Reklama

Temat tygodnia

Siewcy Słowa

Wielki Post to czas szczególnie intensywnego siania Bożego Słowa. Niezmiernie ważną rolę odgrywają siewcy, czyli rekolekcjoniści. Od ich zdolności i charyzmy zależą w części losy tego zasiewu.

Niedziela sosnowiecka 7/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Szczególną formą duszpasterskiej posługi są misje, rekolekcje, dni skupienia, rekolekcje zamknięte” - czytamy w dokumencie I Synodu Diecezji Sosnowieckiej poświęconym duszpasterstwu ogólnemu. Zapis ten podkreśla znaczenie dni, w których w sposób szczególnie intensywny spotykamy się ze Słowem Bożym. Swoje rekolekcje mają księża biskupi, zobowiązani do ich odprawienia są także księża. Z rekolekcjami spotykamy się przede wszystkim w Wielkim Poście lub Adwencie, ale praktycznie nie ma takiego czasu w roku, który na rekolekcje by się nie nadawał.
Bez wątpienia ważną postacią rekolekcji jest rekolekcjonista. To na nim spoczywa zadanie, aby niezmienne Boże prawdy przedstawić w najbardziej właściwy dla słuchaczy sposób. Historia zna wielu wybitnych kaznodziejów. Gdy mówili kazania, schodziły się całe miasta, jak choćby w XV w. na kazania św. Jana z Dukli, bł. Szymona z Lipnicy i bł. Władysława z Gielniowa. Św. Jan Chryzostom, nazywany Złotoustym, potrafił mówić kazanie półtorej godziny i ludziom było mało. Dziś już jednak czasy nie te, tempo życia inne, a i wymagania wobec kaznodziejów znacznie większe. Nikt już nie pozwoli sobie na półtoragodzinne kazanie, nikt też nie ściągnie na nie całego miasta, może za wyjątkiem Ojca Świętego.
Jak więc dobiera się rekolekcjonistów na rekolekcje parafialne? Ks. kan. Andrzej Domagała z parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Dąbrowie Górniczej mówi, że najlepiej, gdy sam posłucha i oceni wcześniej „kandydata”. „W tym roku rekolekcje szkolne będzie prowadził brat kombonianin. Słyszałem go wcześniej i uznałem, że będzie dobrym przekazicielem Bożego Słowa młodym. Rekolekcje parafialne poprowadzą księża salwatorianie. Głosili je już jeden raz w mojej parafii i uznałem, że trafiają do wiernych”.
Są zgromadzenia zakonne, które w swoim charyzmacie mają prowadzenie misji świętych i rekolekcji. Z tego powodu niektórzy księża opierają rekolekcje w parafii na potencjale zakonu. Do zgromadzeń, które wyspecjalizowały się w tego typu działalności duszpasterskiej należą dominikanie, czyli zakon kaznodziejski, redemptoryści czy jezuici.
Niektórzy księża szukają głośnych, znanych w całej Polsce kaznodziejów, ale ci nie zawsze mają czas, a termin rekolekcji trzeba czasem uzgadniać kilka lat wcześniej. „Gdy zapraszałem bp. Józefa Zawitkowskiego - opowiada ks. prał. Mieczysław Oset z parafii pw. św. Stanisława w Czeladzi - pomogło mi wstawiennictwo i protekcja moich i jego znajomych. Udało się zaprosić Księdza Biskupa, a na prowadzone przez niego rekolekcje ludzie dojeżdżali z okolicznych miejscowości”. Podobną sławą cieszą się rekolekcje prowadzone przez bp. Antoniego Długosza z Częstochowy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus ukrywa się i wychodzi; wybiera czas swojej męki

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Rdz 17 opisuje moment, w którym Abram upada na oblicze i słyszy słowa Boga o trwałej więzi z jego rodem. Hebrajskie berît oznacza zobowiązanie, które Bóg sam ustanawia i podtrzymuje. W kontekście rozdziału Bóg objawia się jako El Szaddaj i wzywa do chodzenia „przed Nim” w nienaganności. Gest prostracji ma tło bliskowschodnie. Wyraża uznanie zwierzchności i gotowość przyjęcia słowa. Obietnica dotyczy „mnóstwa narodów”, a także królów, którzy mają wyjść z Abrahama. Bóg zmienia imię Abrama na Abraham. W samym tekście zmiana zostaje objaśniona. Nowe imię niesie program życia i misji. Augustyn komentuje, że „Abram” tłumaczono jako „ojciec wywyższony”, a „Abraham” jako „ojciec wielu narodów”. Łączy to z obietnicą, która przekracza granice jednego ludu i wypełnia się w Chrystusie.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Współpraca z Bogiem

2026-03-26 06:14

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego, w kościele pw. św. Wawrzyńca w Nowej Słupi, w ramach Diecezjalnego Dnia Świętości Życia, Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz przyznał tytuł „Protector Vitae” panu Krzysztof Bonarowi, który razem ze swoją zmarłą żoną Moniką przez 35 lat wypełniali swoje powołanie małżeńskie, dając świadectwo miłości.

Wydarzenie poprzedziła konferencja pt. „Otworzyć serce na życie: duchowy i społeczny wymiar adopcji” wygłoszona przez ks. dr. Tomasza Zycha, prefekta sandomierskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Prelegent podkreślił, że adopcja nie może wynikać z egoizmu, ale wymaga dojrzałości, przepracowania własnych doświadczeń i autentycznego otwarcia na drugiego człowieka. W perspektywie chrześcijańskiej jest ona obrazem miłości Boga, który przyjmuje człowieka bezwarunkowo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję