Reklama

Niedziela Sandomierska

Tarnobrzeg

Razem przy stole

Jak co roku, mieszkańcy miasta zostali zaproszeni na Miejskie Śniadanie Wielkanocne – wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz lokalnych, świątecznych tradycji.

Niedziela sandomierska 18/2025, str. II

[ TEMATY ]

Tarnobrzeg

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W świątecznym posiłku uczestniczyło ponad 500 osób

W świątecznym posiłku uczestniczyło ponad 500 osób

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spotkanie odbyło się w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Wśród obecnych znaleźli się biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, przedstawiciele władz miasta, radni miejscy, kapłani z tarnobrzeskich parafii oraz licznie przybyli mieszkańcy. Zgromadzonych powitał prezydent miasta Łukasz Nowak, który podkreślił duchowy wymiar świąt Wielkiej Nocy.

Składając życzenia, bp Nitkiewicz zwrócił uwagę: – Dziś zasiadamy razem do stołu, aby świętować zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią. Zastanawia mnie zawsze to, że najbliższe Mu osoby miały problemy z rozpoznaniem swojego nauczyciela i pana po Jego zmartwychwstaniu. My także mamy z tym problem, a nawet nie dostrzegamy nieraz człowieka w człowieku. Dopiero miłość otwiera oczy, serce i ramiona. Takiej miłości życzmy sobie dzisiaj nawzajem, abyśmy byli sobie zawsze bliscy – powiedział biskup, a następnie pobłogosławił pokarmy na świątecznym stole.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Organizatorem spotkania był Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Tarnobrzegu, przy wsparciu Tarnobrzeskiego Domu Kultury, MOSiR-u oraz nauczycieli i uczniów klas technik żywienia i usług gastronomicznych Zespołu Szkół nr 1 im. kard. Stefana Wyszyńskiego.

Na stołach nie mogło zabraknąć tradycyjnego białego barszczu z jajkiem i kiełbasą, śledzi, jajek, wędlin oraz wielkanocnych babek. Spotkanie przebiegło w ciepłej, rodzinnej atmosferze, będąc pięknym świadectwem wspólnoty i troski o drugiego człowieka.

Następnie biskup ordynariusz udał się na spotkanie do Wojewódzkiego Szpitala im. Zofii z Zamoyskich Tarnowskiej w Tarnobrzegu, gdzie na Oddziale Medycyny Paliatywnej spotkał się z dyrektorem szpitala p. Jackiem Czajką, z kierującą oddziałem p. dr Anetą Słowik, jej współpracownikami, z chorymi oraz ich rodzinami. Wszyscy złożyli sobie świąteczne życzenia.

2025-04-29 10:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nasze regionalne złoto

Niedziela sandomierska 21/2023, str. V

[ TEMATY ]

Tarnobrzeg

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Plan obchodów przedstawiono na specjalnie zwołanej konferencji prasowej

Plan obchodów przedstawiono  na specjalnie zwołanej  konferencji prasowej

Tak mieszkańcy miasta i okolic określali wydobywaną kiedyś w okolicy Tarnobrzega siarkę. Obecny rok będzie hołdem dla górników i pracowników Tarnobrzeskiego Zagłębia Siarkowego.

Imprezy plenerowe, wystawy, wykłady, konkursy, spotkania z przedszkolakami i uczniami tarnobrzeskich placówek edukacyjnych zapowiedzieli podczas konferencji prasowej Henryk Galek, prezes oddziału Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa w Tarnobrzegu i wiceprezes organizacji Zbigniew Buczek, będący jednocześnie wiceprzewodniczącym komitetu organizacyjnego jubileuszowych obchodów i byłym prezesem Kopalni Siarki „Machów”. – Odkrycia złóż siarki dokonał prof. Stanisław Pawłowski wraz z zespołem 29 września 1953 r. w Mokrzyszowie w otworze A1. W związku z przypadającą na ten rok rocznicą, już w ubiegłym roku wystąpiliśmy wspólnie z Uniwersytetem Trzeciego Wieku do Rady Miasta Tarnobrzega, by w 70-lecie tego doniosłego wydarzenia dla naszego miasta i regionu, rok 2023 był dedykowany pamięci górników i pracowników Tarnobrzeskiego Zagłębia Siarkowego. Został powołany komitet obchodów skupiający wiele organizacji i instytucji, m.in. wspomnianych już wnioskodawców oraz Fundację „Serce Lasowiackie” im. Barbary i Franciszka Mortków, Bibliotekę Pedagogiczną w Tarnobrzegu i szereg innych. Wspólnie przygotowaliśmy program obchodów, które będziemy kontynuować do 4 grudnia, czyli wspomnienia św. Barbary, kiedy zakończymy je Mszą św. w kościele noszącym wezwanie patronki górników na osiedlu Siarkowiec – poinformował Zbigniew Buczek.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Ewangelizował nawet na swoim pogrzebie. Kąty Wrocławskie pożegnały ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 21:10

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

ks. Krzysztof Ora

pogrzeb kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Pogrzeb ks. Wojtka stał się dla mnie nadzwyczajnymi rekolekcjami o kapłaństwie, o życiu pomimo śmierci, o Kościele, który jest piękną wspólnotą – napisał po uroczystości ks. kan. Krzysztof Ora. I rzeczywiście: 1 października w Kątach Wrocławskich nie zabrakło łez i bólu, ale jeszcze mocniej wybrzmiewała wiara, że śmierć nie ma ostatniego słowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję