Reklama

Rodzina

Domowy poligon

Jak budować między rodzeństwem więź pozbawioną rywalizacji?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy na świat przychodzi kolejne dziecko, starszym pociechom trudno zrozumieć, dlaczego rodzinne życie się zmieniło. Zwracanie na siebie uwagi, kapryszenie, zabieranie maluchowi rzeczy i bawienie się „w bobaska” to nic nadzwyczajnego.

Współzawodnictwo między rodzeństwem jest naturalne. To od nas, dorosłych, zależy, jak będzie wyglądać więź między rodzeństwem już od najmłodszych lat. Psychologowie podkreślają, że może się ona okazać najtrwalszą z doświadczanych przez całe życie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nie faworyzować

W budowaniu bliskiej relacji między dziećmi ważne jest, aby nie porównywać pociech. Wskazywanie, że tak jak starsze rodzeństwo powinno np. samo się ubierać czy się nie spóźniać, sprawia, że młodsze dzieci czują się traktowane gorzej.

Także faworyzowanie malucha i bawienie się „w dzidziusia” przyczynia się do tego, że pierworodne może się poczuć odrzucone. – Od początku wiedziałam, że nie chcę dzieci porównywać, a przez to zawstydzać. Nie używamy też kar ani nagród, dzięki temu nikt nie czuje się pokrzywdzony. Pokój dzieci też urządziliśmy w taki sposób, żeby każde miało swoją strefę: biurko, łóżko i oddzielną półkę oraz strefy wspólne – wyznaje Anna Trawka, pedagog i terapeuta.

Reklama

Ważne jest, aby unikać porównań stawiających jedną z pociech w niekorzystnej sytuacji, a także tych, które je wyróżniają. Zamiast tego warto opisać dany problem i okazać uczucia wyrażające nasze niezadowolenie albo doceniające zachowanie malucha. Wtedy dziecko zauważy, że rodzic dostrzega jego umiejętności i nie będzie się czuć gorzej traktowane.

Dostrzegać potrzeby

Każde z dzieci jest inne. Gdy jedno np. chce jeść to samo, co rodzeństwo, należy zwrócić uwagę na indywidualne potrzeby malucha. Zamiast mówić: „Przecież dostałeś(-aś) to, co brat/siostra”, lepiej zapytać: „Może jesteś jeszcze głodny(-na) i chciałbyś(-abyś) zjeść więcej placków?”. Starsze dziecko nie ma wówczas poczucia odtrącenia i nie wyraża swojej niechęci do brata czy siostry.

Należy też uważać na określenia typu „jesteś starszy, masz większe łóżko, większe ubrania” itp. W ten sposób, zamiast dbać o więź między dziećmi, przyczyniamy się do budowania rywalizacji między nimi. Sprawdza się tłumaczenie starszakom, że kiedyś również były takie jak ich młodsze rodzeństwo, także nosiły pieluszki, miały swoje łóżeczko, ulubione kołysanki itp.

Czas z rodzicem

Wraz z pojawieniem się nowego członka rodziny pojawia się zazdrość u starszego rodzeństwa i jest to naturalne. Gorzej, jeśli przeradza się ona w niezdrową rywalizację, która może dawać się we znaki przez lata. Dlatego ważne jest, aby każde z rodziców próbowało spędzać czas sam na sam ze starszymi pociechami. Jeśli mama z tatą będą wzmacniać swoje relacje z pozostałymi dziećmi, pociechy poczują się docenione, a więź z rodzeństwem będzie się charakteryzowała nie współzawodnictwem, tylko interakcjami typowymi dla danego etapu rozwoju dzieci.

Reklama

Często chcemy też zachowywać sprawiedliwość względem dzieci i traktować je tak samo. Maluch jednak nie będzie usatysfakcjonowany zapewnieniem rodzica, że kocha wszystkie dzieci jednakowo. Poczuje się dowartościowany, gdy powiemy mu, że jest wyjątkowym dzieckiem i jedynym takim na świecie. Niezwykle potrzebne są także częste przytulanie go i okazywanie miłości. Wtedy trudniej przychodzi mu wyrażanie niechęci wobec rodzeństwa, bo ma poczucie, że jest kochany.

Budować relacje

Starsze dzieci w różny sposób zwracają naszą uwagę, np. przez zabawę w niemowlęta. Udają, że raczkują i gaworzą na wzór młodszych brata czy siostry. Zabawa „w bobaska” to dobry moment na budowanie bliskiej relacji z młodszym rodzeństwem. Wspólne leżenie w łóżku, przytulanie się, łaskotanie to proste pomysły, które dobrze się sprawdzają w kształtowaniu wzajemnej więzi między rodzeństwem.

Nie ma też nic lepszego niż opieka pod okiem rodzica nad młodszymi siostrą czy bratem. Pomoc w przebieraniu, kąpaniu czy zmianie pieluszki sprawia, że starsze dzieci czują się potrzebne. Tym samym nie widzą konieczności rywalizacji z młodszym członkiem rodziny.

Sytuacje konfliktowe

Dobrze jest także pozwolić dzieciom na wyrażanie ich negatywnych emocji względem rodzeństwa. To naturalne, że np. 2-latek będzie psuć wieżę z klocków 4-latkowi i nie zrozumie, że brat potrzebuje własnego kąta do zabawy. W takiej sytuacji starszak będzie czuć się bardziej zrozumiany przez rodziców, gdy dostrzegą jego niezadowolenie i powiedzą np.: „Jesteś zdenerwowany, że twój brat zburzył budowlę, nad którą tak długo pracowałeś. Mamy jedne klocki, może zaproponujemy mu, aby zbudował garaż, a my zbudujemy drugą wieżę?”.

Reklama

Warto również uczyć dzieci umiejętności zarządzania. – Przypominam starszakom, żeby weszły w rolę kierownika zabawy i pokazały młodszemu, co może zrobić, zamiast tego, czego nie może, aby konstruktywnie włączyły go do zabawy (zamiast: „nie rób!”, „nie zabieraj mi klocków!”, „idź stąd!”, lepiej nauczyć dzieci rozdzielania ról: „podaj ten klocek”, „ty będziesz pasażerem, a ja konduktorem” itd.). Dzięki takiemu podejściu młodsze dziecko czuje, że jest zaangażowane w zabawę, a wszyscy uczą się umiejętności współpracy, kooperacji i komunikacji – radzi Natalia Bednarska, mama czwórki dzieci i edukatorka Pozytywnej Dyscypliny.

A co z kłótniami i spornymi sytuacjami? – Rodzeństwo to poligon doświadczalny budowania pierwszych relacji społecznych. To właśnie w rodzinie dzieci mają szanse na ich naukę – dodaje nasza rozmówczyni i wskazuje, że w czasie konfliktów między rodzeństwem obok zwrócenia uwagi na bezpieczeństwo dzieci dobrze być moderatorem ich dialogów i zadawać np. takie pytania: „jest ci przykro, bo brat zabrał twoją zabawkę? Co chciałabyś mu powiedzieć? Czego potrzebujesz? Jakie macie pomysły na dogadanie się?”. Z kolei eksperci z Białostockiej Akademii Rodziny wyjaśniają: – Pomagając dzieciom w komunikowaniu tego, co je zdenerwowało, rodzic pomaga im szybciej dojść do sedna sprawy. To również uczy je empatii. Kiedy już będą w stanie zobaczyć problem z perspektywy swojego brata lub siostry, będą lepiej przygotowane do zaoferowania rozwiązań korzystnych dla wszystkich.

Rodzina to drużyna

Rywalizacji między rodzeństwem nie da się całkowicie wyeliminować. Ale na to, jak będzie wyglądać więź między dziećmi, duży wpływ mają rodzice. Przekonała się o tym Karolina, 23-letnia położna. Ma troje rodzeństwa: 26-letniego Adama, 19-letniego Pawła i 14-letnią Lenę. Podczas studiów zamieszkała razem z braćmi. W dzieciństwie Adam jej dokuczał, jednak dzięki rodzicom, którzy dbali o rodzinny czas, zwłaszcza w niedziele, relacja ze starszym bratem, podobnie jak z resztą rodzeństwa, stała się pełna empatii. – Duże znaczenie miały też wspólne wakacyjne wyjazdy – wspomina Karolina. Jej rodzeństwo to zgrana drużyna. A dobry zespół potrafi na siebie liczyć i się wspierać, nawet gdy przychodzą trudności.

2024-01-23 14:19

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

#NiedzielaDlaDzieci: Triduum Paschalne - trzy dni, które zmieniły bieg historii

[ TEMATY ]

dzieci

Triduum Paschalne

#NiedzielaDlaDzieci

Fotolia.com

Zapraszam was do wspólnej wędrówki śladami Pana Jezusa po Ziemi Świętej, gdzie dokonały się najważniejsze wydarzenia w dziejach świata. Obchodzimy je podczas Triduum Paschalnego, które jest wspominaniem męki Pana Jezusa, Jego śmierci i zmartwychwstania.

Naszą wędrówkę śladami Pana Jezusa rozpoczynamy w Jerozolimie. Jest czas przygotowań do święta Paschy, na które ściągają Żydzi z różnych stron. Również Pan Jezus tu przybywa, aby przygotować Paschę ze swoimi uczniami. Kiedy przestępuje bramę miasta, jadąc na osiołku, witają Go tłumy wiernych, którzy wiwatują na Jego cześć. Mają ze sobą gałązki palmowe.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Zmartwychwstanie nie usuwa pytań. Ono przynosi pokój pośród nich. Jezus przychodzi do uczniów pełnych lęku – i daje im pokój.
CZYTAJ DALEJ

Włochy dryfują ku eutanazji: pierwsze wspomagane samobójstwo przy użyciu urządzenia sterowanego okiem

2026-03-26 10:57

[ TEMATY ]

eutanazja

Toskania

Adobe Stock

We Włoszech zmarła 55-letnia mieszkanka Toskanii cierpiąca na ciężką postać stwardnienia rozsianego; paraliż nie pozwalał jej na samodzielne podanie śmiertelnego leku. Otrzymała więc od państwa urządzenie sterowane ruchem gałki ocznej, pozwalające jej na dokonanie wspomaganego samobójstwa.

Jest to czternasta osoba we Włoszech, która skorzystała z pomocy medycznej w samobójstwie. W tym kraju nie istnieją normy prawne dotyczące eutanazji czy wspomaganego samobójstwa. W 2019 roku Trybunał Konstytucyjny zobowiązał parlament do zajęcia się tą kwestią, a ponieważ politycy zignorowali to orzeczenie, sąd sam ustalił warunki, w których, w drodze wyjątku, wspomagane samobójstwo nie będzie karalne. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w przypadku wspomaganego samobójstwa dana osoba musi być zdolna do rozumienia i mieć wolną wolę, musi cierpieć z powodu nieuleczalnej choroby, powodującej niemożliwe do zniesienia cierpienia, i być utrzymywana przy życiu dzięki terapiom podtrzymującemu funkcje życiowe. Obecnie trwają prace legislacyjne w regionach, np. w Toskanii, mające na celu zalegalizowanie procedur wspomaganej śmierci, co wywołuje ostre debaty polityczne i sprzeciw. Przeciwwagę dla postępującej kultury śmierci, stanowią działania na rzecz propagowania opieki paliatywnej, terapii bólu oraz rozwoju systemu pomocy hospicyjnej, który we Włoszech dopiero raczkuje.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję