Reklama

Rodzina

Prawo do szacunku

Według statystyk, nawet co piąta kobieta doświadcza poronienia bądź martwych narodzin dziecka. To tragiczne wydarzenie rodzi także skutki prawne. Jakie? Pytamy prof. Pawła Sobczyka, redaktora naukowego książki Status prawny dziecka martwo urodzonego.

Niedziela Ogólnopolska 41/2024, str. 26-27

[ TEMATY ]

dziecko utracone

Magdalena Lewandowska

Pomnik dziecka utraconego we Wrocławiu

Pomnik dziecka utraconego we Wrocławiu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Karolina Mysłek: Rodzice tracą dziecko i nagle okazuje się, że napotykają jeszcze trudności natury prawnej...

Prof. Paweł Sobczyk: Zdecydowana większość rodziców nie jest na taką sytuację przygotowana i nie mam na myśli nieznajomości prawa. Polski system prawny nie jest w tym zakresie systemem, który można uznać za „przyjazny” rodzicom doświadczającym śmierci dziecka, niezależnie od tego, czy oznacza to poronienie, czy martwe urodzenie. Podstawowym problemem jest to, że regulacje w tym zakresie znajdują się w różnych aktach prawnych, nie są spójne, a ich znajomość zarówno wśród rodziców (co zrozumiałe), jak i personelu szpitalnego (co mniej zrozumiałe) nie jest wystarczająca.

Reklama

Prawo i medycyna rozróżniają poronienie i martwe urodzenie. Jaka jest różnica?

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 2020 r. w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania, „poronieniem określa się wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, który nie oddycha ani nie wykazuje żadnego innego znaku życia, jak czynność serca, tętnienie pępowiny lub wyraźne skurcze mięśni zależnych od woli, o ile nastąpiło to przed upływem 22. tygodnia ciąży (21 tygodni i 7 dni)”. Z tego samego rozporządzenia wynika, że „urodzeniem martwym określa się całkowite wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, o ile nastąpiło po upływie 22. tygodnia ciąży, który po takim wydaleniu lub wydobyciu nie oddycha oraz nie wykazuje żadnego innego znaku życia, jak czynność serca, tętnienie pępowiny lub wyraźne skurcze mięśni zależnych od woli”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czy rodzice, bez względu na to, czy dziecko zostało poronione, czy martwo urodzone, mogą zabrać ze szpitala jego ciało, żeby je pochować? Wydaje się, że nie są oni wystarczająco poinformowani na ten temat...

Niestety, zdarza się, że rodzice nie są informowani o przysługujących im prawach. Dotyczy to m.in. pochówku zwłok dziecka bez względu na czas trwania ciąży. Zgodnie z obowiązującymi przepisami zwłoki dzieci martwo urodzonych są chowane przez osoby uprawnione, tj. rodziców dziecka czy krewnych. Ponadto, na wniosek osób uprawnionych, zwłoki te mogą być spopielone przez zakłady opieki zdrowotnej dysponujące odpowiednimi urządzeniami. Odbywa się to na podstawie karty zgonu, bez wymagania adnotacji urzędu stanu cywilnego o zarejestrowaniu zgonu.

Reklama

Ze świadectw kobiet chcących pożegnać dziecko wynika, że trudności pojawiają się już w momencie otrzymania aktu zgonu. Chodzi tu zwłaszcza o kwestię określenia płci dziecka, co jest konieczne do wydania pozwolenia na zorganizowanie pogrzebu. Jakie jest rozwiązanie tej sytuacji?

Kwestie te reguluje ustawa – Prawo o aktach stanu cywilnego. Wprowadziła ona wiele zmian, wśród nich określenie wzoru odpisu skróconego aktu urodzenia dziecka, które urodziło się martwe (art. 33 pkt 1 lit. d), określenie treści tego aktu wraz z adnotacją, że dziecko urodziło się martwe (art. 48 ust. 2) oraz wyraźne określenie podstawy jego sporządzenia (art. 53 ust. 1). Niemniej jednak obowiązujący stan prawny w zakresie akt stanu cywilnego trudno uznać za doskonały. Jak zauważa dr Piotr Kasprzyk, pierwszym mankamentem jest brak możliwości pochowania dziecka bez sporządzenia aktu urodzenia, gdyż nie jest określona płeć tego dziecka. Takie rozwiązanie sprawia, że nie bierze się pod uwagę podmiotowości dziecka, która jest zagwarantowana w innych aktach prawnych, np. w Kodeksie cywilnym. Dlatego też stanowczo postulujemy wprowadzenie procedur medycznych umożliwiających szybkie określenie płci dziecka, aby karta martwego urodzenia zawierała jego płeć. Jest to istotne z punktu widzenia integralności aktu stanu cywilnego jako dokumentu referencyjnego. W obecnej dobie postępu i dostępności badań genetycznych ustalenie płci dziecka martwo urodzonego nie powinno nastręczać zbyt dużych trudności. Takie ustalenie jest prawem każdego z rodziców. Wspomniany dr Kasprzyk słusznie proponuje także, aby z uwagi na odczucia rodziców po stracie swojego dziecka rejestracja dzieci martwo urodzonych odbywała się w pokoju zgonów, a nie urodzeń w danym USC.

Pacjentce przysługuje prawo pożegnania się ze zmarłym dzieckiem w obecności bliskich. Dlaczego nie jest normą informowanie o tym?

Potrzebę pożegnania się z dzieckiem odczuwa większość kobiet, które chciałyby pobyć z nim sam na sam, przywitać je, a jednocześnie pożegnać. Dlatego Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 2018 r. w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej mówi, że pacjentce należy umożliwić pożegnanie się ze zmarłym dzieckiem w obecności osób bliskich, jeżeli wyraża taką potrzebę. Kobiecie mogą towarzyszyć: ktoś z personelu (psycholog, lekarz, położna lub pielęgniarka), kapłan, pracownik socjalny oraz członkowie rodziny. Z brzmienia ww. przepisu wynika jednak, że matka musi wyrazić taką potrzebę. Nie można wykluczyć sytuacji, że z powodu m.in. niewiedzy kobieta nie poinformuje personelu medycznego o chęci pożegnania się ze zmarłym dzieckiem. Dlatego, z oczywistych względów, powinna ona dowiedzieć się od personelu medycznego o swoich prawach, w tym o możliwości pożegnania się ze zmarłym dzieckiem w obecności osób bliskich. Prawo we wspomnianym rozporządzeniu z 2018 r. zobowiązuje podmiot leczniczy do udzielenia kobiecie takiej informacji.

Ciału zmarłego, niezależnie od wieku, należy się szacunek. A w tej chwili niejednokrotnie tkanki poronionego dziecka są traktowane jako odpad medyczny...

Zgodnie z obowiązującymi przepisami wobec dziecka martwo urodzonego podejmuje się działania przewidziane dla postępowania ze zwłokami ludzkimi. Szpital jest zobowiązany do należytego przygotowania zwłok przez ich umycie i okrycie, z zachowaniem godności należnej osobie zmarłej, w celu ich wydania osobie lub instytucji uprawnionej do ich pochowania. W praktyce chodzi przede wszystkim o zabezpieczenie zwłok dziecka martwo urodzonego przed uszkodzeniem przez okrycie ciała materiałem (np. płótnem, pieluszką, kocykiem), a także osłonięcie ich podczas transportu przed wzrokiem pacjentów. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 2012 r. zwłoki dziecka martwo urodzonego mogą zostać przewiezione do chłodni najwcześniej po upływie 2 godzin od czasu zgonu. W przypadku martwego urodzenia upływ 2 godzin powinien być liczony od urodzenia dziecka. W tym czasie zwłoki powinny być przechowywane w specjalnie przeznaczonym do tego celu pomieszczeniu, a w razie jego braku – w innym miejscu, z zachowaniem godności należnej zmarłemu. Nie wszystkie podmioty lecznicze będą dysponowały takim odrębnym pomieszczeniem, co nie zwalnia z wymogu przechowywania zwłok z poszanowaniem godności należnej zmarłemu. O ile to możliwe, umieszcza się na przegubie dłoni lub stopy dziecka identyfikator wykonany z tasiemki, płótna lub tworzywa sztucznego. Jeżeli występuje konieczność przeprowadzenia badań określających płeć dziecka lub przyczynę śmierci, przeprowadzane są badania patomorfologiczne. Po zakończeniu badań zwłoki dzieci również oddawane są do chłodni, a następnie przekazane do odbioru przez rodzinę lub inny podmiot uprawniony do pochówku.

Rodzice, odmawiając odbioru dziecka martwo urodzonego, mogą pozostawić je w szpitalu w celu spopielenia. Muszą jednak swoją wolę wyrazić na piśmie. Do postępowania ze spopielonymi szczątkami ludzkimi stosuje się przepisy dotyczące postępowania ze zwłokami. Wobec tego ciała dzieci martwo urodzonych nie mogą być traktowane jako odpad medyczny. Utylizacja odpadów medycznych, dokonywana przez wyspecjalizowany podmiot, nie jest tożsama ze spopieleniem zwłok. Traktowanie ciał dzieci martwo urodzonych jako odpadu medycznego, obok naruszenia obowiązujących przepisów, stanowi zatem niezrozumienie istoty człowieczeństwa.

Paweł Sobczyk prawnik, kanonista, specjalista prawa konstytucyjnego, praw człowieka i prawa wyznaniowego, profesor nadzwyczajny na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Opolskiego, zastępca dyrektora Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie, koordynator Centrum Badań Praw Podstawowych.

2024-10-08 14:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Utracone, ale niezapomniane

Mówi się, że dziecko to ukoronowanie miłości małżeńskiej. Dlatego zranione utratą dziecka macierzyństwo i ojcostwo jawi się jako rodzicielstwo cierniem ukoronowane.

Po ludzku nie sposób opisać bólu z powodu utraty dziecka, którego się pragnęło, które się pokochało, któremu przekazało się życie po to, aby było szczęśliwe i pomnażało dobro oraz miłość w rodzinie. Kto nie przeżył straty dziecka, nie jest w stanie wyobrazić sobie, jak trudno musi być, gdy dziecko umiera przed urodzeniem. Jak trudno matce rodzić i nie móc usłyszeć płaczu dziecka. Jak trudno musi być, gdy dziecko odchodzi niedługo po urodzeniu. Jak trudno musi być, gdy dziecko umiera z powodu choroby lub ginie w wypadku. Jak trudno musi się żyć, gdy własne dziecko odbiera sobie życie. Wymienione sytuacje zdarzają się niestety, dość często i chyba nie ma człowieka, który nie zetknąłby się bezpośrednio lub pośrednio ze śmiercią dziecka lub nie słyszałby o niej. Dość wspomnieć, że w Polsce co roku 40 tys. dzieci nie dożywa swoich narodzin! Nie mówiąc o pozostałych przypadkach, kiedy życie dzieci kończy się przedwcześnie.
CZYTAJ DALEJ

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?

2026-10-02 11:25

Bożena Sztajner/Niedziela

Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.

Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wacław Depo: rodzina nie jest rodzajem umowy czy powiązań prawnych, jak tego chcą "związki partnerskie"

2026-10-04 22:00

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

BPJG

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

- Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądów, to nie jest nawet tylko prawo religijne, ale to jest podstawowe prawo człowieka - przypomniał na Jasnej Górze abp Wacław Depo. Delegat KEP ds. Stowarzyszenia Żywego Różańca przewodniczył Mszy św. z udziałem Częstochowian i pielgrzymów, głównie z Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej. Uroczystość poprzedziły rekolekcje Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej.

Przypomniał, że „fundamentalnym zadaniem jest przyjęcie z wiarą prawdy o nieskończonej godności każdego człowieka”. Podkreślił, że to zadanie wynika z faktu, że człowiek został stworzony z miłości Boga. – Od Boga wyszliśmy i do Boga idziemy – mówił kaznodzieja. Wskazał, że drugim zadaniem jest prawo do życia, a jest ono nie jest tylko kwestią światopoglądów, nie jest nawet tylko prawem religijnym, ale jest podstawowym prawem człowieka. Trzecim zadaniem, które wskazał metropolita częstochowski jest przywrócenie rodzinie jej prawdziwego wspólnotowego charakteru i godności. Przekonywał, że „rodzina nie jest rodzajem kontraktu, umowy czy instytucjonalnych powiązań prawnych, jak tego chcą związki partnerskie. Jest wspólnotą osobową życia i miłości”. Przypomniał, że Chrystus związek małżeński mężczyzny i kobiety wzmocnił i podniósł do miary sakramentu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję