Reklama

Niedziela Lubelska

Noc modlitwy

Krzyż to nie tylko największy znak miłości Chrystusa, ale także wołanie o miłość człowieka – powiedział abp Stanisław Budzik.

Niedziela lubelska 11/2024, str. I

[ TEMATY ]

Lublin

Klaudia Osińska

Katedra nie pomieściła wszystkich pielgrzymów

Katedra nie pomieściła wszystkich pielgrzymów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ani długie trasy, ani mrok nocy nie wystraszyły tysięcy osób, które w piątek, 8 marca, wyruszyły na Ekstremalną Drogę Krzyżową. Pomimo ogromnego zmęczenia, z modlitwą na ustach, krzyżem w dłoniach i wielką radością w sercu, u kresu wędrówki pielgrzymi powitali sobotni świt w sanktuariach w Wąwolnicy, Lubartowie i Lublinie.

– Fizyczne zmęczenie, duchowy odpoczynek. Boli i cieszy każdy krok. Po ludzku nie dałabym rady – wyznała Karolina. – Panie Jezu, udało się! Każdy z nas uniósł Twój i swój krzyż w modlitwie, ciszy, refleksji i skupieniu – podsumował Zbigniew. – Zachwycające jest to, że tylu ludzi idzie w nocy, by się modlić, chociaż jest zimno i długa droga do przejścia. Nogi bolały, a ja zachwycałam się pięknym wschodem słońca i oszronioną przyrodą. Ekstremalna Droga Krzyżowa uzdalnia do miłości i otwiera na piękno; pokazuje, jak dużo dobroci jest w polskich sercach – podzieliła się refleksją Magdalena.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nim pielgrzymi rozeszli się po 9 trasach, z których najdłuższa miała ponad 50 km, najpierw wzięli udział we Mszy św. Katedra nie pomieściła wszystkich; nie dla wszystkich wystarczyło pielgrzymkowych pakietów, przygotowanych przez organizatorów. Jednak te braki były wielkim powodem do radości, bo świadczyły o ogromnym zainteresowaniu taką formą wielkopostnego nabożeństwa. – To prawdziwa armia ludzi, którym nie brak siły i odwagi, by mimo zmęczenia przez całą noc się modlić – powiedział ks. Mirosław Ładniak, który od 10 lat wraz z grupą świeckich tworzy lubelski rejon EDK. Tym razem wędrówce towarzyszyły słowa św. Jana Pawła II: „Musicie od siebie wymagać”. Z osobą i nauczaniem papieża Polaka były związane rozważania do poszczególnych stacji.

Cennymi refleksjami o grzechu i miłości z pielgrzymami podzielił się abp Stanisław Budzik. Nawiązując do drogi krzyżowej, jaką przeszedł Chrystus, a także do przykazania miłości, metropolita lubelski zwrócił uwagę, że „nigdy nie możemy powiedzieć, że wypełniliśmy przykazanie miłości do końca, że Pan Bóg nie może już więcej od nas wymagać, że bliźni nie może już więcej od nas oczekiwać”. – Niech ta Ekstremalna Droga Krzyżowa obudzi nasze sumienia – zaapelował. Prosił, by pielgrzymi wraz ze swoimi intencjami modlili się i za tych, którzy „kuszeni są do eksperymentowania ze złem, którzy gorszą i deprawują młodych i dzieci, którzy upadłszy stoją na rozdrożu i pytają o drogę”. Przywołując kolejne sceny z krzyżowej drogi Chrystusa, pasterz prosił o modlitewne wsparcie dla matek i ojców, którzy cierpią z powodu upadku swoich dzieci, o pamięć o krzywdzonych, prześladowanych, więzionych, chorych i głodnych, o modlitwę w intencji kapłanów. Przypominając, że „krzyż nabiera blasku chwały dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa”, abp Budzik prosił dla uczestników EDK o łaskę silnej wiary, która pozwoli pamiętać, że miłość Chrystusa jest mocniejsza od grzechu i śmierci i prowadzi do chwały zmartwychwstania.

2024-03-13 08:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Posługa akolitatu

Niedziela lubelska 51/2025, str. I

[ TEMATY ]

Lublin

Konrad Homa

Posługę przyjęło 5 alumnów IV roku

Posługę przyjęło 5 alumnów IV roku

Oto prawdziwa treść Adwentu: odkryć i przyjąć miłość Jezusa Chrystusa oraz odpowiedzieć na nią miłością bliźniego – powiedział bp Józef Wróbel.

W II niedzielę Adwentu podczas Mszy św. sprawowanej w kościele seminaryjnym 5 alumnów Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie przyjęło posługę akolitatu. Liturgii przewodniczył bp Józef Wróbel.
CZYTAJ DALEJ

Panie! Daj nam sił, byśmy przynosili owoce naszego nawracania się na miłość!

2026-10-01 08:11

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Obiecałem żonie, że zabiorę ją do Papieża

2026-10-04 19:18

[ TEMATY ]

Watykan

nowożeńcy

Vatican Media

Pobrali się 11 lipca w katedrze w Siedlcach. Niespełna trzy miesiące później Weronika i Piotr stanęli w strojach ślubnych na Placu św. Piotra, by spotkać Leona XIV i otrzymać jego błogosławieństwo. „Obiecałem żonie, że po ślubie zabiorę ją na audiencję do Ojca Świętego. I słowa dotrzymałem” - opowiada Piotr w rozmowie z Vatican News.

Wszystko zaczęło się niedługo po ślubie. Weronika powiedziała Piotrowi, że nowożeńcy mają możliwość uczestniczenia w audiencji papieskiej i otrzymania błogosławieństwa Ojca Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję