Pożółkły obrazek prymicyjny, na odwrocie ledwo widoczny napis: „Proszę Was tedy, bracia, abyście mnie wspierali waszymi modlitwami przed Bogiem”. Skuteczność tych modlitw wspomina po 50 latach kapłaństwa ks. kan. Eugeniusz Kołodziejczyk. Na decyzję wstąpienia w stan kapłański wpłynął przykład starszego brata Miłosława, proboszcza parafii w Sosnowcu-Zagórze, którego Eugeniusz odwiedzał jeszcze jako uczeń oraz atmosfera domu rodzinnego, przepojona miłością do Boga i Ojczyzny, życzliwością dla ludzi. Zrodziła się myśl, że to, co cenne należy przekazywać innym, a kapłańską posługą dawać świadectwo wiary, nieść nadzieję i głosić miłość jaką jest Bóg.
Jak wspomina jubilat, pięćdziesiąt lat kapłaństwa przemknęło w mgnieniu oka. Najpierw pełna wyrzeczeń posługa w charakterze wikarego, nauka w punktach katechetycznych, praca formacyjna z młodzieżą, niesienie nadziei i umacnianie wiary w trudnych czasach lat sześćdziesiątych.
Od 1987 r. aż do emerytury w 2010 r. probostwo w parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Kamieńsku. Do 65. roku życia nieprzerwane lekcje religii w szkołach. Pewnie to spowodowało, że pomimo swego wieku czuje się nadal młodym, służąc jako rezydent pomocą i doświadczeniem. Warto dodać, że w okresie jego posługi wymodlono w Kamieńsku aż czterech rodzimych kapłanów.
Patrząc z perspektywy lat widać, że jego młodzieńcze marzenia się spełniły, Duch Święty prowadził, a wspierające modlitwy wiernych zostały wysłuchane. Jak napisał w lokalnej gazetce parafialnej ks. Piotr, tutejszy wikary: „Ludzkie życie nie spełnia się samoistnie. Życie, to niedokończony projekt, który trzeba nieustannie urzeczywistniać”. Śmiało można powiedzieć, że ks. kan. Eugeniusz Kołodziejczyk swój projekt życiowy w pełni zrealizował, stając się wzorem dla młodych kapłanów i przykładem dla świeckich.
Młodym księżom i tym, których Bóg do tego powoła, dostojny jubilat życzy, aby Duch Święty natchnął ich idealizmem, poświęceniem, gorliwością, aby obdarzył siłą w pokonywaniu trudności i zwalczaniu pokus, pomagał w realizacji planów Bożych. Pośród licznych jubileuszowych spotkań nie zabraknie dziękczynienia parafian za dar ich powiernika, przyjaciela, a do niedawna proboszcza. Msza św. zostanie odprawiona 29 czerwca o godz. 11.30 podczas uroczystości odpustowych w miejscowym kościele.
Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.
Każdy numer tygodnika, od jego powrotu do czytelników w 1981 r., jest niejako przypieczętowany medalionem z obliczem Matki Bożej Jasnogórskiej, która została uznana przez zespół redakcyjny za Główną Redaktorkę „Niedzieli”.
– Aresztujemy księdza dlatego, że „Niedziela” jest wszędzie – miał usłyszeć od funkcjonariusza bezpieki ks. Antoni Marchewka, trzeci redaktor naczelny tygodnika. Sto lat historii „Niedzieli” to nie tylko jubileusz, ale także wojna, więzienie, cenzura i walka o możliwość mówienia własnym głosem. O tym, jak zachować ten charakter w XXI wieku, mówił w Radiu Jasna Góra ks. Jarosław Grabowski, obecny redaktor naczelny pisma.
– Historia „Niedzieli” to historia dziejów Polski – podkreślał. W czasie wojny wydawanie tygodnika przerwał niemiecki okupant. Po wojnie pismo wróciło, ale szybko znalazło się pod presją komunistycznej cenzury. Ksiądz Antoni Marchewka został aresztowany, a w więzieniu przy Rakowieckiej dzielił celę z Władysławem Bartoszewskim. W 1953 r. ukazał się ostatni numer przed wieloletnią przerwą. Jednym z powodów konfliktu z władzami była odmowa opublikowania telegramu po śmierci Józefa Stalina.
Amerykańscy biskupi powołali grupę roboczą, która ma zajmować się ochroną godności ludzkiej w związku z rozwojem sztucznej inteligencji. Kilkunastu hierarchów udało się także na Kapitol, gdzie apelowali do Kongresu o wprowadzenie zabezpieczeń dotyczących AI oraz przepisów chroniących dzieci w internecie.
Przed powołaniem grupy przedstawiciele episkopatu spotkali się z reprezentantami firm technologicznych oraz specjalistami zajmującymi się sztuczną inteligencją. Rozmowy dotyczyły m.in. sposobów zagwarantowania, aby rozwój i wykorzystywanie AI służyły człowiekowi oraz respektowały jego godność.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.