Reklama

Wiadomości

Gra na konflikt

„Silni panowie” przejmują media publiczne, wyłączają kanały telewizyjne, a kilkanaście dni później policja wkracza do Pałacu Prezydenckiego, by aresztować czołowych polityków opozycji – tak wygląda bilans pierwszych 4 tygodni rządów Donalda Tuska.

Niedziela Ogólnopolska 3/2024, str. 32-33

[ TEMATY ]

punkt widzenia

Episkopat Flickr

Mariusz Kamiński

Mariusz Kamiński

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Polityczna historia III RP gwałtownie przyspieszyła po ostatnich wyborach. Polacy są świadkami wydarzeń, które nie mają odniesień w całej historii III RP. – Jestem przekonany, że ministrowie Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są pierwszymi więźniami politycznymi po 1989 r. – powiedział Andrzej Duda. W trakcie konferencji prasowej, wspólnie z małżonkami uwięzionych polityków, prezydent oświadczył, że na prośbę kobiet i ze względu na zdrowie uwięzionych rozpoczyna kolejny raz postępowanie ułaskawienia. Tym razem zastosował jednak inną procedurę, w której odpowiedzialność za ten proces spoczywa na prokuratorze generalnym Adamie Bodnarze.

Dynamika politycznej eskalacji nowych władz w Polsce jest tak silna, że politolodzy mają problem z nazwaniem tego, co rząd Donalda Tuska obecnie wyprawia. – To jest czas ostrego przesilenia politycznego, które nie wiemy, dokąd nas zaprowadzi, ale wcześniej czy później powinno się wypalić. Zmiany po wyborach są czymś naturalnym, ale nikt nie robił tego aż tak siłowo, w jaskrawy sposób, niszcząc standardy prawne i demokratyczne – zaznaczył dr hab. Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – W całej historii III RP nie mieliśmy takiej władzy, która zastępowała ustawy uchwałami, siłowo przejmowała media i wysyłała policję do schwytania gości w Pałacu Prezydenckim – dodał Biskup.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Brak szacunku dla RP

Reklama

W historii III RP nie było próby siłowego przejęcia mediów publicznych, a także wsadzania do więzienia byłych ministrów oskarżonych o nadgorliwość w ściganiu przestępców. Policjanci wtargnęli do Pałacu Prezydenckiego, szefowej Kancelarii Prezydenta RP nie przedstawili żadnego dokumentu i od razu skierowali się do biura szefa Gabinetu Prezydenta RP. Aresztowanie miało miejsce tuż przed drzwiami gabinetu głowy państwa. – Zachowanie policjantów podczas zatrzymania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w Pałacu Prezydenckim doprowadziło do płaczu panie tam pracujące; stało się to po tym, jak wyprowadzając Kamińskiego, uderzono nim o futrynę – powiedział szef Gabinetu Prezydenta RP min. Marcin Mastalerek.

Zdaniem konstytucjonalisty dr. hab. Ryszarda Piotrowskiego, ten eksces organów ścigania narusza powagę państwa, powagę Rzeczypospolitej. – To jest nie tyle brak szacunku dla prezydenta, ile brak szacunku dla państwa polskiego, które ma prezydenta, a ten prezydent jest odwiedzany przez policję w dowolnym momencie i traktowany tak, jakby można było podporządkować jego decyzje decyzjom sądu rejonowego – podkreślił Piotrowski.

Politycy PiS protestują, mówią o pełzającym zamachu stanu oraz pierwszych po 1989 r. więźniach politycznych. Uwięzieni podjęli natomiast strajk głodowy. – Politycy partii rządzącej wystraszyli się tej sytuacji i dlatego zaapelowali do prezydenta o powtórne ułaskawienie, bo wiedzieli, że kiedyś ktoś będzie musiał za to, co się dzieje, odpowiedzieć – stwierdził mec. dr Bartosz Lewandowski, rektor Collegium Intermarium.

Trybunał i sąd okręgowy

Reklama

Przypomnijmy, że sprawa ministrów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika dotyczy okresu rządów PiS z lat 2005-07. Zarzucono im, że przekroczyli swoje uprawnienia w ściganiu korupcji na szczytach ówczesnej władzy. W marcu 2015 r. zostali skazani na karę 3 lat pozbawienia wolności przez sąd pierwszej instancji. Po wygranych wyborach nowy prezydent Andrzej Duda zastosował wobec nich prawo łaski, które miało ich uwolnić od skutków nieprawomocnego wyroku. – To było ułaskawienie, które było opisywane w podręcznikach jako ułaskawienie abolicyjne. Sąd okręgowy, który zajmował się tą sprawą, całkowicie uznał to ułaskawienie. Dopiero później okazało się, że w Sądzie Najwyższym grupa politycznie zacietrzewionych sędziów z Izby Karnej postanowiła podważyć kompetencje prezydenta mimo trzech jednoznacznych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie – powiedział Andrzej Duda.

Sprawa nabrała tempa w maju 2017 r., gdy Sąd Najwyższy (SN) uznał ułaskawienie prezydenta za bezskuteczne, a później, w 2018 i w 2023 r., Trybunał Konstytucyjny (TK) dwukrotnie orzekał, że Sąd Najwyższy nie ma kompetencji do badania spraw ułaskawień prezydenta. – Choć jedyną instytucją, która może rozstrzygać takie spory kompetencyjne w Polsce, jest TK, to jednak niektórzy sędziowie z SN cały czas to ignorują – wyjaśnił mec. Lewandowski.

Po tym, jak Trybunał Konstytucyjny orzekł w czerwcu 2023 r., że Sąd Najwyższy nie powinien zajmować się sprawą tego ułaskawienia, a prezydent miał do podjęcia tej decyzji pełne prawo, kilka dni później Sąd Najwyższy uznał, że wyrok TK nie powoduje skutków prawnych. Sędziowie skierowali sprawę do ponownego rozpatrzenia w sądzie okręgowym, który 20 grudnia 2023 r. skazał posłów Kamińskiego i Wąsika na 2 lata więzienia.

Marszałek wybiera sędziów

Reklama

Ostatnim akordem dualizmu prawnego w Polsce jest sprawa wygaszania mandatów poselskich przez Sąd Najwyższy. Uprawniona do rozpatrywania w tej sprawie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN uchyliła postanowienie marszałka Sejmu Szymona Hołowni w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatów Kamińskiego i Wąsika, ale kilka dni później Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN orzekła, że posłowie utracili swoje mandaty. – Zgodnie z przepisami Ustawy o Sądzie Najwyższym tylko Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych dysponuje właściwością do rozpoznawania spraw publicznych, a taką jest odwołanie od postanowienia marszałka Sejmu stwierdzającego wygaśnięcie mandatu poselskiego – powiedział sędzia SN dr hab. Aleksander Stępkowski.

Marszałek Sejmu, składając odwołanie Kamińskiego bezpośrednio do Izby Pracy, a nie przez biuro podawcze SN, naruszył regulacje Kodeksu postępowania cywilnego. – Sprawa wygląda tak, że urzędnik marszałka Sejmu celowo przyniósł akta sprawy do Izby Pracy z pominięciem przepisów i jakichkolwiek procedur. W ten sposób marszałek próbował sobie wybrać izbę Sądu, która ma orzekać w ważnej dla niego sprawie – wskazał mec. Lewandowski.

Są także inne wątpliwości prawne, czy uchylenie mandatów poselskich przebiegło zgodnie z prawem. Według dr. hab. Ryszarda Piotrowskiego, posłowie zachowują swoje mandaty nawet gdyby prezydent ich nie ułaskawił. – Możemy mieć Sejm składający się z 460 posłów, w tym dwóch posłów, którzy siedzą w więzieniu i nie wykonują swoich mandatów, ale nadal je zachowują – wytłumaczył dr Piotrowski.

Gra na konflikt z prezydentem

Jednym z osiągnięć rządu Donalda Tuska jest mobilizacja elektoratu konserwatywnego. Po 3 tygodniach sprawowania władzy w środku tygodnia i w środku śnieżnej zimy Prawu i Sprawiedliwości udało się zorganizować dużą manifestację, a to dopiero początek mobilizacji elektoratu partii, która uzyskała najwyższy wynik wyborczy w 2023 r.

Decyzja prezydenta o kolejnym ułaskawieniu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika jest próbą uspokojenia emocji politycznych i społecznych. Można powiedzieć, że stanowi też odpowiedź na apele polityków rządzących, którzy wystraszyli się patowej sytuacji. – Niestety, pierwsze komentarze polityków rządzących mówią o tym, że prezydent przegrał, nie miał racji albo się przestraszył. To świadczy o tym, że druga strona gra na jeszcze większą polaryzację i konflikt z Pałacem Prezydenckim – zauważył dr Biskup.

W polskich warunkach ustrojowych rząd nie może sprawować władzy, przestrzegając prawa i konstytucji bez współpracy z Pałacem Prezydenckim. Chyba że nadal będzie brnął w pozaprawne i siłowe rządzenie za pomocą uchwał i np. rozporządzeń. – Taki system rządów idzie jednak w kierunku anarchizacji prawnej. Jeśli ten stan będzie się dalej pogłębiać, to może nas zaprowadzić nawet do jakiejś dyktatury, bo wysadzone zostaną wszystkie „bezpieczniki” demokratycznego państwa prawa – przestrzegł dr Biskup.

2024-01-16 12:54

Oceń: +3 -5

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kto atakuje opozycję?

Grupa młodych Polaków przez kilka tygodni destabilizowała całe państwo i grała na nosie służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo Polski. Wywoływanie fałszywych alarmów to gotowy przepis na wojnę hybrydową, z udziałem również obcych służb.

Według wstępnych ustaleń, za nękanie fałszywymi zgłoszeniami redakcji i dziennikarzy TV Republika odpowiedzialni mają być bardzo młodzi Polacy. Dokonano już zatrzymań, a sąd zgodził się na tymczasowe areszty. Nawet jeżeli sprawa zakończy się pozytywnie, ataki na konserwatywne środowiska ustaną, a sprawcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, to pozostaje wiele pytań o polityczne afiliacje sprawców i wielodniową bierność służb. Sprawa wygląda bowiem tak, jakby przestępcy działali na zlecenie służb albo przy ich cichej aprobacie. – Najciekawsza jest motywacja tych ludzi. Być może zrobili to dla pieniędzy, a wtedy pojawia się pytanie: kto im za to płaci? Jeden z nich jest recydywistą, bo był już karany za tego typu przestępstwa. A tacy ludzie są bardzo łatwi do wykorzystania przez np. rosyjskie służby, by siać w Polsce chaos i zamieszanie – mówi Niedzieli red. Piotr Nisztor, dziennikarz śledczy TV Republika.
CZYTAJ DALEJ

Archidiecezja częstochowska: zmarł 50-letni ks. Dariusz Mazur

2026-08-17 21:43

[ TEMATY ]

śmierć kapłana

pixabay.com

W dniu 17 sierpnia 2026 r., w wieku 50 lat, w 25. roku kapłaństwa, odszedł do Pana ks. Dariusz MAZUR, proboszcz Parafii pw. Św. Ap. Piotra i Pawła w Zawadzie.

Msza święta żałobna odprawiona będzie pod przewodnictwem J.E. ks. abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego w środę, tj. 19 sierpnia 2026 r. o godz. 15.00 w par. Ap. Piotra i Pawła w Zawadzie.
CZYTAJ DALEJ

Panie, wyłącznie dzięki Tobie coś znaczę!

2026-08-20 09:08

[ TEMATY ]

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

W bliskości Chrystusa odkrywam w sobie wartość, szczególnie wtedy, kiedy wielu wokół mnie mówi, że już nic nie znaczę, że jestem totalnym „zerem”, że nic nie potrafię. W wierze Jezus mówi mi wtedy, że jestem „skałą” i On chce na niej wznosić coś wielkiego i pięknego.

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?» A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków». Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie». Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję