Reklama

Niedziela Małopolska

Ważne pytanie

Niewątpliwie kult maryjny jest dominantą polskiej duchowości – stwierdza w rozmowie z Niedzielą ks. dr Jerzy Czerwień.

Niedziela małopolska 18/2026, str. I-II

[ TEMATY ]

Kraków

Tadeusz Pałka

Kolejne pokolenia z dumą podkreślają związek z parafią i gromadzą się w Arce Pana

Kolejne pokolenia z dumą podkreślają związek z parafią i gromadzą się w Arce Pana

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maria Fortuna-Sudor: Jak to jest być proboszczem parafii z tak bogatą historią?

Ks. Jerzy Czerwień: Mam świadomość dziedzictwa, które się zamyka w nazwie Arka Pana, ale nie próbuję ani dorównywać moim wielkim poprzednikom, ani z nimi konkurować. Gdybym o tym myślał, tobym się zaczął bać (uśmiech). Staram się normalnie pracować. To, co umiem, robię najlepiej, jak potrafię.

A na ile historia Arki Pana ma wpływ na współczesny wizerunek parafii?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Co prawda, nie żyje ani ks. Gorzelany, ani pan Pietrzyk (ks. Józef Gorzelany – budowniczy i pierwszy proboszcz parafii, Wojciech Pietrzyk – architekt, autor projektu kościoła – przyp. red.), ale żyje gro parafian, którzy uczestniczyli w budowie świątyni, w powstawaniu parafii. To osoby wiekowe, lecz ich opowieści, historie są znane. Z kolei ci, którzy dołączyli do parafii później, czy też dzieci oraz wnuki budowniczych Arki Pana, wnikają w ten klimat, poznają te dzieje i z dumą podkreślają, że są częścią naszej wspólnoty, że w tym kościele się gromadzą.

Jak scharakteryzowałby Ksiądz obecną wspólnotę parafialną?

Reklama

To parafia dość typowa w Nowej Hucie. Przybywa w niej seniorów. Nie ma zbyt wielu młodych małżeństw, bo do mieszkań (małych, w blokach z wielkiej płyty) młode rodziny wracają nie za chętnie. Te nieduże mieszkania są wynajmowane np. przez studentów, a w ostatnim czasie – przez obcokrajowców, w tym emigrantów z Ukrainy. Wynajem powoduje, że ci ludzie nie są związani z parafią. Warto jednak zaznaczyć, że zarówno najstarsi, jak i młodsi należący do naszej wspólnoty odnajdują się w tradycyjnych formach wyznawania i pogłębiania wiary. Jednym ze wskaźników jest ilość przyjmowanych Komunii św. Przez rok rozdajemy ich ponad 300 tys.! Niecałe 4000 parafian uczestniczy w niedzielnych Mszach św., ale jest liczna grupa osób, które regularnie są na Eucharystii w dni powszednie. Nasz kościół jest postrzegany jako miejsce spowiedzi nie tylko parafian. Myślę, że to m.in. ze względu na Kaplicę Pojednania – można tam przyjść, przygotować się. W kaplicy panuje cisza, która zapewne sprzyja pojednaniu z Bogiem.

Arkę Pana wzniesiono jako wotum na tysiąclecie chrztu Polski, a nowemu kościołowi i powstającej parafii nadano za Patronkę Maryję Królową Polski, chociaż plany były inne...

Podejrzewam, że gdyby zapytać pierwszego z brzegu parafianina, to najpierw powie, że naszą Patronką jest Matka Boża Fatimska. I dopiero po refleksji przyzna, że jest nią Matka Boża Królowa Polski, chociaż pierwotnie miała to być parafia Serca Jezusowego. Natomiast w 1965 r., kiedy przygotowywano się do Milenium Chrztu Polski, ten tytuł Matki Bożej Królowej Polski był wręcz oczywistym. Ksiądz Gorzelany, który wtedy rozpoczynał tu pracę, podczas spotkania z kard. Karolem Wojtyłą powiedział, że chciałby wybudować kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski. Na co kard. Wojtyła stwierdził; „No tak, u nas nic się nie może obyć bez Maryi Królowej Polski”.

Wyeksponowany w Arce Pana obraz Matki Bożej Królowej Polski to kopia wizerunku Matki Bożej ze Zbaraża. Co sprawiło, że właśnie kopia tego obrazu, będącego także kopią Matki Bożej Królowej Polski, zajmuje poczesne miejsce w świątyni?

Reklama

To tajemnica, dlaczego właśnie ten obraz umieścił w kościele ks. Gorzelany. Wiemy, że to było jego pragnienie, aby w Arce Pana znalazła się kopia wizerunku Matki Bożej ze Zbaraża, ale nie wiemy, dlaczego. Ponoć ksiądz obiecał, że opisze tę sprawę, jednak takiego dokumentu nie ma. Można tę zagadkę próbować zrozumieć w kontekście tamtych czasów; przywołanie Zbaraża na przełomie lat 70. i 80. XX wieku to było pewne wyzwanie. Faktem jest, że Jan Paweł II poświęcił wizerunek w 1979 r. w Mogile. Nie wiadomo, kto namalował tę kopię, ale wykonał ją bardzo szybko.

A skąd w parafii kult Matki Bożej Fatimskiej? Przeczytałam, że 13 września 1992 r. miała miejsce koronacja figury Matki Bożej Fatimskiej papieską koroną...

Koronacja to efekt długoletniego kultu, który się tutaj rozwijał. W 1965 r. ks. Józef przyjechał do Nowej Huty z figurą Matki Bożej Fatimskiej. Opowiadał, że przemierzył z nią całą parafię, że zajrzał w każdy zakątek, na każde osiedle… Potem figura znalazła się w prowizorycznej kaplicy, a następnie – w budującym się kościele. Kapłan był tak skutecznym apostołem nabożeństw fatimskich, że w Nowej Hucie są one nadal odprawiane. Śpiewamy wtedy: „Nowohucka, ty nasza Królowo...”.

Nasz kościół jest Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Jedna z jej kopii, które pielgrzymowały po świecie w latach 80. XX wieku, znajduje się w Cudownej Grocie, gdzie każdego dnia przychodzą wierni, aby adorować Najświętszy Sakrament i modlić się za wstawiennictwem Nowohuckiej Królowej. Ponadto w pierwsze soboty Jej czciciele zbierają się na Różańcu Fatimskim (o poranku) i na Wieczorze Zawierzenia Matce Bożej, a 13. dnia każdego miesiąca – na czuwaniu przy ukoronowanej figurze.

Przez wieki Matka Boża była Królową Polski. Czy, zdaniem Księdza, jest nią nadal?

Trudno odpowiedzieć, na ile nasz naród jest jeszcze świadom królowania Maryi. Chociaż myślę, że w dużej mierze Matka Najświętsza jest obecna w życiu zarówno osób wierzących, jak i tych związanych już bardziej tylko tradycyjnie z Kościołem. Nie można powiedzieć, że znajdziemy wśród ludzi mających pozytywne odniesienie do Kościoła, kogoś, kto nie czułby związku z Matką Najświętszą. Częstochowa, Jasna Góra, ikona jasnogórska raczej dla każdego Polaka także dzisiaj są rozpoznawalne. Trudno natomiast ocenić, na ile to rzutuje na codzienne wybory, decyzje Polaków. Niewątpliwie kult maryjny jest dominantą polskiej duchowości. Myślę, że pytanie; czy Matka Boża nadal jest Królową Polski, warto sobie zadać osobiście nie tylko w Jej święto.

2026-04-28 22:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z pokolenia na pokolenie

Niedziela małopolska 41/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Kraków

MFS/Niedziela

Za sto lat parafii wraz z abp. Markiem dziękowało liczne grono kapłanów

Za sto lat parafii wraz z abp. Markiem dziękowało liczne grono kapłanów

Choć jest zbudowana na Piaskach, to trwa, bo gromadzi wspólnotę, która swą wiarę zbudowała na skale, którą jest Chrystus – powiedział ks. Wiesław Czubernat.

Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie-Piaskach Wielkich świętowała 100-lecie istnienia. W niedzielę 24 września piękny, zadbany kościół wypełnili parafianie oraz goście. Mszy św. dziękczynnej przewodniczył metropolita krakowski. Wraz z abp. Markiem Jędraszewskim przy ołtarzu zgromadzili się kapłani – rodacy, wcześniejsi proboszczowie oraz księża z dekanatu z dziekanem ks. Ireneuszem Okarmusem.
CZYTAJ DALEJ

Katarzyna Niewiadoma-Phinney - z Ochotnicy Górnej na szczyt Mont Ventoux

2026-08-07 20:00

[ TEMATY ]

kolarstwo

Katarzyna Niewiadoma‑Phinney

PAP/Grzegorz Momot

Katarzyna Niewiadoma

Katarzyna Niewiadoma

Katarzyna Niewiadoma-Phinney odniosła w piątek jeden z najpiękniejszych sukcesów w kolarskiej karierze, wygrywając po samotnej, ponad 8-kilometrowej ucieczce kończący się na Mont Ventoux siódmy etap kobiecego Tour de France i obejmując prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu.

Kasia, bo tak nazywają ją nie tylko bliscy, ale również koleżanki i rywalki z tras, przeszła długą drogę od pierwszych kroków w sporcie do sukcesów stawiających ją w gronie najlepszych zawodniczek świata. Na rowerze spróbowała sił w wieku 6 lat zachęcona przez rodziców, szczególnie ojca Stanisława, wielkiego miłośnika kolarstwa, który do dziś z zapałem jeździ na rowerze, a w piątek dopingował córkę na zboczu słynnej Góry Wiatrów.
CZYTAJ DALEJ

Rowerem do La Salette

2026-08-07 21:27

Archiwum ks. Marcina Napory

Dziesięć dni, niemal 1700 kilometrów, ponad 17 tysięcy metrów przewyższeń, pięć europejskich państw i jeden cel – Sanktuarium Matki Bożej w La Salette.

To najkrótszy opis rowerowej pielgrzymki, która rozpoczęła się w Bodzanowie i zakończyła u stóp francuskich Alp. Pielgrzymki pod przewodnictwem ks. Marcina Napory. Wraz z kapłanem, wikariuszem Parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Bodzanowie na peilgrzykowa trasę wyjechali: Maciej Gonkiewicz, Kacper Kosela, Wiktor Ochojski, Wojciech Smogór, Mateusz Szostak i Julia Zielińska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję