„Jak wychować dziecko na chuligana?” - ten nieco przewrotny tytuł towarzyszył kolejnemu, kwietniowemu spotkaniu z serii katechez multimedialnych, organizowanych w płockiej farze. Zarówno wyświetlony film, jak i spotkanie z gościem - dr Renatą Sikorą, psychologiem rozwojowym, miały pokazać niebezpieczne tendencje we współczesnym świecie, zmierzające do wypaczenia procesu wychowania
Żywe reakcje uczestników katechezy wywołała projekcja filmu przygotowanego przez redakcję „Frondy”, ukazującego sytuację instytucji rodziny w Szwecji. Jak podkreślono w komentarzu filmowym, 70% małżeństw w tym kraju jest rozwiedzionych, a w konsekwencji - aż tyle jest rozbitych rodzin. Bardzo symptomatyczna była wypowiedź jednej z bohaterek dokumentu, młodej Szwedki działającej w Partii Zielonych. Kobieta z całym przekonaniem mówiła o tym, że tradycyjny model rodziny jest już nieadekwatny do współczesnego społeczeństwa, dlatego jej organizacja dąży do wprowadzenia modelu małżeństw poligamicznych. Z budzącym grozę i śmiech widzów entuzjazmem opowiadała o swojej rodzinie, w której każde z małżeństw jest wielokrotnie rozwiedzione, co, jej zdaniem, bardzo ubogaca ich życie.
Do alarmujących treści przedstawionych w filmie odniosła się dr Renata Sikora. Przypomniała, że w Szwecji nie istnieje pojęcie władzy rodzicielskiej, lecz tylko opieki i odpowiedzialności. Ponadto już w 1970 r. wprowadzono tam zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci. Psycholog omówiła też wpływ rozwodów rodziców na dziecko. Podkreśliła, że to wydarzenie jest zawsze dla niego traumatycznym przeżyciem; wiąże się często z koniecznością opowiedzenia się po jednej ze skonfliktowanych stron, następnie z przystosowaniem do nowych warunków życia. Dziecko, mówiła dalej psycholog, często nosi w sobie poczucie winy za rozstanie rodziców, przeżywa stany lęku i agresji, czasami usiłuje w różny sposób uporać się z tą sytuacją. Co bardzo istotne, dzieci rodziców rozwiedzionych często same rozwodzą się w dorosłym życiu, bo nie wierzą w możliwość i sens rozwiązywania konfliktów.
Dr Sikora wspomniała też o głównych modelach wychowania: autorytatywnym, autorytarnym i permisywnym, z których tylko ten pierwszy model jest właściwy i godny polecenia. Dziecko w nim wychowywane wzrasta bowiem w ciepłej i pozytywnie dopingującej atmosferze, stając się człowiekiem z ukształtowanym systemem wartości i osiągając pełnię rozwoju.
W języku pulaar, używanym w Senegalu, Mauretanii i Gambi] „Néné Soukabé” oznacza „matka dzieci”. To imię przylgnęło do polskiej misjonarki, siostry Chryzologi (Reginy Mnich), gdy otworzyła ośrodek dla niedożywionych dzieci w senegalskiej miejscowości Vélingara. Chciałabym, aby dzieci na świecie nie były głodne – mówi Vatican News s. Chryzologa.
Od dzieciństwa siostra Chryzologa miała dwa marzenia: zostać pielęgniarką I misjonarką. Wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza, gdzie oprócz trzech tradycyjnych ślubów zakonnych siostry składają czwarty: ślub miłosierdzia. Ten ślub stał się głównym filarem jej misyjnego powołania. Od 35 lat posługuje w Senegalu.
Oświadczenie Kościołów chrześcijańskich Niemiec po wyborach: "Spełniły się najgorsze obawy, ale wynik musi zostać zaakceptowany"
2026-09-07 14:52
ts /KAI
Adobe Stock
Niemcy
W niedzielę 6 września odbyły się wybory do landtagu, parlamentu kraju związkowego Saksonia-Anhalt. Według wstępnych wyników, po przeliczeniu głosów ze wszystkich komisji, wygrała prawicowo-populistyczna AfD (Alternatywa dla Niemiec) osiągając 43,8 proc. głosów. Jednocześnie media niemieckie informują, że ugrupowanie podwoiło swój wynik z ostatnich wyborów do landtagu, w 2021 roku AfD zdobyła 20,8 proc. głosów. Kościoły chrześcijańskie Niemiec wydały oświadczenie.
Nawiązując do wyników tych wyborów we wspólnym oświadczeniu wypowiedzieli się biskup Kirsten Fehrs, przewodnicząca Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech (EKD); biskup dr Heiner Wilmer, przewodniczący Niemieckiej Konferencji Biskupów; oraz ksiądz Christopher Easthill, przewodniczący Rady Kościołów Chrześcijańskich w Niemczech (ACK).
„Moralnie trzeba być gotowym i do takiego scenariusza. Nie chcę tu rzucać wielkimi słowami, ale wydaje mi się, że jestem gotów, jeżeli władze uznają, że trzeba tę historie raz jeszcze powtórzyć, to jestem gotów ją raz jeszcze powtórzyć. Trzeba być sobą” - powiedział Andrzej Poczobut pytany, czy po powrocie na Białoruś nie boi się ponownego uwięzienia. Białoruski dziennikarz, działacz opozycyjny polskiej mniejszości i więzień polityczny w rozmowie z KAI mówi m.in. o pobycie w Polsce, o tym jak wielkie wrażenie wywarło na nim spotkanie z papieżem Leonem XIV, a także o swoim stanie zdrowia i kondycji psychicznej.
Waldemar Piasecki (KAI): Po nieco ponad czterech miesiącach od uwolnienia i przybyciu do Polski wracasz na Białoruś. Zadam Ci w związku z tym dwa pytania. Pierwsze brzmi: PO CO?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.