Reklama

W centrum Księga Rodzaju

W ostatnim dniu maja w Bielskim Centrum Kultury odbyło się uroczyste podsumowanie 14. edycji Międzynarodowego i Ekumenicznego Konkursu Biblijnego „Jonasz”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do Domu Muzyki Bielskiego Centrum Kultury na finałową galę przyjechało ponad 300 dzieci wraz z katechetami i opiekunami. Uroczystość uświetnili swoją obecnością hierarchowie: bielsko-żywiecki ordynariusz bp Tadeusz Rakoczy oraz biskupi kościoła ewangelicko-augsburskiego, Jan Szarek i Paweł Anweiler. Tegoroczna edycja konkursu poświęcona była Księdze Rodzaju. W zmaganiach konkursowych brali udział uczniowie szkół podstawowych oraz gimnazjalnych z diecezji bielsko-żywieckiej Kościoła katolickiego oraz dwóch diecezji Kościoła ewangelicko-augsburskiego: cieszyńskiej i katowickiej; także przedstawiciele Śląskiego Kościoła Ewangelickiego Wyznania Augsburskiego w Republice Czeskiej, jak również innych denominacji protestanckich. W konkursie, na wszystkich jego etapach uczestniczyło kilka tysięcy dzieci. Samych finalistów było ponad 300. Na Zaolziu w Republice Czeskiej startowało w finałach 88 uczniów.
Wręczając nagrody zwycięzcom bp Rakoczy pogratulował im, podziękował także organizatorom i katechetom przygotowującym dzieci do konkursu oraz podkreślił ważność i konieczność organizowania tego rodzaju ewangelizacyjnych inicjatyw. - Trzeba to jasno powiedzieć: konkurs „Jonasz” ma ogromne znaczenie ewangelizacyjne i jest bardzo potrzebny. Drodzy młodzi przyjaciele, bądźcie więc propagatorami słowa Bożego w waszych środowiskach rodzinnych i szkolnych, przypominajcie o nim i mówcie czym jest i jakie ma znaczenie dla człowieka. Niech słowo Boże będzie w waszym życiu niczym serce w zdrowym organizmie - mówił bielsko-żywiecki Ordynariusz.
O zaangażowaniu uczniów w poznanie pierwszej biblijnej księgi świadczyć mogą wypowiedzi laureatów, którzy przyznali publicznie, że tekst Księgi Rodzaju przeczytali kilkanaście razy, a niektóre fragmenty znają na pamięć. Jednocześnie dzieci podkreślały, że w przygotowaniu pomocni byli nie tylko nauczyciele, lecz także bliscy: rodzice czy dziadkowie. Zdobywca I miejsca w kategorii uczniów starszych Mateusz Gaudyn z Kobiernic przyznał, że Księgę Rodzaju przeczytał 20 razy, a w opanowaniu trudnych tematów pomogła mu babcia. Uczeń ten zdobył 46 z 47 możliwych punktów.
Bogusław Czyż, prezes Towarzystwa Katechetycznego „Jonasz” ze Skoczowa zwraca uwagę, że wybrany na patrona biblijny Jonasz to symbol - pojawia się często w Biblii; to prorok, ale także w języku hebrajskim oznacza: „gołąb”, który wypuszczony z Arki Noego przynosi dobrą wiadomość, że jest koniec potopu. To także symbol Ducha Świętego w Nowym Testamencie. Ta nazwa pasuje do wszystkich edycji - stwierdził promotor.
Odpowiedzialny za konkurs z ramienia bielsko-żywieckiej diecezji ks. prał. Józef Oleszko zaznacza, że głównemu konkursowi, który miał na celu zachęcenie dzieci i młodzieży do poznawania Księgi Rodzaju, towarzyszą także konkursy artystyczne - piosenki, plastyczny i bibliodramy.
Najciekawsze formy sceniczne zaprezentowano na deskach BCK-u, a w holu stworzono ekspozycję prac plastycznych.
Organizatorem Międzynarodowego Ekumenicznego Konkursu „Jonasz” jest Wydział Katechetyczny Kurii Bielsko-Żywieckiej oraz Towarzystwo Katechetyczne „Jonasz” w Skoczowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Afryka, podróż Papieża: wezwanie do przemiany serca

2026-04-19 20:33

[ TEMATY ]

serca

Podróż Papieża

Leon XIV w Afryce

wezwanie do przemiany

Vatican Media

Podróż papieża Leona XIV do Afryki

Podróż papieża Leona XIV do Afryki

Podróż Papieża do Afryki wzywa nas do otwarcia oczu i zmiany rytmu naszego serca – by je ożywić. Zachęca nas do działania – by oblicze ludzkości stawało się bardziej prawdziwe.

Tysiące ludzi czekają teraz na Ojca Świętego i towarzyszą mu, tłumnie wypełniając zakurzone drogi czerwonej ziemi i ulice miast. Za kordonami często znajdują się domy z blaszanymi dachami, zrujnowane, rozpadające się budynki. Jednak oczy wszystkich są pełne radości, a uśmiechy wybuchają, gdy tylko spojrzenia spotykają się w pozdrowieniu. Czeka się nawet godzinami na przejazd papieskiego samochodu lub towarzyszącego mu konwoju, aby uchwycić obraz, zachować wspomnienie. Śpiewa się i tańczy, powiewają flagi i gałązki, a ręce unoszą się energicznie ku niebu.
CZYTAJ DALEJ

Św. Agnieszko z Montepulciano! Czy Ty rzeczywiście jesteś taka doskonała?

Niedziela Ogólnopolska 16/2006, str. 20

wikipedia.org

Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.

Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania. Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali. Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor. Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie. Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca! Z wyrazami szacunku -
CZYTAJ DALEJ

Osobisty pielęgniarz Franciszka: płakał z radości, kiedy po szpitalu znów zawiozłem go na plac

2026-04-20 10:41

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Vatican Media

Zachował w pamięci jego zapach. Zapach papieża Franciszka. Za każdym razem, gdy ogarnia go tęsknota, a dzieje się tak bardzo często, Massimiliano Strappetti, 56-letni rzymianin, pielęgniarz, którego wszyscy widzieliśmy na tysiącach zdjęć pchającego wózek Bergolio, zarówno w Watykanie, jak i w szpitalu Gemelli, otwiera buteleczkę wody kolońskiej z Apteki Watykańskiej, „którą papież zwilżał twarz przed wyjściem z domu Świętej Marty”, i wącha ją. „W ten sposób w jednej chwili - mówi - przypomina mi się wszystko, co było”. Tak jak w tym wywiadzie, pierwszym, którego rok po śmierci Franciszka udzielił największemu włoskiemu dziennikowi „Corriere della Sera”. „Był dla mnie drugim ojcem - wyznaje - do dziś bardzo mi go brakuje”.

Massimiliano Strappetti w wieku 20 lat rozpoczął pracę w klinice Gemelli, następnie przeniósł się do watykańskiej służby medycznej i w trakcie swojej kariery opiekował się do końca również Janem Pawłem II oraz papieżem Benedyktem XVI. Obecnie należy do personelu medycznego Leona XIV.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję