Reklama

Odnaleźć siebie

„Betania”, Ośrodek Rehabilitacyjno-Readaptacyjny dla Osób Uzależnionych, to miejsce w archidiecezji częstochowskiej, gdzie osoby po doświadczeniu uzależnienia odnajdują spokój oraz swoje miejsce w rodzinie i społeczeństwie. Celem zajęć (m.in. modlitwa, praca w domu, terapia indywidualna i grupowa, rekolekcje, rekreacja), które wypełniają program dnia mieszkańców „Betanii” jest odnalezienie wartości, które gubi człowiek uwikłany w sprawy tego świata.

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

19 marca betańczycy przeżywali rekolekcje wielkopostne, prowadzone przez ks. Pawła Maciaszka - redaktora częstochowskiej edycji Niedzieli. Wydawałoby się, że uczestniczenie w rekolekcjach w takim miejscu niczym nie różni się od rekolekcji parafialnych. Jednak wspólnota ludzi mieszkających w „Betanii” należy do wyjątkowych - cechuje ją przede wszystkim szczerość wobec siebie i otoczenia. 15-miesięczna terapia, pozwalająca na wyjście z uzależnienia, oparta jest na współuczestniczeniu całej grupy w pomocy, ale także na ocenie postępowania każdego z jej członków. Tutaj wszystkie decyzje podejmuje społeczność Ośrodka wraz z wychowawcami. Nie ma więc możliwości, żeby prawda o danej osobie została zatajona lub sfałszowana. W „Betanii” panuje też atmosfera akceptacji i zrozumienia dla człowieka, który dopuszcza się w swoim życiu różnych uchybień. W naszym świecie te błędy są definiowane lub interpretowane w taki sposób, że stają się czymś normalnym, dopuszczalnym, a nawet usprawiedliwionym. W „Betanii” człowiek przyznający się do czynienia zła nie jest oceniany jako zepsuty i występny, ale jako ten, który się zagubił, i któremu trzeba pomóc zrozumieć, że trwanie w złu niszczy życie jego i innych ludzi.
O betańczykach można pisać wiele: o ich otwartości, serdeczności i bezpośredniości w mówieniu o sobie. O tym, jak człowiek dojrzewa do ocenienia i rozliczenia się ze swoja przeszłością. Na przykładzie mieszkańców „Betanii” można by pisać traktaty naukowe. Ale tak naprawdę nie sposób wyrazić ciepła, zaufania, troski o drugiego człowieka i czegoś, co czuje się, siedząc w kręgu ludzi szczególnie doświadczonych przez życie i potrafiących docenić jego wartość. Bo naprawdę cenimy życie wtedy, gdy znajdujemy się na krawędzi i jeden ruch dzieli nas od tego, żeby je utracić.
Okazją do podzielenia się z nami swoimi doświadczeniami stały się dla mieszkańców Ośrodka rekolekcje, prowadzone przez ks. Pawła. Dzięki rozważaniom, których przedmiotem były kwestie dojrzałego pojmowania wiary, grzechu, sakramentu pokuty i pojednania, Eucharystii, oraz dzięki wspólnej modlitwie i rozmowie, wielu betańczyków znalazło odpowiedź na pytania dotyczące Boga i Jego miłości do ludzi. Na pytanie, dlaczego wybrali ośrodek katolicki na miejsce swojego zdrowienia, mieszkańcy „Betanii” odpowiadali:
„Można tutaj odnaleźć wiarę przez modlitwę, spotkanie z Bogiem, dzięki innym ludziom. Bardzo ważna jest decyzja, którą podejmujemy przychodząc tutaj. Podejmowanie przeze mnie decyzji trwało rok. Wszystko w życiu straciłem, ale została mi wiara. Dzięki rekolekcjom mam świadomość wielu rzeczy, które wcześniej widziałem inaczej. Przez przytaczanie przykładów z życia i wyjaśnianie ich przez ks. Pawła, prawdy wiary stały mi się bliższe i bardziej zrozumiałe. Nasze leczenie polega na dostrzeganiu innych ludzi. Wcześniej każdy z nas był sam ze swoim nałogiem. Teraz szukamy w każdym człowieku dobra, a więc Boga”. (Wojtek)
„Straciłem wolność i miłość. Trafiłem do więzienia. Moim głównym problemem były jednak narkotyki. Aż zdecydowałem - wybrałem katolicki Ośrodek, ponieważ chciałem odnaleźć siebie. Decyzja jest najważniejsza. To ja sam muszę chcieć. Wszedłem w to, zaryzykowałem, chcę udowodnić sobie i innym, że choć byłem narkomanem i złodziejem, potrafię się zmienić. Kiedy patrzę na kolegów, którzy byli w różnych ośrodkach, a tu właśnie się wyleczyli, to myślę, że i mnie się uda. Bardzo chcę odzyskać to, co straciłem i dobrze żyć - to dodaje mi sił”. (Konrad)
Marcin ze spokojem i przekonaniem, że jest we właściwym miejscu, przygotowuje betanijną gazetkę. Robi to dobrze. Interesuje go praca w redakcji, zadaje pytania, prosi o radę. Podkreśla, że „siłą tego Ośrodka jest wspólnota. Z uwagą słucham wypowiedzi kolegów, oni przeszli przez to samo co ja. Ich rady bardzo mi pomagają”.
„Żeby nie wrócić do nałogu, każdy z nas musi podjąć decyzję o tym, że chcę się zmienić dla siebie. Jestem tutaj drugi raz. Do powrotu i zastanowienia się nad swoim życiem zmusza nas trudna sytuacja: brak mieszkania, pieniędzy i oparcia. Wtedy stajemy przed wyborem: staczać się czy zaczynać od nowa? W leczeniu bardzo ważna jest pokora, przyjmowanie słów krytyki, które zmieniają człowieka na lepsze... Kiedy przyjechałam do „Betanii”, poczułam, że Bóg istnieje i towarzyszy mi w każdej chwili mojego życia. On daje mi radość”. (Kasia)
„Rodzice dużo pracowali. Dawali mi pieniądze, a ja robiłem, co chciałem. Po prostu żyłem... Nawet nie wiem kiedy to się stało, a już ćpałem i kradłem. Aż pewnego dnia przeczytałem słowa o tym, jak szybko płynie czas i mija życie. I postanowiłem zmienić swoje. Za radą psychologa trafiłem tutaj. Wiem, że nie mogę wrócić do przeszłości, bo ona porwie mnie jak lawina, a to oznacza śmierć. Pracuję nad sobą, uczę się otwartości, rozmowy z drugim człowiekiem, planuję też studia w Krakowie”. (Jarek)
Te rekolekcje były czasem nawrócenia również dla nas, osób z zewnątrz, które przyglądały się życiu betańczyków i ich otwartości na Boga i człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież jedzie do Ameryki Południowej: „długo oczekiwana podróż”

2026-11-03 17:27

[ TEMATY ]

Leon XIV w Ameryce Południowej

Free-Photos/pixabay.com

„Długo oczekiwana podróż” - tak dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni nazwał szóstą zagraniczną podróż apostolską papieża Leona XIV, która obejmie Urugwaj, Argentynę i Peru w dniach 6-17 listopada.

„Urugwaj i Argentyna od wielu lat oczekują na wizytę papieża” - zauważył Bruni na początku dzisiejszego briefingu w watykańskim Biurze Prasowym. Zaznaczył, że „pobyt w Peru będzie dla Ojca Świętego powrotem do domu, do miejsc, w których od dawna przebywa i z którymi jest związany”. Ale „Argentyna i Urugwaj to również ziemie, które dobrze zna”.
CZYTAJ DALEJ

Od 1 do 8 listopada możesz uzyskać odpust za zmarłych. Jakie są warunki?

2026-10-28 19:12

[ TEMATY ]

odpusty

Wszystkich świetych

Joanna Popławska/Niedziela

Odpust za zmarłych ofiaruje się na sposób wstawiennictwa, powierzając jego owoc Bogu. Obrazowe określenie „podarować niebo” nie oznacza, że sami rozstrzygamy o losie konkretnej osoby po śmierci. Odpust dotyczy kary doczesnej za grzechy już odpuszczone co do winy.

Odpust może uwalniać od kary doczesnej w całości lub w części. Stąd mamy do czynienia z dwoma rodzajami odpustów: zupełnym i częściowym. Rozróżnienie to związane jest z odmiennymi skutkami, jakie one powodują dla osoby zyskującej odpust.
CZYTAJ DALEJ

Matka św. Acutisa: Karol jest dobrą nowiną, znakiem nadziei dla wszystkich młodych ludzi

2026-11-03 20:05

[ TEMATY ]

św. Carlo Acutis

Agata Kowalska

Św. Carlo Acutis

Św. Carlo Acutis

„Jest dobrą nowiną, znakiem nadziei dla wszystkich młodych ludzi” - mówi o swoim synu Antonia Salzano Acutis przed francuską premierą filmu dokumentalnego „Carlo Acutis, święty naszych czasów”. Film wyreżyserowany przez Lukę Salmaso zaprasza do odkrycia młodego świętego poprzez niepublikowane dotychczas rodzinne archiwa i świadectwa osób, które go znały. Ukazuje osobowość radosnego nastolatka, pasjonującego się nowymi technologiami, ale głęboko przenikniętego wiarą.

Kanonizowany 7 września 2025 roku przez papieża Leona XIV, Carlo (Karol) Acutis miał zaledwie 15 lat, gdy zmarł 12 października 2006 roku w wyniku agresywnej postaci białaczki. Dwadzieścia lat później jego historia wciąż porusza serca ludzi daleko poza granicami Włoch, gdzie dorastał. Zafascynowany komputerami, piłką nożną i nowymi technologiami, nastolatek z Mediolanu uczynił Eucharystię centrum swojego życia, jednocześnie żyjąc podobnie jak inni młodzi ludzie w jego wieku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję