Reklama

W wolnej chwili

Psotny marzec

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Psotny, bo jakby nie potrafił się zdecydować, czy w całości należy do zimy, czy też już tkwi w nim obietnica rychłej wiosny. Jeszcze raz i drugi postraszy chłodem, ale za chwilę podgrzeje atmosferę na tyle, że co odważniejsze, a nieostrożne źdźbła się zazielenią. Tworzy iluzję, że to już na dobre, a kiedy więcej ośmielonych wychynie, zwarzy wszystko mrozem, karząc za niecierpliwość. Tak ma. Właściwie to on cały jest postny i tu problem, bo ta psotność sugeruje frywolność czy może nawet pachnie lekkoduchem, a z drugiej strony – powaga, smutek, mitręga. Chyba lepszy byłby listopad, jeśli chodzi o nastrój, a nie niestabilny i płochy marzec. Tyle że w Wielkim Poście nie chodzi o nastrój, pewnie najmniej, i nie o powagę czy smutek przede wszystkim. Raczej o odbudowę nadziei, o wyzwolenie z lęków, wyprostowanie pleców. To takie wiosenne właśnie wyglądanie niepewnie spod pierzyn, kożuchów, masek, póz, udawania, przygnębienia, rozpaczy, depresji i czego tam jeszcze – ku słońcu. Budzenie wiary, że z Nim, w Nim i przez Niego wszystko jest możliwe. Żeby lęki nas nie paraliżowały, nie porażały, nie panowały nad nami. Żeby człowiek, patrząc na Chrystusa, potrafił się wznieść ponad to, co go straszy w codzienności, i uwierzył w zwycięstwo. Przyjął zaproszenie, zaufał i potrafił patrzeć w tę stronę, którą pokazuje Jezus, a nie pozwolił się zwodzić i poniewierać.

Tak, mamy, niestety, przez nieuwagę bądź nadmierną wiarę w swoje możliwości albo pokusę eksperymentowania ze złem, przywiązanie do własnych scenariuszy na życie. Pozwalamy się podejść i okraść z pokoju, radości i innych darów Bożych, co więcej – wtrącić się w długotrwały smutek, złość, przygnębienie i zwątpienie. Potrzebujemy pomocy. Sami, o własnych siłach nie potrafimy się wyciągnąć z bagna za włosy, jak się ponoć zdarzyło baronowi Münchhausenowi. Bywa też, że raz uratowani ponawiamy tamte próby, robiąc to samo z uporem i ze złudną nadzieją, iż tym razem przyniesie to lepszy skutek. Kolejny raz wydobyć się ku światłu jest jeszcze trudniej i potrzeba większej ufności i głębszej wiary, bo moc łaski jest niezmienna. Wiele razy pewnie słyszeliśmy dobrą radę: nie patrz za siebie, patrz przed siebie. To ważne, trudno przecież żyć z głową i uwagą zwróconą do tyłu. Tamto trzeba zostawić, wybaczyć, bo nie mamy już żadnej władzy nad tym, co minęło. Uwierzyć i pozwolić się porwać nowej nadziei. Nie pozostawać przy grobie dłużej, niż trzeba, śpieszyć się do Zmartwychwstania.

Marzec z Wielkim Postem nadaje się jak mało który miesiąc do takich przeżyć. Jest jeszcze inna, może nawet głębsza rada tego pokroju: nie patrz na siebie – patrz przed siebie. Nie analizuj nadmiernie swoich stanów, tęsknot, krzywd i niepowodzeń. Swojego wdzięku nierozpoznanego, wielkości nieodkrytej przez innych itd. Szkoda czasu i zdrowia, to jest toksyczne. Patrz, jak natura podpowiada, jak Pan Bóg stworzył, przed siebie, na innych. Tu jest o wiele ciekawiej i bardziej twórczo. Tu jest pole i przestrzeń do życia, do relacji, empatii, pomocy. Tak naprawdę mamy dokąd iść po pomoc, mamy też co dać innym autentycznego, potrzebnego, ratującego. Tylko trzeba obudzić nadzieję, uwierzyć, z uporem patrzeć w jednym kierunku, nie na to, co nas straszy, ale na Tego, który kluczem krzyża otworzył drzwi do chwały. To jest nasza ojczyzna, nasz dom, nasza przyszłość bez kresu. Do tych cudowności, przerastających naszą wyobraźnię, jesteśmy zaproszeni, co więcej, znamy drogę, bo Ktoś nas prowadzi, wziąwszy na siebie wszelkie przeszkody, i płaci cenę naszych potknięć, głupich fascynacji i niewdzięczności. Możliwości wspomniany marzec z Wielkim Postem daje wiele. W skrócie to post, modlitwa i jałmużna. Tak, najlepiej razem i nierozłączne, bo oddzielnie potrafią się wykoślawić. Post bez pozostałych potrafi się przepoczwarzyć w jeszcze jedną dietę, jałmużna może stać się poprawiającą nam nastrój filantropią, a modlitwa – wielosłowiem z pretensją bądź wskazówkami dla Pana Boga, jak powinien działać. Do tego jeszcze przestroga, że najlepiej w ciszy, w ukryciu, gdzieś w izdebce swego serca i nie na pokaz. To zbyt wielkie i piękne, zbyt intymne, żeby na oczach wielu. Jak już błyśnie w nas Światło, to zobaczą, ale wtedy będą chwalić Ojca, a nie nas, i tak jest dobrze. Marzec jest pełen obietnic, cóż z tego, że trochę płochy i psotny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-03-10 09:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dubeltowo

Podobno kiedyś było tak: codziennie rano człowiek stawał przy oknie i z podziwem patrzył na cudowny świat. Odkrywał w nim coraz to coś nowego, zachwycającego, a to nakłaniało go do wdzięczności i oddawania chwały Bogu.

Podobno diabeł nie mógł znieść tego codziennego rytuału. Próbował rozmaitych sztuczek, lecz nadaremnie, aż wpadł na odpowiedni i skuteczny pomysł. Zamalował okno z zewnątrz, dziś powiedzielibyśmy, że np. pokrył je azotanem srebra. Człowiek się zdziwił, ale zamiast pójść do następnego okna, zaczął się przyglądać sobie, a właściwie własnemu odbiciu. Robił to z coraz większą uwagą i dokładnością. – O, tu pieg, a tutaj co? Zmarszczka. Wkradał się niepokój. Co więcej, człowiek zaczął się porównywać z innymi, a to rodziło frustrację i zły nastrój. Poza tym pojawiały się zawiść, zazdrość i cały łańcuch dziwnych odczuć. Jak to się mówi, diabli wzięli radość, pokój, wdzięczność i chwałę Stwórcy. Jakkolwiek było, to nam pozostało, dostaliśmy w spadku tę popsutą optykę – lustro zamiast okna. Tak jak spionizowaną postawę ciała wzięliśmy i tę przypadłość, dziedziczymy pierworodny błąd, żyjemy na pochyłej podłodze. Zło jest banalne, wydarza się ot tak, dobro zaś wymaga wysiłku, uwagi i zaangażowania. Skoro wiemy, że taka jest nasza kondycja, np. jedna noga krótsza, będziemy to brać pod uwagę i nie będziemy tacy łasi na diabelskie sztuczki. Cóż, to też wiemy, bywa rozmaicie.
CZYTAJ DALEJ

Trzęsienie ziemi w Kolumbii: poważnie uszkodzona katedra Matki Bożej Różańcowej

2026-08-10 20:12

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Kolumbia

PAP/EPA

Bazylika Metropolitalna pw. Matki Bożej Różańcowej w Manizales została poważnie uszkodzona w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,4, które nawiedziło dziś rano (czasu lokalnego) departament Chocó w Kolumbii. Kościół jest uważany za jeden z najważniejszych budynków w historycznym centrum Manizales, a także jest uznawany za dziedzictwo architektoniczne i kulturowe Kolumbii. W 1951 roku został podniesiony do rangi bazyliki mniejszej przez papieża Piusa XII, a w 1984 roku został ogłoszony pomnikiem narodowym.

Manizales znajduje się w regionie Eje Cafetero (Oś Kawy) i niedaleko epicentrum trzęsienia ziemi. Ojciec Adalberto Lopez, proboszcz powiedział agencji SIR, że „zniszczenia są ogromne; wiele budynków i kościołów zostało uszkodzonych”. W tym jedynym sanktuarium maryjnym w Manizales mieszka jedenastu misjonarzy ze Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej Pocieszenia (Consolata).
CZYTAJ DALEJ

Białystok: Dwumiesięczna dziewczynka znaleziona w oknie życia

2026-08-11 15:10

[ TEMATY ]

Okno Życia

dziecko

Adobe.Stock

Około dwumiesięczna dziewczynka została znaleziona w oknie życia w Białymstoku - potwierdziło we wtorek Pogotowie Opiekuńcze w Białymstoku. Zgodnie z procedurami powiadomiono policję, służby medyczne, dziecko przewieziono na badania do szpitala.

Dziewczynka została znaleziona w poniedziałek.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję