otworzył się na Boże Miłosierdzie. Odtąd wytrwale współpracował z Bożą łaską i pomagał innym kroczyć drogą Jego przykazań.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Biskup Bronakowski przywołał też postać bł. ks. Bronisława Markiewicza. – Był człowiekiem, który Boga stawiał na pierwszym miejscu. (…) Ten wielki apostoł trzeźwości tłumaczył, że niektórzy ludzie służą światu, inni ciału, a jeszcze inni samym sobie. Ci, którzy służą światu, gonią za honorami, za ludzką chwałą, za uznaniem. Dla nich opinia ludzka jest Bogiem. Natomiast dla ludzi cielesnych Bogiem jest brzuch i rozkosz. Dla egoistów Bogiem jest własne ja. Duchowny nawiązał także do zbliżającej się beatyfikacji rodziny Ulmów, zamordowanej za pomoc Żydom. – Wiemy, że ten ostatni akt ziemskiej drogi był owocem codziennej ciężkiej pracy, wytrwałej wiary, Bożej nadziei i miłości – większej niż śmierć. Zdajemy sobie sprawę, że wśród cnót, które doprowadziły ich do tej ofiary z życia, była z pewnością trzeźwość, bo tylko ludzie trzeźwi potrafią oddać swoje życie z miłości do Boga i miłości bliźniego.

Kapłan przypomniał, że sierpień przeżywany jest w Kościele katolickim w Polsce jako miesiąc abstynencji: – Ten post ofiarujemy za tych, którzy przez nietrzeźwość stają się oprawcami dla innych, zwłaszcza dla swoich najbliższych. Błagajmy Boga, aby się opamiętali, aby się nawrócili ze złej drogi prowadzącej do zguby wiecznej.

Wydarzanie zgromadziło wielu kapłanów i ludzi świeckich. Uroczystą Eucharystię poprzedził program słowno-muzyczny pt. „Rodzina – Kościół domowy trzeźwego alkoholika”, w wykonaniu Stowarzyszenia Powściągliwość i Praca oraz zespołu muzycznego Gloria. Spotkanie zakończyła modlitwa różańcowa.

2023-08-08 12:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oaza łączy pokolenia

Niedziela warszawska 48/2021, str. V

[ TEMATY ]

oaza

Krucjata Wyzwolenia Człowieka

Ruch Światło‑Zycie

Archiwum DSRŚŻ

Spotkanie modlitewne Krucjaty Wyzwolenia Człowieka

Spotkanie modlitewne Krucjaty Wyzwolenia Człowieka

Formacja oazowa jest fundamentem do tworzenia wspólnoty życia i działania apostolskiego – pisze specjalnie dla Niedzieli Michał Kędzierski z Diakonii Społecznej Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Warszawskiej.

Słowo „oaza” nasuwa zwykle skojarzenia z wesołą młodzieżą śpiewającą w kościele przy akompaniamencie gitary lub z małżeństwami, które otoczone gromadką pociech, odbywają spotkania Domowego Kościoła. Jednak założyciel Ruchu Światło-Życie, sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki nie był kapłanem wpasowującym się w schematy. A inspirowani jego nauczaniem uczestnicy oazy tworzą w Kościele rzeczywistość wielowymiarową, obejmującą różne powołania i drogi życia.
CZYTAJ DALEJ

Twórca pierwszej reguły

Niedziela Ogólnopolska 19/2023, str. 20

[ TEMATY ]

Św. Pachomiusz Starszy

commons.wikimedia.org

Św. Pachomiusz Starszy

Św. Pachomiusz Starszy

Ojciec Pustyni, ojciec monastycyzmu.

Urodził się w Esneh, w Górnym Egipcie. Jego rodzice byli poganami. Kiedy miał 20 lat, został wzięty do wojska i musiał służyć w legionach rzymskich w pobliżu Teb. Z biegiem czasu zapoznał się jednak z nauką Chrystusa. Modlił się też do Boga chrześcijan, by go uwolnił od okrutnej służby. Po zwolnieniu ze służby wojskowej przyjął chrzest. Udał się na pustynię, gdzie podjął życie w surowej ascezie u św. Polemona. Potem w miejscowości Tabenna prowadził samotne życie, jednak zaczęli przyłączać się do niego uczniowie. Tak oto powstał duży klasztor. W następnych latach Pachomiusz założył jeszcze osiem podobnych monasterów. Po pewnym czasie zarząd nad klasztorem powierzył swojemu uczniowi św. Teodorowi, a sam przeniósł się do Phboou, skąd zarządzał wszystkimi klasztorami-eremami. Pachomiusz napisał pierwszą regułę zakonną, którą wprowadził zasady życia w klasztorach. Zobowiązywał mnichów do prowadzenia życia wspólnotowego i wykonywania prac ręcznych związanych z utrzymaniem zakonu. Każdy mnich mieszkał w oddzielnym szałasie, a zbierano się wspólnie jedynie na posiłek i pacierze. Reguła ta wywarła istotny wpływ na reguły zakonne w Europie, m.in. na regułę św. Benedykta. Regułę Pachomiusza św. Hieronim w 402 r. przełożył na język łaciński (Pachomiana latina). Koptyjski oryginał zachował się jedynie we fragmentach.
CZYTAJ DALEJ

Szpital zaproponował śmierć - zamiast leczenia

2026-05-09 11:08

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red.

Milena Kindziuk

Milena Kindziuk

Historia ks. Larry’ego Hollanda z Vancouver nie jest jedynie szokującym epizodem ze szpitalnego korytarza. To znak groźnego przesunięcia granicy: od medycyny, która ma ratować i towarzyszyć, do systemu, który człowiekowi starszemu, osłabionemu i zależnemu od innych, podsuwa śmierć jako jedną z dostępnych możliwości. Właśnie dlatego tej sprawy nie wolno czytać jak sensacji, lecz jak ostrzeżenie.

Jak przeczytałam w portalu Zenith, w kanadyjskim szpitalu 79-letni ks. Larry Holland, człowiek po złamaniu biodra, usłyszał, że „opcją” może być także medycznie wspomagana śmierć. Szok jest tym większy, że nie chodziło o człowieka, który wyraził wolę umierania. Ks. Holland, powtórzę: miał złamane biodro. Potrzebował leczenia, rehabilitacji i zwyczajnej ludzkiej troski. Tymczasem w szpitalu usłyszał nie tylko diagnozę i zalecenia, ale również sugestię, że „opcją” może być MAiD, czyli Medical Assistance in Dying. Jak relacjonował, taka propozycja padła dwa razy: najpierw ze strony lekarza, a po kilku tygodniach wróciła w rozmowie z pielęgniarką. Nie jest to już więc opowieść o jednym niefortunnym zdaniu, jednym lekarzu czy jednej pielęgniarce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję