Reklama

W wolnej chwili

Wiara i życie

Żartuje…

Kochane życie – na zielono…

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przyszła kolej na żartowanie. Jak się wydaje, nie doceniamy roli humoru w życiu człowieka. Choć współcześnie bywają też zwolennicy terapii śmiechem i to jest dobry kierunek. Począwszy od osławionego: „przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba!”, po satyrę polityczną. My, Polacy, mamy poczucie humoru i chyba to nas często ratuje w trudnych momentach. Oczywiście, to nie my rozpętaliśmy II wojnę światową, choćby p. Marian Kociniak próbował nam to udowadniać w filmie. Ale wiele poważnych sytuacji dałoby się rozbroić przy pomocy właściwego dystansu.

Wielką zwolenniczką poczucia humoru w życiu codziennym była Magdalena Samozwaniec. „Humor to mój wierny pies” – powiedziała w jakimś wywiadzie. „Nie opuszcza on mnie nawet w najbardziej krytycznych momentach życia. (...) A poza tym – humor to gest, to postawa wobec życia! Nie każdy jednak posiada te zdolności. Gdy się humoru nie ma, to się mówi na przykład osobie, która powiedziała, że uważa się za ładną: «To rzecz gustu»”...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Według niej, to szczególnie mąż powinien mocno stąpać po ziemi. A jednocześnie twierdziła, że „nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak terroryzuje nas człowiek, którego kochamy nade wszystko”...

Reklama

Mówiła też, że „jedynie prawda jest naprawdę śmieszna i wzbudza u ludzi atak śmiechu. Najzabawniejsza zmyślona anegdotka nigdy nie rozśmieszy nas tak jak autentyczna zabawna przygoda”. Tu można by śmiało odwołać się do naszego rodzimego – pożal się Boże! – życia politycznego i jego anegdotycznej strony w internecie, tych licznych memów i historyjek. Prawdziwa „beka”!

Niegdyś książki Magdaleny Samozwaniec były bardzo popularne. Warto czasami spojrzeć wstecz, by zobaczyć, że mamy solidne fundamenty, ciekawą historię i pięknych ludzi.

Otóż po śmierci pisarki jej mąż też wydał książkę – o ich wspólnym życiu. I powiedział, że stracił w niej jakby trzy w jednym: żonę, przyjaciela i dziecko... Dobrze powiedziane.

Jako zakończenie może jeszcze jedna myśl pisarki, jako motto na teraz: „Daj drugiemu przyjść do głosu – przecież wiesz, co chcesz powiedzieć, a nie wiesz, co powie ten drugi, więc to powinno być dla ciebie ciekawsze”...?

2026-06-02 11:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy papież umie śmiać się z samego siebie?

"Jest wiara w humorze" - to tytuł artykułu papieża Franciszka, opublikowanego na łamach dziennika "New York Times" w dniu jego 88. urodzin. Papież napisał, że stojąc przed lustrem najlepiej śmiać się z samego siebie.

W tekście o związku między wiarą a poczuciem humoru Franciszek zauważył ironicznie: "Żarty na temat jezuitów i te opowiadane przez nich są jedyne w swoim rodzaju; może są porównywalne do tych o karabinierach we Włoszech albo o żydowskich matkach w humorze jidysz".
CZYTAJ DALEJ

Francja: benedyktynki od ponad 70 lat dają nowe życie... książkom!

2026-07-21 19:11

[ TEMATY ]

Francja

książki

zrzut ekranu/tribunechretienne.com

W opactwie Maumont francuskie benedyktynki od ponad 70 lat tchną nowe życie w książki. Introligatorstwo, renowacja starodruków, złocenie: ich pracownia, znana daleko poza regionem Charente, wskrzesza dzieła sprzed kilkuset lat, z poszanowaniem tradycyjnych technik.

W opactwie Sainte-Marie de Maumont w Juignac, w departamencie Charente, na zachodzie Francji, ciszę klasztorną przerywa od czasu do czasu dyskretny szum prasy introligatorskiej, szelest starannie obrobionej skóry lub precyzyjny gest siostry nakładającej złoto na grzbiet starodruku. Od ponad siedemdziesięciu lat siostry benedyktynki prowadzą tam pracownię introligatorską, która stała się prawdziwym punktem odniesienia w świecie dziedzictwa literackiego.
CZYTAJ DALEJ

Piła: "Jezus uratowany". Nauczyciele i uczniowie odnowili kompletnie zniszczoną figurę Chrystusa

2026-07-21 21:04

[ TEMATY ]

figura

Radio Plus Koszalin rep. Alicja Górska/Zespół Szkół Budowlanych w Pile - Budowlanka Piła

Dzięki pracy nauczycieli i uczniów szkoły budowlanej figura Jezusa odzyskała dawny wygląd.

Dzięki pracy nauczycieli i uczniów szkoły budowlanej figura Jezusa odzyskała dawny wygląd.

Historia tej figury jest nieznana. Nie wiadomo skąd przybyła, ale znaleziono ją na polach w okolicy Opola. Jak trafiła do Piły i dlaczego? O tym mówi reportaż „Jezus uratowany” wyemitowany w Radiu Plus Koszalin.

Historia tej figury jest niepewna. Nie wiadomo skąd pochodzi, ale prawdopodobnie zniszczyła ją powódź. Przedstawia Chrystusa leżącego w grobie. Niestety, rzeźba po zetknięciu się z żywiołem, została strasznie zniszczona. Na szczęście trafiła w ręce pasjonatów. Renowacji podjęli się nauczyciele i uczniowie pilskiej budowlanki. To szkoła, gdzie istnieje unikatowy kierunek - technik renowacji elementów architektury - informuje Radio Plus.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję