W Narodowym Dniu Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady, 14 czerwca, bp Kazimierz Górny odprawił w Parafii Świętego Krzyża Mszę świętą, którą koncelebrowali: ks. Jerzy Buczek – dyrektor Domu Księży Seniorów Diecezji Rzeszowskiej; ks. Władysław Jagustyn – kapelan Armii Krajowej; ks. Wiesław Matyskiewicz – wykładowca Uniwersytetu Rzeszowskiego i ks. Jakub Oczkowicz – wicedyrektor Katolickiego Radia Via.
Na obrzeżach Oświęcimia wiosną 1940 r. Niemcy utworzyli obóz koncentracyjny. 14 czerwca 1940 r. przetransportowali z więzienia w Tarnowie ok. 728 więźniów. W Rzeszowie 1 maja 1940 r. aresztowano 40 młodych ludzi, byli wśród nich uczniowie obecnego I Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie, których później przewieziono do więzienia w Tarnowie, zaś stamtąd do Auschwitz. Szacuje się, że w pierwszym transporcie znalazło się ok. 130 osób związanych z dzisiejszym Podkarpaciem. Realia obozu w Auschwitz ksiądz biskup zna bardzo dobrze, ponieważ był proboszczem parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Oświęcimiu w latach 1977-85.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W homilii bp Kazimierz Górny podkreślał, że obóz koncentracyjny w Auschwitz w pierwszym okresie funkcjonowania był miejscem męczeństwa głównie Polaków. – Przypominanie tej historii jest bardzo ważne, ponieważ dzisiaj niektóre środowiska mówią tylko o męczeństwie narodu Żydowskiego. Pomijając Polaków więzionych w obozie, łatwej jest głosić haniebne hasła, że to nasi rodacy stali za powstaniem i funkcjonowaniem obozów, łatwiej mówić o polskich obozach. Tymczasem prawda jest taka, że to Polacy byli pierwszymi ofiarami niemieckiej machiny obozów koncentracyjnych w Auschwitz. Prawdą jest, że w tym obozie zginęło 5 milionów ludzi. Potwierdza ten fakt m.in. Witold Pilecki, pisał: „Gdy wychodziłem z Oświęcimia (27 IV 1943), zginęło [już] 97 tysięcy numerowanych więźniów. Nie ma to nic wspólnego z liczbą ludzi, których masami, bez ewidencjonowania, gazowano i palono. Zginęło ich ponad 2 miliony. Podawałem te liczby oględnie, żeby nie przesadzić. Koledzy, którzy tam dłużej siedzieli i byli świadkami gazowania po 8 tysięcy ludzi dziennie, podają liczbę plus minus 5 milionów ludzi”.
Ksiądz biskup zaapelował o modlitwę zarówno za ofiary, jak i za katów, do czego nas zobowiązuje nauczanie Pana Jezusa. – Doceniajmy pokój i w swoich środowiskach róbmy wszystko, aby się jednoczyć i wspierać. To jest pierwsze działanie na rzecz pokoju – jedność, współpraca, solidarność – podkreślił.
Większość więźniów przywiezionych w transporcie z 14 czerwca 1940 r. nie przeżyła wojny, albo też ich losu do dziś nie udało się ustalić. Ostatni z grupy pierwszych Polaków w Auschwitz, Kazimierz Albin, zmarł w 2019 r.
