Reklama

Niedziela Częstochowska

Podłączeni do tlenu

Nie składamy broni. Wiemy, że jesteśmy bardzo dobrą drużyną, pozostaje tylko walczyć – deklaruje Daniel Popiela, środkowy Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa.

Niedziela częstochowska 3/2026, str. IX

[ TEMATY ]

Częstochowa

Marek Osuchowski/KS Norwid Częstochowa

Do bloku skaczą Damian Radziwon i Samuel Jeanlys

Do bloku skaczą Damian Radziwon i Samuel Jeanlys

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

I bardzo słusznie. Do końca sezonu jest jeszcze wiele meczów. Cieszy to, że siatkarze Norwida dobrze zaczęli A.D. 2026 we własnej hali. 3 stycznia wygrali w PlusLidze, pokonując po raz pierwszy w historii Barkom Każany Lwów (3:1). Trzy dni później w takim samym stosunku zwyciężyli w rewanżowym meczu 1/16 finału CEV Challenge Cup ze słoweńskim OK i-Vent Maribor i zameldowali się w 1/8 tych rozgrywek.

Brawa dla rezerwowych

W pojedynku pucharowym Częstochowianie mieli kilka momentów przestoju, ale tym razem nie przełożyły się one na wynik meczu. Najpoważniejszym kryzysem był ten z pierwszego seta, kiedy mimo prowadzenia 24:21 gospodarze przegrali 24:26. Miały na to wpływ błędy w przyjęciu, nieskuteczność w ataku Patrika Indry i Milada Ebadipoura, a także świetna dyspozycja przyjmującego gości Camino Martíneza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W kolejnych partiach Norwid udowodnił jednak swoją wyższość, a kiedy po trzech odsłonach było jasne, że awans jest rozstrzygnięty (w Słowenii Błękitno-Granatowi wygrali 3:1, tak więc potrzebowali dwóch setów, żeby grać w następnej rundzie), trener Ljubomir Travica postanowił dać szansę rezerwowym. Tomasz Kowalski, Jakub Kiedos, Samuel Jeanlys, Artur Sługocki i debiutujący libero Bartłomiej Ostój spisali się bardzo dobrze, podobnie jak Damian Radziwon, który na co dzień również siedzi na ławce rezerwowych, ale tym razem zastąpił w wyjściowym składzie kontuzjowanego Jakuba Nowaka. Przyjmujący znalazł język porozumienia z rozgrywającym Lucianem De Cecco i kończył ataki na środku boiska.

Mecz Norwid-Maribor w liczbach: atak – 56%-45%, przyjęcie – 49%-34%, asy serwisowe – 8-0, bloki – 13-3, punkty po błędach przeciwnika – 14-21.

Rywalem siatkarzy spod Jasnej Góry w 1/8 finału Pucharu Challenge będzie Conqueridor Valencia. Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane 21 stycznia w Hiszpanii. Rewanż odbędzie się tydzień później w Częstochowie.

Nie ma meczów nieważnych

W ostatniej dekadzie stycznia zawodników Norwida czekają dwa mecze w PlusLidze – domowy pojedynek z InPost ChKS Chełm oraz wyjazdowe spotkanie w Olsztynie. Stwierdzenie, że każda kolejna batalia będzie meczem za sześć punktów, nie jest odkrywcze, ponieważ w momencie oddawania tego numeru do druku (poniedziałek 12 stycznia) Częstochowianie zajmują przedostanie – 13. miejsce w tabeli z jedenastoma punktami. Tyle samo oczek zgromadziły Cuprum Stilon Gorzów i Barkom Każany Lwów, ale mają lepszy bilans wygranych setów niż Norwid.

Zapłacili za Brazylię

Wygląda na to, że do wygrywania wrócili również siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie. Po dwóch bolesnych porażkach 0:3 – we własnej hali w ćwierćfinale Pucharu Polski z Asseco Resovią Rzeszów oraz na wyjeździe w meczu 15. kolejki PlusLigi z PGE Projektem Warszawa – w trzech setach rozprawili się w Lizbonie ze Sportingiem w 2. kolejce Ligi Mistrzów, dzięki czemu są liderem grupy D z kompletem punktów. Na słabszą dyspozycję Jurajskich Rycerzy mogło mieć wpływ zmęczenie, które zapewne dało się we znaki po bardzo wymagającej pierwszej rundzie (Zawiercianie musieli ją rozegrać w ciągu zaledwie 42 dni! ) oraz po grudniowym wyjeździe na Klubowe Mistrzostwa Świata do Brazylii. Żółto-Zieloni liczyli na złoto, ale ostatecznie wrócili z brązowym medalem, co też trzeba uznać za sukces.

2026-01-13 14:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Do KSM Archidiecezji Częstochowskiej dołączyło 10 kolejnych osób

– Tylko w Chrystusie jest tożsamość prawdy, łaski i życia – powiedział abp Wacław Depo. W uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata metropolita częstochowski przewodniczył Mszy św. w bazylice archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie.

Podczas Eucharystii do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Częstochowskiej przeżywającego święto patronalne włączonych zostało dziesięcioro kandydatów, którzy przyrzekali pracować nad sobą, aby wiernie służyć Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie.
CZYTAJ DALEJ

Krew, o której zapominamy w środku lata

2026-07-17 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.

Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
CZYTAJ DALEJ

Belgowie wracają do kościołów, aby... chronić się przed upałami

2026-07-18 11:09

[ TEMATY ]

Belgia

Vatican Media

Belgowie wracają do kościołów, aby chronić się przed upałami. Już od miesiąca kraj ten zmaga się z rekordowymi temperaturami i wysoką liczbą zgonów. Schronienie dla najbardziej zagrożonych oferuje w tych dniach Kościół. Jego wielowiekowe i wyposażone w grube mury świątynie lepiej radzą sobie z wysokimi temperaturami niż nieprzygotowane na takie warunki budynki mieszkalne - podaje Vatican News.

W ubiegły czwartek przewodniczący Episkopatu Belgii spotkał się w tej sprawie z federalnym ministrem ds. klimatu i środowiska. Abp Luc Terlinden potwierdził gotowość otwarcia jak największej liczby kościołów, aby udzielić schronienia wszystkim, którzy cierpią na skutek upałów. Metropolita Brukseli zastrzegł jednak, że musi się to odbywać z poszanowaniem sakralnego charakteru tych miejsc.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję