Reklama

Wiara

Wiara i życie

Młodzi młodym

O VII edycji uwielbienia rozmawiamy z Wojciechem Czubą – @slimak_na_pustyni, młodym influencerem katolickim oraz ewangelizatorem pokolenia Z.

Niedziela Ogólnopolska 25/2026, str. 74-75

[ TEMATY ]

Wojciech Czuba

Archiwum Wojciecha Czuby

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Angelika Kawecka: Czy widzisz w młodym pokoleniu, wśród swoich rówieśników, głód Boga i prawdziwej wspólnoty?

Wojciech Czuba „Ślimak na Pustyni”: Nie jest prawdą, że wszyscy jesteśmy zapatrzeni w doczesność i tutaj chcemy szukać spełnienia. W każdym z nas jest pragnienie dotknięcia wieczności i zatrzymania tego w swoim życiu. Ten głód musi być zaspokojony i cieszę się, że podczas kolejnych edycji uwielbienia dajemy taką szansę! To okazja do doświadczenia bycia w dłoniach Boga i wyjścia z głębokim przeświadczeniem Jego dotyku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Hasło tegorocznego spotkania brzmi: „Jemu zależy na Was”. W świecie, w którym wielu młodych zmaga się z lękiem, samotnością, poczuciem niewystarczalności, jak podczas uwielbienia pomagacie odkryć, że Bóg naprawdę interesuje się ich życiem i jest obecny w ich codzienności?

Reklama

Na dzień przed ogłoszeniem informacji o kolejnym uwielbieniu w brewiarzu przeczytałem słowa: „Jemu zależy na was”, które bardzo mocno mnie poruszyły. Usłyszałem w nich Chrystusa, który mówi do mnie bardzo czułym głosem: „Zależy mi na tobie”. Pomyślałem wtedy, że to nie jest tylko zdanie zapisane w Księdze, ale to słowo, które Bóg naprawdę kieruje do mnie każdego dnia i które może mnie umacniać. Nasze uwielbienia nie są czymś, na czym mamy się zatrzymać. One mają nas sprowokować do czegoś więcej, dać doświadczenie, które później zaniesiemy do swojej codzienności, które będziemy pielęgnować i którym będziemy żyć. Myślę, że właśnie z takim przesłaniem: „Bogu na tobie zależy”, możemy wejść w codzienność.

Wasze spotkanie pokazuje mocno, że chrześcijaństwo nie kończy się na wyjściu z kościoła.

Bardzo wiele jest w Kościele inicjatyw skierowanych do młodych – rekolekcji, festiwali czy różnych innych wydarzeń. Ile z nich rzeczywiście jest tworzonych od początku przez samą młodzież? Myślę, że niedużo, choć widzę, że w wielu miejscach zaczyna się to zmieniać. Chodzi o to, żeby młodzi sami wyznaczali kierunek, w którym chcą iść. I mam wrażenie, że właśnie tak się stało u nas. Wieczory uwielbienia to jest forma, która wypłynęła od nich samych. W naturalny sposób pokazała potrzebę głębokiego zanurzenia się w Eucharystii, spokojnego, medytacyjnego śpiewu i ciszy. Nie potrzebujemy wielkich fajerwerków, które często pojawiają się na różnych wydarzeniach. Potrzebujemy prostoty. To spotkanie właściwie opiera się na najprostszej formule: Msza św., adoracja i wspólne spotkanie. Nie da się tego bardziej uprościć. Bardzo mnie cieszy to, że właśnie od moich znajomych i osób, które razem ze mną to wydarzenie tworzą, wyszła taka potrzeba i taka forma została podjęta. Widzę, że wpisuje się ona w to, czego młodzi ludzie dzisiaj naprawdę szukają. A samo afterparty to okazja do wejścia w relacje, które pozwolą dzielić się dobrem, jakie otrzymałem! Kto nie lubi tańczyć i cieszyć się? My kochamy to robić!

Co daje Ci osobiście, jako pomysłodawcy tego wydarzenia i liderowi wspólnoty, organizowanie takich wieczorów uwielbienia?

Uśmiechy, powroty i spowiedzi. Każda rozmowa, którą prowadzę po spotkaniach, jest dla mnie dowodem, że praca, którą wykonuję z Bożą pomocą, ma sens. Każdy sakrament i osobiste doświadczenie Chrystusa jest też moim zwycięstwem!

W Warszawie 26 czerwca odbędzie się VII edycja uwielbienia, które co roku gromadzi setki młodych. Wiele osób przyjeżdża na modlitwę na Eucharystii, uwielbienie (adorację z chwilami ciszy i muzyki), a potem wspólne bycie razem. Młodzi spotkają się przy ul. Gdańskiej 6A (Metro Marymont) o godz. 18 na Mszy św., aby dać swoje świadectwo.

2026-06-16 14:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Ślimak na pustyni”: wspinamy się na wieże z taboretów i dziwimy się, że spadamy

[ TEMATY ]

Wojciech Czuba

Ślimak na pustyni

Polskifr.fr / MB

Bóg nie może mnie przyjąć takiego, jakim chciałbym być, dlatego że taki, jakim chciałbym być, nie istnieje. To jest mój konstrukt myślowy, to jest moje marzenie. Istnieję tylko ja realny. Ten, którym chciałbym być, jest po prostu nierzeczywisty, a Bóg nie może kochać kogoś nierzeczywistego - wskazał w rozmowie z Polskifr.fr Wojciech Czuba, ewangelizator znany jako „Ślimak na pustyni”.

Wojciechowi Czubie, który w tym roku wraz z dominikaninem o. Dariuszem Czajkowskim głosił konferencje wielkopostne do młodzieży w najstarszej i największej polskiej parafii we Francji na „Concorde” w Paryżu, z Wielkim Postem najbardziej kojarzy się kolor fioletowy oraz postanowienia, które uważa za bardzo cenne. „To jest ważna rzecz - testowanie swojej woli, udoskonalanie się, bycie cnotliwym, sprawiedliwym, dobrym człowiekiem, dobrym chrześcijaninem” - mówił. Jednocześnie dodał, żeby „nie przejmować się, że coś nie wyjdzie”.
CZYTAJ DALEJ

Święci Archaniołowie – Michał, Rafał i Gabriel

Książę niebieski, święty Michale, Ty sprawy ludzkie kładziesz na szale; W dzień sądu Boga na trybunale Bądź mi patronem, święty Michale.
CZYTAJ DALEJ

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało się przekonać ludzi, że nie ma Boga”

2026-09-29 21:00

[ TEMATY ]

książka

ks. Robert Skrzypczak

Pana Boga

Bł. Fulton Sheen

mikrofon

Materiał prasowy

Bł. Fulton Sheen

Bł. Fulton Sheen

Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.

Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję