Reklama

Niedziela Małopolska

Powód do dumy

Włożyliśmy w ten wynik mnóstwo pracy i czujemy ogromne szczęście – wyznaje Sebastian Wandas.

2026-07-14 10:50

Niedziela małopolska 29/2026, str. III

[ TEMATY ]

Kraków

Archiwum Mateusza Łyczko

Wicemistrzowie w kategorii lektor młodszy po odebraniu pucharu. Pamiątkowa fotografia z abp. Wojciechem Polakiem

Wicemistrzowie w kategorii lektor młodszy po odebraniu pucharu. Pamiątkowa fotografia z abp. Wojciechem Polakiem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zakończyły się XXI Mistrzostwa Polski Liturgicznej Służby Ołtarza w piłce nożnej. Lektorzy z Parafii Matki Bożej Ostrobramskiej w Krakowie – Wieczystej odnieśli sukces – zdobyli tytuł wicemistrzów kraju w kategorii lektor młodszy, obejmującej roczniki 2010-13. Młodzi zawodnicy udowodnili, że dyscyplina wyniesiona z prezbiterium doskonale sprawdza się w trakcie zaciętej rywalizacji na sportowej murawie.

Droga na podium

Krajowe mistrzostwa to dla LSO najważniejsze sportowe wydarzenie w roku. Poziom zawsze jest wysoki. Na boiskach meldują się najlepsze parafialne ekipy z całej Polski. Droga Krakowian na podium nie była łatwa, a sam wyjazd na finały niemal do końca stał pod znakiem zapytania. Szansa na występ w turnieju głównym pojawiła się w ostatniej chwili, co wymagało od chłopców utrzymania stałego rytmu treningowego bez gwarancji sukcesu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– W rozgrywkach archidiecezjalnych zajęliśmy ostatecznie trzecie miejsce. Na mistrzostwa dostaliśmy się dzięki tak zwanej „dzikiej karcie” – wspomina Mateusz Łyczko, opiekun drużyny z Wieczystej. – To oznaczało, że musieliśmy ciężko trenować, nie mając długo pewności, czy w ogóle na nie pojedziemy.

Reklama

W turniejach LSO rywalizacja nabiera wyjątkowego wymiaru. Zgranie, wzajemny szacunek i zasady fair play to dla tych chłopaków chleb powszedni. Co ciekawe, w sportowej szatni ministrantów na próżno szukać gorączkowej modlitwy o puchar czy grad bramek. – Nigdy nie modlimy się o samo zwycięstwo. Prosimy przede wszystkim o owocnie spędzony czas oraz o bezpieczeństwo i brak kontuzji dla wszystkich zawodników na boisku – tłumaczy opiekun drużyny.

Te z pozoru odległe światy; liturgia i sport wspaniale się uzupełniają. Treningi uczą współpracy, co bezpośrednio przekłada się na służbę przy ołtarzu, gdzie, podobnie jak na boisku, każdy ma swoją konkretną pozycję. – Chłopcy uczą się radzenia sobie ze stresem oraz pokonywania własnych słabości, a także poznają swoje mocne i słabe strony. To niezwykle pozytywnie wpływa na ich rozwój emocjonalny i moralny – podkreśla pan Mateusz.

Motywacja na przyszłość

Srebrny medal to jednak przede wszystkim wielka zasługa lektorów – piłkarzy. To oni musieli zachować zimną krew w kluczowych momentach finałów na murawie. Turniej kosztował ich sporo sił, ale ostateczny wynik wynagrodził wszelkie trudy.

– Gram w drużynie już piąty rok i zawsze o tym marzyłem. Włożyliśmy w ten wynik mnóstwo pracy i czujemy ogromne szczęście – wyznaje Sebastian Wandas, kapitan drużyny. Dodaje, że wicemistrzostwo to także doskonały bodziec na przyszłość: – Zdecydowanie zmotywowało nas to do jeszcze cięższej pracy i sięgania po kolejne sukcesy.

Wieści o tytule błyskawicznie obiegły krakowską parafię, stając się powodem do ogromnej dumy. Kibice wspierali swoich reprezentantów nawet na odległość. – Rodzice i pozostali ministranci bardzo nam kibicowali. Czuliśmy wsparcie wspólnoty. Kiedy po turnieju wysiedliśmy na peronie w Krakowie, czekało na nas miłe powitanie, okolicznościowy transparent i muzyka. Ksiądz proboszcz również nie krył radości i zadowolenia – relacjonuje Mateusz Łyczko.

Ogromny sukces jest najlepszym dowodem na to, że można z powodzeniem łączyć głęboką wiarę ze sportową pasją. Srebrny medal pokazał, że formacja liturgiczna świetnie kształtuje charakter, a przynależność do parafialnej wspólnoty daje oparcie i uczy współpracy, która procentuje w wielu dziedzinach życia.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: pogrzeb br. Andrzeja Pastuły OP

[ TEMATY ]

Kraków

GRAZIAKO

W bazylice św. Trójcy w Krakowie odbyła się Msza pogrzebowa br. Andrzeja Pastuły OP. Zmarłego 9 lutego zakonnika żegnała rodzina, współbracia i tłumy krakowian. Nabożeństwu przewodniczył bp Damian Muskus OFM.

Br. Andrzej Pastuła OP był dominikańskim jałmużnikiem, powszechnie lubianym zakrystianem i infirmariuszem zakonnym. Zmarł w sobotę po krótkiej chorobie w wieku 55 lat.
CZYTAJ DALEJ

Najlepszą obroną przed pokusą jest ucieczka

2026-08-06 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Nawrocki: pilnowanie żyrandoli jest nie dla mnie

2026-08-09 16:32

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

Pilnowanie żyrandoli jest nie dla mnie - powiedział w niedzielę podczas spotkania z mieszkańcami Skawiny (woj. małopolskie) prezydent Karol Nawrocki. Zapewnił, że podczas drugiego roku prezydentury będzie spotykał się z Polakami.

- Dzisiaj w Skawinie jest moje pierwsze spotkanie z Polkami i Polakami poza Warszawą, po roku od zaprzysiężenia. Stąd, ze Skawiny, w całą Polskę idzie przekaz, że ten drugi rok prezydentury będzie dokładnie taki sam. Będę jeździł po Polsce, spotykał się z Polakami - podkreślił Nawrocki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję