Reklama

Kamień węgielny

Spotykając się na uroczystej Mszy św. z duszpasterzami i wiernymi parafii pw. Chrystusa Odkupiciela w Skrobowie, Metropolita Lubelski życzył młodej wspólnocie, by Chrystus był jej prawdziwym fundamentem; by parafianie zawsze potrafili cenić to, co „wznoszą wysiłkiem swoich rąk”, by w budowanym kościele w trudnościach i kryzysach odnajdywali radość, by „Chrystus przywracał uśmiech i był kamieniem węgielnym ich życiowych planów”. Okazją do pierwszego spotkania w murach wznoszonej świątyni było poświęcenie i wmurowanie kamienia węgielnego

Niedziela lubelska 28/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W upalną sobotę, 12 czerwca, w murach wzniesionego do połowy kościoła zgromadzili się parafianie, którzy pod przewodnictwem abp. Józefa Życińskiego dziękowali Bogu za dzieło nowej świątyni. Obok nich stanęli kapłani - proboszcz ks. Mirosław Skałban, a także m.in. proboszczowie z Lubartowa - ks. Andrzej Majchrzak ze św. Anny i ks. Józef Huzar z Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Jak podkreślał ks. M. Skałban, bez zaangażowania wiernych niewielkiej, bo liczącej zaledwie ok. 1.500 członków wspólnoty, a także pomocy sąsiednich parafii, budowa nie posuwałaby się w tak szybkim tempie. Skrobowska parafia została powołana w 2005 r., a już dwa lata później Metropolita Lubelski poświęcił plac pod budowę kościoła.
Dotychczasowa kaplica, w której na modlitwę gromadzą się mieszkańcy Skrobowa, Kolonii Skrobów, Mieczysławki i Woli Mieczysławskiej, jest zbyt mała i nie ma możliwości jej przebudowy, stąd pomysł i szybka realizacja budowy nowego kościoła. Miejsce na budowę zostało ofiarowane przez rodzinę z parafii, poświęcone i ogrodzone. W ciągu zaledwie kilku lat, dzięki wielkiemu poświęceniu Księdza Proboszcza i wiernych, a także pomocy m.in. Kurii i lubartowskiej parafii, udało się wylać fundamenty i wznieść mury do połowy ich wysokości. Obok kościoła została wybudowana plebania i budynek gospodarczy. Opis przygotowań, budowy, a także nazwiska najbardziej zaangażowanych parafian, zostały umieszczone w akcie erekcyjnym, zabezpieczonym w tubie i wmurowanym w ściany kościoła wraz z kamieniem węgielnym. - Budowa, wpierana modlitwą wielu parafian, trwa i wymaga jeszcze wielu środków, ale jest dla nas powodem do wielkiej dumy - mówił ks. M. Skałban. - Boże, dozwól nam dokończyć rozpoczęte dzieło. Prosimy o błogosławieństwo na czas budowy świątyni z kamienia, ale także świątyni duchowej, która jest najważniejsza - prosił w imieniu całej wspólnoty.
- Tę Mszę św. sprawuję w intencjach tych, którzy wspierają budowę i dzięki którym ona tak szybko wzrasta. Proszę Chrystusa, by wynagrodził otwartość i wrażliwość serc, byśmy jak najszybciej mogli cieszyć się w pełni, oddając Bogu na własność nowy kościół - mówił Metropolita. W homilii Ksiądz Arcybiskup wyjaśnił symbolikę kamienia węgielnego. - Przez wmurowanie kamienia, który dla was został przywieziony z sanktuarium w Lourdes, chcemy podkreślić, że jedynym prawdziwym fundamentem, na którym należy budować życie, jest Jezus Chrystus. Bez Jezusa nasze życie byłoby nieporozumieniem, przegraną, wędrówką w krainie smutku
Doceniając wielką ofiarność i trud niewielkiej parafii, Pasterz mówił: „W krótkim czasie dokonaliście wielkich dzieł. Dziękuję wam za współpracę z ks. Mirkiem i proszę, by wspólnota, którą tworzycie, budowa i kościół, nigdy wam nie spowszedniały”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Karol Porwich/Niedziela

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża
CZYTAJ DALEJ

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii

2025-12-31 15:53

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
CZYTAJ DALEJ

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój krzyżyk. Ogień po prostu go ominął"

2026-01-03 21:16

[ TEMATY ]

pożar

Szwajcaria

#świadectwo

Crans‑Montana

mój przyjaciel

kurort

Karol Porwich/C News

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

- Kobieta, która była świadkiem dramatycznego pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, twierdzi, że widziała coś, co uznaje za prawdziwy cud. Według jej relacji, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, obejmując wszystko wokół, jednak w niezwykły sposób ominął jej przyjaciela - informuje portal wPolityce.pl.

Świadectwo kobiety przytoczyła francuska telewizja informacyjna C News.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję