Całun, jak powiedział św. Jan Paweł II, jest „zwierciadłem Ewangelii”. To dla nas okazja, by pomóc wiernym spotkać się z Chrystusem, kontemplując Jego cierpienie i miłość – mówił o. Mariusz Kiełbasa.
Na Świętym Krzyżu odbył się IV Dzień Całunu, który zgromadził naukowców zainteresowanych tajemnicami Całunu Turyńskiego. W spotkaniu wzięli udział naukowcy, duchowni oraz wierni zainteresowani zarówno naukowymi, jak i duchowymi aspektami tej niezwykłej relikwii. Program Dnia Całunu obejmował serię konferencji, w tym wykład mgr. Krzysztofa Sadły zatytułowany „Całun Turyński, czyli co?”, w którym prelegent omówił znaczenie tej relikwii zarówno w kontekście historycznym, jak i religijnym. Druga konferencja, prowadzona przez prof. dr. hab. Wojciecha Kucewicza, dotyczyła nowych metod oceny wieku całunu, które opierają się na zaawansowanych technikach fizyko-chemicznych. Badania te wskazują, że wiek materiału może być bliższy czasom Chrystusa, co stoi w opozycji do wcześniejszych wyników, które sugerowały średniowieczne pochodzenie. Kolejną konferencję wygłosił prof. dr hab. Jan Jaworski, który skupił się na najnowszych badaniach nad śladami krwi znajdującymi się na całunie. Potwierdził, że analiza dowodzi, iż jest to krew człowieka, który przeszedł przez tortury, co zgodne jest z relacjami Ewangelii o męce Jezusa. Ksiądz prof. dr hab. Krzysztof Kaucha w swoim wykładzie postawił pytania dotyczące autentyczności całunu, rozważając jego potencjalne znaczenie teologiczne oraz możliwość, że stanowi dowód na istnienie Chrystusa. Po części naukowej uczestnicy wzięli udział w Koronce do Miłosierdzia Bożego oraz Eucharystii. Zwieńczeniem dnia było wspólne oglądanie filmu Oblicze Jezusa. Ojciec Mariusz Kiełbasa z Zakonu Legionów Chrystusa, jeden z organizatorów wydarzenia, podkreślił, że Całun Turyński jest nie tylko przedmiotem badań naukowych, ale również niezwykle silnym narzędziem ewangelizacji. – Całun, jak powiedział Jan Paweł II, jest „zwierciadłem Ewangelii”. To dla nas okazja, by pomóc wiernym spotkać się z Chrystusem, kontemplując Jego cierpienie i miłość – zaznaczył o. Kiełbasa. Duchowny podkreślił również, że głównym celem Dnia Całunu było nie tylko przybliżenie jego tajemnic, ale przede wszystkim pogłębienie wiary uczestników i umocnienie ich relacji z Bogiem.
– Ktoś powiedział żartobliwie, że jeśli usunęlibyśmy z Ewangelii strony, gdzie mówi się o ubogich, pozostałyby same okładki – powiedział bp Krzysztof Nitkiewicz na rozpoczęcie Światowego Dnia Ubogich w Sandomierzu
W kościele Ducha Świętego w Sandomierzu odbyła się Msza św. na rozpoczęcie diecezjalnych obchodów Światowego Dnia Ubogich. Eucharystii przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali: bp pomocniczy senior Edward Frankowski, wikariusz generalny ks. Jerzy Dąbek, dyrektor diecezjalnej Caritas ks. Bogusław Pitucha, kanclerz kurii ks. Roman Janiec oraz księża kierownicy ośrodków Caritas. We Mszy św. udział wzięli ludzie ubodzy i potrzebujący z terenu naszej diecezji.
List do Galatów zaczyna się bez zwyczajowego dziękczynienia. Zamiast niego Paweł uderza od pierwszych zdań: „nadziwić się nie mogę, że tak szybko chcecie od tego, który was łaską Chrystusa powołał, przejść do innej Ewangelii”. Natychmiast koryguje własne słowa: „innej jednak Ewangelii nie ma”. Są tylko „ci, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową”. Sprawa galacka dotyczyła nauczycieli żądających od pogan obrzezania i Prawa. Paweł widzi w tym zamach na samą istotę łaski. Stąd zdanie o mocy anatemy, powtórzone dwukrotnie dla powagi: „gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!” Greckie anathema estō to formuła wyłączenia, oddania pod sąd Boży. Kanonista zatrzyma się tu z zawodowym dreszczem. To zdanie jest praźródłem kościelnych formuł „anathema sit”, którymi sobory przez wieki obwarowywały granice wiary, i dalekim przodkiem dzisiejszych norm o karach za herezję (kan. 751; 1364). Najważniejsze jest w nim jednak co innego. Nawet autorytet osobisty, choćby apostolski, choćby anielski, stoi niżej niż przekazana Ewangelia. Głosiciel pozostaje sługą depozytu (zob. glossę na 17 IX i 23 IX). „Czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga?” Paweł odsłania kryterium, które rozstrzyga o prawdziwości posługi. Kto chce się przypodobać ludziom, nie jest sługą Chrystusa. Dodaje wyznanie o źródle swojej Ewangelii: „nie otrzymałem jej ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus”. Apostoł pogan nie jest uczniem drugiej ręki. Jego posłannictwo pochodzi z tego samego źródła, co posłannictwo Dwunastu. Wspomnienie św. Faustyny kładzie na ten tekst ciekawe światło. Także jej orędzie przeszło próbę badania przez Kościół, łącznie z okresem notyfikacji i zakazu, zanim zostało rozpoznane. Prywatne objawienie nigdy nie poprawia Ewangelii. Może ją tylko przypominać, i po tym Kościół poznaje jego autentyczność.
Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.
Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.