Reklama

Niedziela Częstochowska

Po prostu wspólnota

Dla mnie jest to najważniejsza sprawa: Eucharystia i Kościół – mówi ks. Tadeusz Król, proboszcz Parafii św. Jadwigi Śląskiej w Kodrębie.

2026-06-23 14:23

Niedziela częstochowska 26/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Kodrąb

Karol Porwich/Niedziela

Proboszcz stara się zaszczepić poczucie odpowiedzialności za kościół wśród parafian

Proboszcz stara się zaszczepić poczucie odpowiedzialności za kościół wśród parafian

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niedziela nie byłaby niedzielą, gdybyśmy nie przyszli do kościoła – zapewnia Justyna Zatoń, mama Agnieszki, Julii i Piotra, który w parafii jest ministrantem. – Uczymy dzieci, że uczestnictwo w Liturgii to nie jest nakaz od księdza, ale idziemy na Mszę św., bo mamy taką potrzebę serca – tłumaczy. Córka państwa Zatoń, Agnieszka, należy do parafialnej róży różańcowej. – Część spośród moich rówieśników wie, że odmawiam Różaniec, część nie i nie stanowi to problemu w naszych relacjach. Najważniejsze jest to, że jak się modlę, to czuję, że jestem bliżej Pana Boga i wtedy jest OK – zwierza się. – A ja często chodzę na Ekstremalną Drogę Krzyżową. W tym roku byłem nawet dwa razy i zachęciłem też córkę. Teraz chodzimy razem – zaznacza Łukasz Zatoń.

Dobry przykład

Reklama

– Wiarę przekazali mi rodzice. To dzięki nim regularnie uczestniczę w Eucharystii i dzięki temu całą rodziną jesteśmy blisko Boga. Bez Niego ciężko byłoby nam przetrwać, ponieważ są w życiu różne chwile i sytuacje – opowiada Katarzyna Woldan, żona Sławomira, mama Antoniego, Hani i Łucji. – Przekazujemy wiarę naszym dzieciom, a wiara i sakramenty umacniają nas, co pozwala nam przetrwać w dzisiejszym, dość „szybkim” świecie – zauważa kobieta. I dodaje: – My nie tylko idziemy do Pana Boga, gdy jest trwoga, ale chcemy być razem z Nim na co dzień. Dlatego, kiedy zdarzy się nam rano zaspać i jest pośpiech, to w drodze do szkoły modlimy się w samochodzie. – A ja modlę się na różańcu w pracy – mówi p. Sławomir.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wspólne dobro

– Urodziłam się tutaj, przyjęłam chrzest święty, i tak jak chodziłam do naszego kościoła z rodzicami, tak dzisiaj przychodzę tu z mężem – opowiada Teresa Klekowska, która modli się w jednej z róż różańcowych i należy do rady parafialnej, przez co wspiera proboszcza w działaniach duszpasterskich. – Mamy świetnego proboszcza – przyznaje. – Jesteśmy z księdzem „pod telefonem” na bieżąco i dogadujemy się wspólnie – podkreśla.

Wielu parafian przyznaje, że proboszcz jest dobrym gospodarzem i dba o swoich wiernych, a nade wszystko dużo się modli. – Widać to szczególnie, kiedy jest wystawienie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie – podkreśla jedna z parafianek. – Dla mnie jest to najważniejsza sprawa: Eucharystia i Kościół – zaznacza ks. Tadeusz Król, proboszcz parafii, który czwarty rok służy wspólnocie w Kodrębie. – Staram się też zaszczepić poczucie odpowiedzialności za nasz kościół wśród parafian i myślę, że po części to się udaje – zauważa duszpasterz.

Mirosława Rutkowska wiele widziała i przeżyła w parafii. Seniorka ma 83 lata i dobrze pamięta wszystkich księży, którzy tu posługiwali. – Dzisiaj wygląda u nas tak, jak to wyglądało, kiedy byłam nastolatką. Księża dużo u nas zrobili, a obecny też fajnie pracuje – przyznaje.

Cierpliwość

Reklama

– Uważam, że każde, nawet najzwyklejsze miejsce, gdzie mieszka Bóg, jest najpiękniejsze. Ma to ogromne znaczenie – mówi Anna Rusin, położna, doradca życia rodzinnego w ramach Archidiecezjalnego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin Nazaret w regionie radomszczańskim. Pani Anna opiekuje się kapliczką we wsi Wola Malowana, gdzie mieszka. – Mamy teraz czasy, w których obok dużych kościołów na znaczeniu przybierają również małe kaplice. To właśnie w takich małych wspólnotach ludzie zajmują szczególne miejsce w życiu Kościoła. Dlatego zainicjowałam trzecią różę różańcową w naszej parafii i pewnie z czasem przyjdą tego owoce – wyjaśnia. – Czasami nam się wydaje, że pewne rzeczy przychodzą powoli i coś idzie bardzo mozolnie, ale patrząc na doświadczenia, to na pewne rzeczy potrzeba czasu, żeby móc je dostrzec – zauważa p. Anna.

Chłopaki

Wojciech Domagała wypełnia obowiązki kościelnego. – Pomagam księdzu, zanim rozpocznie się Msza św. Otwieram kościół i zamykam, przygotowuję niezbędne rzeczy do Liturgii. Jeżdżę też z księdzem do kapliczek dojazdowych w Lipowczycach i Woli Malowanej, gdzie gram na organach – z dumą przyznaje ministrant.

– Często podczas Mszy św. czytam czytania i modlitwę wiernych. Lubię bardzo czytać, a najdłuższa książka, jaką przeczytałem, miała 1500 stron – zaznacza Alan Polanin. – Służę tutaj tak naprawdę od małego. Dobrze się znam ze wszystkimi chłopakami. Każdy z nas wkłada wysiłek w swoją służbę w parafii i myślę, że naprawdę dobrze nam to idzie. Jesteśmy zgraną grupą – stwierdza Błażej, który od 7 lat jest ministrantem. Piotrek Zatoń informuje, że przy ołtarzu służy ponad 20 chłopaków. A Filip Zieliński cieszy się, że wkrótce wyjeżdżają z księdzem na wycieczkę. Jak podkreślają wszyscy ministranci, wycieczki są dla nich ważne.

Szlachecka wieś

Początki Kodrębia sięgają końca XIV wieku. Od XVI wieku stał się wsią szlachecką i wówczas to, po pożarze drewnianego kościoła, powstała zabytkowa świątynia. – Chodziło o to, aby pokazać historię tego miejsca i losy wsi na przełomie wieku, bo miejsce to ma także piękne karty polskiej historii – wyjaśnia prof. Dariusz Nawrot, który opracował treść czterech pamiątkowych płyt kamiennych ufundowanych i poświęconych przez pochodzącego z parafii ks. Leonarda Sobczyka. Tablice zostały poświęcone historii regionu i znanym postaciom wywodzącym się z parafii, m.in. Zygmuntowi Kamockiego herbu „Jelito”, ofierze zbrodni katyńskiej, oraz ks. Mirosławowi Drozdkowi, budowniczemu Narodowego Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Zakopanem.

Z parafii w Kodrębiu pochodzi również trzeci ordynariusz diecezji częstochowskiej bp Stefan Bareła. To dzięki jego staraniom, po 28 latach przerwy spowodowanej decyzjami władz komunistycznych, wznowiono wydawanie Tygodnika Katolickiego Niedziela.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kodrębskie dożynki parafialne

[ TEMATY ]

dożynki

Kodrąb

Joanna Rutkowska

Koniec lata to dla rolników czas modlitwy w podziękowaniu za uzyskane plony. W parafii św. Jadwigi Śląskiej w Kodrębie Msza św. dziękczynna i dożynki obchodzone były 30 sierpnia.

Uroczystość przygotowali mieszkańcy Wąglina. Parafianie wykonali wieniec dożynkowy, będący kopią kodrębskiego kościoła, i czynnie uczestniczyli w Liturgii słowa. Mszę św. dożynkową uświetniły także złożone przez parafian dary: płody rolne, domowe chleby i ciasta, których degustacja była atrakcją dla zgromadzonych na uroczystej Sumie. Modlitwie przewodniczył proboszcz parafii ks. Adam Tkacz.
CZYTAJ DALEJ

Pan Bóg pokazał pod mikroskopem to, co dzieje się na każdej Mszy św.

2026-07-14 20:30

Marzena Cyfert

Pielgrzymka Margaretek i Dwunastek do Milicza

Pielgrzymka Margaretek i Dwunastek do Milicza

O znaczeniu Cudu Eucharystycznego w Legnicy, tajemnicy Eucharystii oraz niezastąpionej roli kapłana mówił podczas pielgrzymki Margaretek i Dwunastek do Milicza ks. Andrzej Ziombro, proboszcz parafii św. Jacka w Legnicy.

Na początku przypomniał fakty związane z cudem. 25 grudnia 2013 r. podczas Mszy św. ksiądz wikariusz udzielał Komunii św. ministrantowi, lecz Hostia upadła na ziemię. Ponieważ była zanurzona w Krwi Pańskiej, nie chciał jej ponownie udzielać. Zgodnie z obowiązującą procedurą umieścił ją w kielichu z wodą, a następnie schował w tabernakulum. 4 stycznia 2014 r. ks. Tadeusz Kisiński, pierwszy proboszcz tej parafii, zajrzał do kielicha i zauważył czerwone przebarwienie. Zostało to zgłoszone biskupowi miejsca, po czym powołano komisję złożoną z teologów, prawników i lekarzy, której zadaniem było wyjaśnienie tego zjawiska. Hostię badano w zakładach medycyny sądowej we Wrocławiu i Szczecinie, ale naukowcy nie byli w stanie powiedzieć, dlaczego jej fragment przybrał czerwone zabarwienie. Szukali naturalnych przyczyn – grzybni, pleśni, bakterii. Takie środowisko rzeczywiście występowało, ale nie ono spowodowało przebarwienie. W badaniach histopatologicznych odkryto fragmenty tkanki mięśnia serca ze zmianami wskazującymi na silne napięcie towarzyszące agonii. Dziesięć lat temu Stolica Apostolska uznała to wydarzenie za cud.
CZYTAJ DALEJ

Mundial 2026: Krzyż... przy gwizdku. Wyjątkowy symbol wiary na boisku

2026-07-15 20:06

[ TEMATY ]

mundial 2026

PAP/EPA/ALBERT PENA

Ivan Barton

Ivan Barton

Sędzia Ivan Barton zakończył swoją przygodę z MŚ 2026, ale cały świat zapamięta go nie tylko z prowadzenia meczów Mundialu, ale i... z krzyża dołączonego do jego gwizdka.

Wśród hałasu, presji i globalnych reflektorów, sędzia pokazał światu cichy symbol swojej wiary.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję