Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Słabość źródłem siły

Są takie spotkania, które nie potrzebują wielkich słów. Nie dlatego, że są ubogie w treść, ale dlatego, że każde słowo byłoby zbyt małe. Diecezjalny opłatek osób chorych i z niepełnosprawnościami w Tereszpolu należał właśnie do takich wydarzeń. Nie było w nim nic spektakularnego, a jednocześnie było w nim wszystko to, co stanowi samo serce Bożego Narodzenia.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 3/2026, str. I

[ TEMATY ]

Tereszpol

Hanna Pilarska

Życzenia Bożego błogosławieństwa

Życzenia Bożego błogosławieństwa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W święto św. Jana Apostoła, 27 grudnia, Kościół przypomina, że „Słowo stało się ciałem”. W Tereszpolu to zdanie przestało być teologiczną formułą. Stało się doświadczeniem. W twarzach ludzi naznaczonych chorobą, w gestach wolontariuszy, w łamanym opłatku i w ciszy, która mówiła więcej niż najpiękniejsze kazanie.

To spotkanie nie było „dla” osób chorych i z niepełnosprawnościami. Ono było z nimi. A może nawet bardziej: dzięki nim. Bo właśnie oni – tak często spychani na margines, niewygodni dla świata zakochanego w sile, sprawności i sukcesie – przypominają, że Bóg nie boi się ludzkiej kruchości. Przyszedł na świat w stajni, w ubóstwie, w bezradności niemowlęcia. I właśnie dlatego jest blisko tych, którzy niosą w sobie doświadczenie ograniczeń.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ks. Ireneusz Żyła mówił o rodzinnej atmosferze tego spotkania i o potrzebie bycia razem. W tych słowach kryje się coś bardzo istotnego: chrześcijaństwo nie jest ideą, którą się rozważa, ale relacją, którą się przeżywa. Wspólna Eucharystia, modlitwa, odczytanie Ewangelii, opłatek, kolędy – wszystko to tworzyło przestrzeń, w której nikt nie był sam. Nawet jeśli jego codzienność bywa trudna, bolesna czy niezrozumiała dla innych.

Reklama

Szczególne miejsce w tej historii zajmują wolontariusze. Katarzyna Kapica z Radzięcina mówiła o radości, jaką daje pomaganie, i o tym, że bardzo często to nie osoby chore są obdarowywane najbardziej. To wolontariusze wracają z takich spotkań bogatsi. Ubogaceni o coś, czego nie da się kupić ani zaplanować: o doświadczenie bezinteresownej obecności, o spotkanie z człowiekiem, który – mimo cierpienia – potrafi promieniować pokojem i radością.

To jedna z największych tajemnic Ewangelii: że słabość może być źródłem siły, a cierpienie miejscem spotkania z Bogiem. Osoby chore i z niepełnosprawnościami uczą tego bez wielkich deklaracji. Uczą samym sobą. Uczą, że wartość człowieka nie mierzy się wydajnością ani samodzielnością, ale tym, że jest kochany przez Boga.

Po Mszy św. uczestnicy przeszli do świetlicy w Tereszpolu-Zygmuntach. Tam, jak w wielu polskich domach, pojawił się opłatek, kolędy i rozmowy. Proste gesty, a jednak niosące ogromną treść. Bo w nich objawia się Kościół taki, jaki powinien być: wspólnota ludzi różnych, słabych i mocnych, zdrowych i chorych, złączonych nie przez perfekcję, ale przez miłość. Tereszpolskie spotkanie opłatkowe nie było ucieczką od trudnej rzeczywistości. Przeciwnie – było jej przyjęciem w świetle wiary. Pokazało, że Boże Narodzenie nie kończy się na dekoracjach i kolędach, ale trwa tam, gdzie człowiek pochyla się nad drugim człowiekiem. Bez lęku. Bez pośpiechu. Z sercem. I może właśnie tam, wśród tych, których świat często nie zauważa, najłatwiej zobaczyć Boga, który wciąż przychodzi cicho. Tak jak w Betlejem.

2026-01-13 14:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oni żyją w naszej pamięci

Niedziela zamojsko-lubaczowska 41/2024, str. I

[ TEMATY ]

Tereszpol

Joanna Ferens

Ks. Janusz Dudzicz błogosławi odnowione miejsce pochówku prochów żołnierzy

Ks. Janusz Dudzicz błogosławi odnowione miejsce pochówku prochów żołnierzy

Na cmentarzu w Tereszpolu-Zaorendzie przez lata znajdowały się bezimienne mogiły żołnierzy, którzy w 1939 r. oddali życie za Polskę. Dzięki staraniom Instytutu Pamięci Narodowej, historia tych poległych zyskała nowe, godne upamiętnienie.

Na mocy decyzji Prezesa IPN, 21 czerwca odbyła się ekshumacja szczątków dwóch żołnierzy Wojska Polskiego, którzy zginęli 17 września 1939 r. Ich ciała leżały na parafialnym cmentarzu w zbiorowej mogile, jednak brakowało imion i nazwisk, które pozwoliłoby potomnym oddać im odpowiednią cześć. Dzięki badaniom oraz działaniom podjętym przez historyków, udało się wydobyć nie tylko szczątki, ale i historię – imiona, daty oraz okoliczności śmierci. Ekshumowane szczątki żołnierzy przeniesiono do zbiorowej mogiły, gdzie już wcześniej spoczywali żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy zginęli 26 września 1939 r.
CZYTAJ DALEJ

Czy chrześcijanin powinien popierać zbrodnie?

2026-05-29 21:00

[ TEMATY ]

chrześcijanin

zbrodnia

Adobe Stock

W debatach o religii regularnie powraca zarzut, że Biblia zawiera opisy przemocy, wojen i okrutnych wyroków, a więc chrześcijaństwo miałoby otwierać drogę do usprawiedliwiania zbrodni. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Pytanie nie dotyczy wyłącznie starożytnych opisów wojennych, lecz także tego, czy człowiek wierzący może kiedykolwiek poprzeć przemoc, terror lub mord w imię Boga, ideologii czy „wyższego dobra”. Odpowiedź chrześcijańska wymaga spokojnego spojrzenia zarówno na całą Biblię, jak i na moralne przesłanie Ewangelii.

Jak wyjaśnia ks. dr Adrian Mętel, biblista i teolog Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pytanie o to, czy chrześcijanin może popierać zbrodnie, wydaje się mieć odpowiedź oczywistą: nie. Trudność zaczyna się jednak wtedy, gdy czytelnik otwiera Stary Testament i widzi wojny Izraela, klątwę na Amaleka, zdobycie Jerycha albo nakazy wytępienia ludów Kanaanu (por. Pwt 7,1-5; 20,16-18; Joz 6; 1 Sm 15). Czy Biblia nie tylko opisuje przemoc, ale także ją nakazuje? A jeśli naród wybrany dopuszcza się czynów, które dzisiejszy język moralny nazwie zbrodniami, czy nie osłabia to przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20,13; Pwt 5,17)?
CZYTAJ DALEJ

Czechy: Skradziona niedawno relikwia św. Zdzisławy wróciła do bazyliki

2026-05-30 15:23

[ TEMATY ]

św. Zdzisława

policie.gov.cz

Do bazyliki w Jablonnem w regionie Libereca powróciła w sobotę skradziona niedawno czaszka św. Zdzisławy. Relikwię przekazali przedstawiciele policji na zakończenie pielgrzymki zorganizowanej w dniu świętej.

Konserwatorka, która pracowała nad zagrożoną podczas kradzieży czaszką świętej z XIII w., przekazała uratowaną relikwię arcybiskupowi Pragi Stanisławowi Przibylowi, który odprawiał główną Mszę dla kilkuset pielgrzymów. Arcybiskup pokazał ją zgromadzonym i położył na ołtarzu głównym. Pozostanie tam wystawiona do wieczora. To ostatnia możliwość zobaczenia relikwii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję