Reklama

Niedziela Sandomierska

Kapłan wierny Bogu

W parafii Najświętszej Maryi Panny w Koniemłotach ogłoszono rok 2026 Rokiem Sługi Bożego ks. Romana Kotlarza.

Niedziela sandomierska 12/2026, str. IV

[ TEMATY ]

ks. Roman Kotlarz

Archiwum parafii

Obelisk upamiętniający męczennika z parafii

Obelisk upamiętniający męczennika z parafii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Decyzja ta zbiega się z 50. rocznicą jego męczeńskiej śmierci – kapłana, który w czasach komunistycznych stanął w obronie robotników i zapłacił za to najwyższą cenę.

Jego życie, naznaczone wiernością Ewangelii i wrażliwością na ludzką krzywdę, do dziś pozostaje jednym z najbardziej przejmujących świadectw kapłańskiej odwagi w powojennej Polsce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Powołanie

Roman Kotlarz urodził się 17 października 1928 r. w Koniemłotach koło Staszowa, jako najmłodsze z sześciorga dzieci Szczepana i Walerii Kotlarzów.

Dom rodzinny znajdował się tuż obok kościoła parafialnego. Właśnie tam, w prostej religijnej atmosferze, rodziło się jego powołanie. Od najmłodszych lat wyróżniał się pobożnością i zamiłowaniem do modlitwy. Nauka przypadła jednak na trudny czas okupacji. Uczył się na tajnych kompletach w Staszowie, a wojna przerwała edukację i zmusiła rodzinę do przesiedlenia w okolice Połańca.

Po powrocie do rodzinnej miejscowości młody Roman z determinacją nadrabiał zaległości. Najpierw w Busku – Zdroju zdobył tzw. małą maturę, później kontynuował naukę w Staszowie.

Marzenie o kapłaństwie było jednak silniejsze niż trudności. Po zdaniu matury w Krakowie w 1949 r. wstąpił do seminarium.

Droga do kapłaństwa

Reklama

Formację rozpoczął w Częstochowskim Seminarium Duchownym w Krakowie. Jako kleryk uczęszczał na wykłady na Uniwersytet Jagielloński. Studia teologiczne nie były dla niego łatwe – lata wojny pozostawiły duże braki w edukacji. Nadrobił je jednak pracowitością i ogromną determinacją. Po chorobie przeniósł się do seminarium w Sandomierzu. Kolejne święcenia przyjmował w tamtejszej kaplicy seminaryjnej, a 30 maja 1954 r. w katedrze sandomierskiej otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp. Jana Kantego Lorka. Tak rozpoczęła się jego droga kapłańska.

Pasterz bliski ludziom

Pierwszą placówką duszpasterską była Parafia św. Zygmunta w Szydłowcu. Już tam dał się poznać jako kapłan niezwykle oddany ludziom. Pomagał ubogim rodzinom, często dzieląc się pieniędzmi otrzymanymi podczas kolędy. Sam żył bardzo skromnie. Parafianie zapamiętali go jako kaznodzieję, którego słowa poruszały serca. Jego kazania przyciągały tłumy, ale jednocześnie budziły niepokój władz komunistycznych. Ksiądz Kotlarz nie wahał się mówić o godności człowieka, sprawiedliwości i prawdzie. Podobnie było w kolejnych parafiach – w Żarnowie, Koprzywnicy i Mircu. W Mircu szczególnie angażował się w pracę z dziećmi i młodzieżą. Gdy religię usunięto ze szkół, organizował katechezę w domach, a nawet w plenerze.

Miejsce próby

W 1961 r. trafił do Parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Pelagowie pod Radomiem. W praktyce pełnił tam obowiązki proboszcza. Jednym z jego zadań była także posługa w szpitalu psychiatrycznym w Krychnowicach. Jeździł tam kilka razy w tygodniu, często rowerem lub furmanką. Rozmawiał z chorymi, modlił się z nimi, błogosławił ich.

Lekarze wspominali później, że jego obecność przynosiła pacjentom ogromne ukojenie. Jednocześnie coraz uważniej obserwowała go komunistyczna bezpieka.

Kapłan nie potrafił milczeć, gdy widział krzywdę.

Błogosławieństwo dla robotników

Reklama

W czerwcu 1976 r. w Radomiu wybuchły robotnicze protesty przeciwko podwyżkom cen żywności. Radomski Czerwiec, stał się jednym z najważniejszych wydarzeń oporu wobec władzy komunistycznej. Dnia 25 czerwca ks. Kotlarz znalazł się wśród protestujących robotników. Na schodach Kościoła Świętej Trójcy pobłogosławił ich znakiem krzyża i modlił się za nich słowami: „Matko Najświętsza, któraś pod krzyżem stała, błogosław tym dzieciom, które pragną chleba powszedniego”.

Od tego momentu stał się dla wielu symbolem odwagi i solidarności z robotnikami.

Represje i męczeńska śmierć

Po wydarzeniach w Radomiu rozpoczęła się brutalna kampania represji. Ksiądz Kotlarz był wielokrotnie wzywany na przesłuchania, zastraszany i napadany przez nieznanych sprawców – najprawdopodobniej funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. Napastnicy bili go i próbowali zmusić do milczenia. Mimo to kapłan nadal w kazaniach upominał się o godność człowieka, sprawiedliwość i szacunek. Dnia 15 sierpnia 1976 r., w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, podczas odprawiania Mszy św. zasłabł przy ołtarzu. Z okrzykiem „Matko, ratuj!” i stracił przytomność.

Zmarł trzy dni później – 18 sierpnia 1976 r.

Manifestacja

Reklama

Pogrzeb ks. Romana Kotlarza był wielką manifestacją pamięci i wdzięczności. Robotnicy radomscy nieśli jego trumnę ze szpitala w Krychnowicach do Pelagowa. Droga była usłana kwiatami. Po Mszy św. żałobnej ciało przewieziono do rodzinnych Koniemłotów, gdzie spoczęło na miejscowym cmentarzu obok grobu matki. Kapłan przeżył 48 lat, z czego 22 w kapłaństwie. Sługa Boży, podobnie jak ks. Jerzy Popiełuszko, stał się symbolem duchownego, który nie bał się stanąć po stronie prawdy. Nie prowadził działalności politycznej, był po prostu kapłanem wrażliwym na ludzką krzywdę. Jego życie pokazuje, że wielkie świadectwo rodzi się z codziennej wierności: modlitwy, pracy i odwagi w obronie godności człowieka.

Pamięć, która trwa

Pamięć o ks. Romanie Kotlarzu jest wciąż żywa. Co roku odbywają się uroczystości upamiętniające jego postać w: Radomiu, Pelagowie, Szydłowcu i Koniemłotach.

W grudniu 2018 r. rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. Wielu wiernych wierzy, że droga tego kapłana, rozpoczęta w małej parafii na ziemi sandomierskiej, prowadzi dziś ku chwale ołtarzy.

Ogłoszenie roku 2026 Rokiem Sługi Bożego ks. Romana Kotlarza ma przypomnieć jego historię kolejnym pokoleniom i zachęcić do odkrywania na nowo wartości, którym pozostał wierny aż do śmierci: wiary, prawdy, sprawiedliwości i miłości do Ojczyzny.

Artykuł powstał dzięki utworzonemu komitetowi organizacyjnemu obchodów jubileuszu 50-lecia śmierci Sługi Bożego Księdza Romana Kotlarza w Koniemłotach w składzie: ks. Tomasz Flis, Barbara Uśmiał, Irena Pogorzelska, Krzysztof Szczeszek, Małgorzata Masłocha.

2026-03-17 11:26

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Nawrocki wspomina ks. Romana Kotlarza

2026-08-18 21:06

[ TEMATY ]

ks. Roman Kotlarz

Archiwum Diecezji Radomskiej

Ks. Roman Kotlarz przy obrazie Matki Bożej

Ks. Roman Kotlarz przy obrazie Matki Bożej

- Swoim życiem i postawą dał przykład heroicznej miłości bliźniego i ojczyzny - napisał prezydent Polski Karol Nawrocki w liście do uczestników obchodów 50. rocznicy męczeńskiej śmierci ks. Romana Kotlarza, które odbyły się wieczorem, 18 sierpnia w Kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Pelagowie koło Radomia.

W liście prezydent Nawrocki zapewnił o modlitwie w intencji beatyfikacji "wspaniałego, odważnego i niezłomnego kapłana".
CZYTAJ DALEJ

Św. Pius X - papież przyjaźni

Niedziela płocka 34/2006

[ TEMATY ]

papież

Pius X

Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych/pl.wikipedia.org

„Od przyjaźni z Jezusem zależy Wasze szczęście” - powiedział Papież Benedykt XVI podczas jednej ze swoich audiencji środowych. Zdanie to można odnieść do św. Piusa X, którego wspomnienie obchodzimy 21 sierpnia.

Józef Melchior Sarto - bo tak brzmi jego imię i nazwisko - urodził się 2 czerwca 1835 r. we Włoszech. Pochodził z wielodzietnej rodziny. Ojciec jego był listonoszem, a matka krawcową. W domu rodzinnym panował duch modlitwy i wzajemnej miłości. Pomimo ciężkiej sytuacji materialnej rodzina nigdy nie traciła nadziei. Właśnie w takich sytuacjach rodzice wskazywali swoim dzieciom, że największą wartością w życiu jest Bóg, że to właśnie od przyjaźni z Nim zależy szczęście każdego człowieka. Młody Józef był człowiekiem bardzo zdolnym i sumiennym, dlatego też patriarcha Wenecji ufundował mu stypendium w seminarium w Padwie. Zwieńczeniem studiów i formacji seminaryjnej było przyjęcie przez Józefa święceń kapłańskich 18 września 1858 r. Jako kapłan odznaczał się miłością do wszystkich, których spotykał na swojej drodze. Szczególnie bliscy jego sercu byli ludzie samotni i ubodzy. Im poświęcał dużo swojego czasu, ale też odznaczał się dużymi zdolnościami kaznodziejskimi, które wykorzystywał podczas katechizacji dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Barbara Mróz-Gorgoń: składam dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji marki Polski

2026-08-21 20:23

[ TEMATY ]

"Polaków portret własny"

Barbara Mróz‑Gorgoń

PAP/Paweł Supernak

Barbara Mróz-Gorgoń

Barbara Mróz-Gorgoń

Składam dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji marki Polski – napisała w piątek na swoim profilu na platformie X Barbara Mróz-Gorgoń. Mróz-Gorgoń pełniła swoją funkcję od końca lipca br.

„Szanowni Państwo, składam dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji marki Polski. Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli. Mam nadzieję, że ważny dla Polski projekt będzie kontynuowany bez względu na trudności” – napisała w piątek na swoim profilu na platformie X Barbara Mróz-Gorgoń.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję