W dniach 11-13 września czciciele Najświętszej Maryi Panny Pocieszycielki Strapionych przeżywali doroczne uroczystości odpustowe w Rywałdzie. Duchowym przygotowaniom przewodniczył o. Mirosław Jankowski, kapucyn. Rozpoczęła je piątkowa Msza św. w intencji chorych. Sobota była dniem przybywania pielgrzymek, w tym z Grudziądza i Łasina, wieczornego ogniska dla młodzieży oraz Mszy św. z modlitwami za kapłanów. Niedzielnej Eucharystii odpustowej przewodniczył bp Józef Szamocki. Dzień odpustu był także dniem otwartym klasztoru, więc pielgrzymi mieli wyjątkową okazję do odwiedzenia m.in. celi prymasa Wyszyńskiego czy podziemi.
Rozmowy z Matką
Świątynia wypełniła się po brzegi przybywającymi m.in. z Gruty, Książek, Jabłonowa, Wąbrzeźna, Brodnicy. Każdy w tych dniach przychodził tu z osobistymi intencjami, a pełen spokoju serdeczny uśmiech Maryi spływał na każdego. Pomimo tłumu można było w ciszy porozmawiać z Matką, która wszystko rozumie, zawierzyć siebie i swoje życie, przedstawić swoje intencje, podziękować i prosić. Każdy na swój sposób chciał uczcić Panią Rywałdzką – jedni śpiewem, inni ciszą, jeszcze inni modlitwą odliczaną na przesuwanych palcami różańcowych paciorkach. A wszystko po to, by każdą chwilę spędzić z Nią w dniu Jej święta.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W słowie powitalnym proboszcz Parafii św. Sebastiana w Rywałdzie oraz kustosz sanktuarium maryjnego o. Wojciech Sugier, kapucyn, podkreślił, że narodzenie Maryi otworzyło drogę przyjścia naszego Zbawiciela na świat. Życzył wszystkim, aby spotkanie z Matką Jezusa w Jego domu przyniosło niezgłębione łaski Opatrzności Bożej.
Bóg na pierwszym miejscu
Na wstępie homilii bp Józef podziękował licznie przybyłym pielgrzymom, braciom kapucynom za to, że tworzą je wyjątkowym domem dla nas i całej diecezji.
Nawiązując do ewangelicznej genealogii Jezusa, przypomniał, że zanim pojawiliśmy się na świecie, byliśmy w sercu Boga. W ten sposób mamy rozumieć wartość ludzkiego życia. Wskazując na figurę Matki Bożej królującej w rywałdzkiej świątyni, mówił, że jest ona matką każdego z nas, więc rozumie nasze problemy. Trzeba zatem dziękować Maryi, ale przede wszystkim Bogu. Zachęcił, aby tego dnia, z okazji święta narodzenia Najświętszej Maryi Panny, odnowić w sobie łaskę powołania do dziecięctwa Bożego i przeżyć radość wybrania. Wezwał do wybierania Boga w swoim życiu, a za wzorzec wskazał m.in. bł. Stefana Wyszyńskiego, więzionego w celi klasztornej w Rywałdzie.
– Maryja najbardziej ucieszy się z tego, jeśli Jej w tym miejscu powiemy za św. Franciszkiem: „Bóg mój i wszystko moje” – dodał. Na koniec zachęcił, aby do Rywałdu przyjeżdżać jak najczęściej i prosić Boga w trudnych chwilach życiowych.
Podczas Mszy św. wierni dziękowali Bogu za tegoroczne plony oraz pracę rolników, czego wyrazem był wieniec dożynkowy pobłogosławiony przez bp. Józefa, aby nie zabrakło nam nigdy codziennego chleba. Odpustowego święta dopełniło błogosławieństwo udzielone przez bp. Szamockiego dzieciom oraz matkom w stanie błogosławionym.
Niech Matka Boża Rywałdzka, Pocieszycielka Strapionych wskazuje na Swojego Syna, abyśmy z nadzieją zawsze wybierali Go w swoim życiu.
