Reklama

Głos z Torunia

Droga do Emaus

Różne rzeczy mogą się wydarzyć, kiedy człowiek spędzi czas u stóp Pana. Jedni mówią, że wraca im poczucie humoru. Inni, że wyrównała się praca serca, choć oczywiście nie odwołują wizyty u lekarza. Wszystko dzięki temu, co dzieje się podczas Mszy św.

Niedziela toruńska 8/2026, str. IV

Renata Czerwińska

Chrześcijanin ma wiele powodów do dziękczynienia

Chrześcijanin ma wiele powodów do dziękczynienia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniach 6-8 lutego o. Józef Witko, franciszkanin, poprowadził w Toruniu rekolekcje „Uzdrawiająca moc Eucharystii”. Temat przyciągnął mieszkańców Torunia, Złotorii, Chełmna, Grudziądza czy Rybna, a nawet miejscowości położonych daleko poza naszą diecezją.

Posłał Słowo, aby ich uleczyć

Rekolekcjonista oparł swoje nauczanie o perykopę opowiadającą o uczniach zmierzających do Emaus. To jednocześnie opowieść o każdym z nas. Niejednokrotnie przychodzimy na Mszę św. ze smutkiem w sercu, który zniekształca rzeczywistość i nie pozwala dostrzec Bożej obecności. Podobnie jak wtedy Jezus przyłącza się do nas i pomaga odzyskać wiarę i nadzieję. – Cokolwiek dzieje się w naszym życiu, dobroć Boga i Jego łaska nigdy nie znikają – zapewniał franciszkanin.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Chrystus karmi uczniów swoim Słowem. – Choć wciąż mówił im o swojej Męce i Śmierci, Słowo Boże nie napełniało ich smutkiem, ale zaczęło zmieniać ich myśli, uczucia. Było przygotowaniem do tego, co stanie się później przy stole.

Leczył wszystkie choroby

– Eucharystia zawsze odnawia nasze siły fizyczne, psychiczne i duchowe. Spotykamy się na niej z żywym Jezusem – przypomniał ojciec. Zaznaczał, że nawet kiedy doświadczamy słabości i nałogu, Bóg daje nam wolność i siłę, by żyć na nowo. Nasz Pan wziął nasze ciężary na siebie.

Reklama

Konferencje były przeplatane świadectwami o tym, co dzieje się podczas Mszy św., kiedy bierzemy to, co się podczas niej dzieje na serio, wyłączamy się z rutyny, próbujemy słuchać, choć jeśli jesteśmy w kościele regularnie, znamy na pamięć fragmenty Słowa Bożego. One wciąż mogą powiedzieć nam coś nowego, podźwignąć w konkretnej sytuacji.

A jednak najważniejszą łaską, którą otrzymujemy podczas Mszy św., jest budowanie relacji z Bogiem. Pewna kobieta od jakiegoś czasu miała problemy z kręgosłupem, a o skręceniu szyi, żeby zobaczyć, co dzieje się po jej lewej czy prawej stronie, mogła zapomnieć. Pewnego dnia podczas Mszy św. skupiła wzrok na Ukrzyżowanym. Uświadomiła sobie, że Jezus na krzyżu, podobnie jak ona, nie mógł ruszać głową. Przyszła do Komunii św. pełna wdzięczności za to, co dla niej uczynił, cieszyła się, że może Go przyjąć. Kiedy klęknęła w ławce, miała wrażenie, jakby ktoś położył jej rękę na szyi. Rozejrzała się, ale ani z boku, ani za nią nikt nie siedział. Uświadomiła sobie przy tym, że może ruszać głową w każdą stronę. – To musiał być Jezus! – stwierdziła.

Wspólnotowe spotkanie

Cennym doświadczeniem rekolekcji charyzmatycznych są jak zawsze spotkania z ludźmi z różnych wspólnot, dzielenie się pomysłami ewangelizacyjnymi, ale i wspólna praca przy przygotowaniu i sprzątaniu sali. W czasie przerw przy kawie można usłyszeć świadectwa, jak chociażby wspomniane na początku o powrocie radości czy uspokojeniu serca.

Na kolejne rekolekcje wspólnota Posłanie zaprasza w maju – w dniach 8-10 maja o. Marian Zawada, karmelita, opowie o św. Edycie Stein, na początku wakacji, w dniach 10-12 lipca do Torunia przyjedzie ks. John Bashobora, a w październiku można spodziewać się kolejnych biblijnych dni skupienia, które poprowadzi o. Antonello Cadeddu.

2026-02-17 09:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nocne włamanie na plebanię pod Słupskiem

2026-07-16 10:19

[ TEMATY ]

plebania

włamanie

Adobe.Stock

Nieudaną próbą włamania zakończyła się nocna eskapada 38-letniego mężczyzny do jednej z plebanii pod Słupskiem. Uciekając przed proboszczem, włamywacz wyskoczył z okna i doznał złamania nogi. Jak się okazało, był poszukiwany listem gończym - informuje Polskie Radio Koszalin.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że 38-letni mieszkaniec województwa małopolskiego wykorzystał uchylone okno balkonowe. Najpierw wspiął się na skrzynkę elektryczną, następnie na dach garażu, a stamtąd po rynnie dostał się na balkon plebanii. Otwierając okno, strącił przedmioty z parapetu, których hałas obudził śpiącego proboszcza.
CZYTAJ DALEJ

Najświętsza Maryja Panna z Góry Karmel

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 28/2004

[ TEMATY ]

Matka Boża

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

Agata Kowalska

Matka Boża Szkaplerzna, Katania

Matka Boża Szkaplerzna, Katania

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, które przypada 16 lipca, popularnie zwane jest świętem Matki Bożej Szkaplerznej. Jego początki sięgają drugiej połowy XIII w., kiedy to w zakonie karmelitów św. Szymonowi Stockowi objawiła się Matka Boża. Miała mu Ona wręczyć szkaplerz, dając obietnicę, że wszyscy, którzy będą go nosić, unikną kary potępienia. Szkaplerz stał się znakiem szczególnej przynależności do Maryi. W 1726 r. papież Benedykt XIII zatwierdził święto Matki Bożej Szkaplerznej jako święto całego Kościoła.

Duchowi synowie proroka Eliasza na Górze Karmel prowadzili życie kontemplacyjne. Prześladowania tureckie, które dosięgły ich w XII w., wymusiły na braciach przeprowadzkę do Europy. Stolica Apostolska upatrywała w Braciach Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel skuteczną pomoc w ożywieniu życia chrześcijańskiego. Zakon szybko rozwijał się w Anglii, dzięki zasługom Szymona Stocka. W nocy z 15 na 16 lipca 1251 r., gdy trwał na modlitwie, ujrzał Najświętszą Dziewicę w otoczeniu aniołów podającą mu szkaplerz brązowego koloru. Usłyszał przy tym słowa Maryi: Przyjmij, najmilszy synu, szkaplerz twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania. Jan XXII potwierdził oficjalnie te łaski w bulli z 3 marca 1322 r.
CZYTAJ DALEJ

Mundial 2026. Enzo Fernández, piłkarz z Argentyny: "Cała chwała Bogu"

2026-07-16 21:56

[ TEMATY ]

mundial 2026

PAP/EPA/OLGA FEDOROVA

Enzo Fernández wykonał znak krzyża i wskazał w stronę nieba w podziękowaniu Panu Bogu po strzeleniu bramki

Enzo Fernández wykonał znak krzyża i wskazał w stronę nieba w podziękowaniu Panu Bogu po strzeleniu bramki

Argentyna pokonała Anglię 2:1 (0:0) w półfinale piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Atlancie, i zagra w niedzielę o trofeum z Hiszpanią. Dzień wcześniej Anglia i Francja zmierzą się w meczu o trzecie miejsce. Bramkę dla Argentyny w 85. minucie półfinałowego meczu zdobył Enzo Fernández, który potem na swoim profilu w mediach społecznościowych napisał: "Cała chwała Bogu".

CAŁA CHWAŁA BOGU. Argentyńczycy, to dla Was; wszyscy chcieliśmy wygrać ten mecz i znów przeszliśmy do historii. Cieszcie się tym – takie mecze o wielką stawkę trzeba wygrywać. Ta drużyna znów zagra w finale; po raz kolejny wspólnie walczymy o wszystko. Do zobaczenia w Nowym Jorku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję