Schola z parafii pw. św. Antoniego w Toruniu pierwszy tydzień lipca spędziła na wypoczynku w nadmorskiej miejscowości Stegna. Wyjazd ten był możliwy dzięki zaangażowaniu ks. Rafała Bochena, opiekuna ministrantów i scholi parafialnej. Dziewczęta pod troskliwym okiem wychowawców wypoczywały w ośrodku wypoczynkowym „SAWA”. Śmiechom i bieganiu po plaży nie było końca, kąpiel w morzu sprawiła wiele radości.
Na długo w naszej pamięci pozostanie autokarowa wycieczka do Krynicy Morskiej. W strugach deszczu udało nam się zwiedzić ten kurort i uczestniczyć w rejsie po Zatoce Gdańskiej. 3 lipca uczestniczyliśmy w Eucharystii w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Mszę św. dzięki uprzejmości miejscowego proboszcza odprawił ks. Rafał, a schola swoim śpiewem uświetniła liturgię. Oprawę muzyczną zapewnił pan Marek, który specjalnie przyjechał do nas z Torunia.
Stegna jest punktem węzłowym turystycznej kolei wąskotorowej. Można stamtąd dojechać w odkrytych wagonach Żuławskiej Kolei Dojazdowej do Nowego Dworu Gdańskiego, Sztutowa lub Mikoszewa. Skorzystaliśmy z tej atrakcji i udaliśmy się kolejką do Jantara. Tam poszliśmy nad morze. Na plaży jedni się kąpali, inni budowali z piasku. Pracy budowniczych bardzo uważnie przyglądał się ks. Rafał, który swoim obiektywnym okiem podjął się oceniania. Wszystkie budowle były piękne i każda zdobyła pierwszą nagrodę.
Uczestniczki kolonii były podzielone na trzy grupy. Każda z nich przygotowała z opiekunką krótki program artystyczny. Czego tam nie było. Śpiewy, scenki humorystyczne, stroje. Jedna grupa ułożyła o scholi słowa piosenki do melodii „Waka Waka”, której wszyscy się nauczyli i chętnie śpiewali przy różnych okazjach. W tym miejscu trzeba dodać, że powiedzenie: „Wszystko, co dobre, szybko się kończy” okazało się prawdziwe. Mamy nadzieję, że takie wyjazdy wpiszą się w tradycję parafii, a ks. Rafała będziemy mobilizować do podobnych wyzwań.
Tydzień wcześniej pod opieką ks. Rafała wypoczywali ministranci i lektorzy z parafii pw. św. Antoniego w Toruniu. Oprócz codziennych kąpieli słonecznych i wodnych spędzali czas bardzo aktywnie. Nie zabrakło podchodów, wizyty w parku linowym i wielu konkurencji sportowych na terenie ośrodka.
* * *
Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, by wypoczynek ministrantów i scholi mógł się odbyć: proboszczowi ks. kan. Wojciechowi Miszewskiemu, wychowawcom ministrantów: Beacie Mytych-Szczepańskiej, Mirosławowi Murawskiemu, Mariuszowi Jaworskiemu, wychowawczyniom scholi: Annie Kazimierczak, Danucie Wróblewskiej, Beacie Fereniec, Natalii Brzuszczak oraz Markowi Włoczewskiemu. Jesteśmy im wdzięczni za poświęcenie swojego prywatnego wolnego czasu. W obecnych czasach mało jest ludzi działających bezinteresownie. Dla tych osób dobro, uśmiech i radość dzieci są najważniejsze. W tym miejscu dedykuję im piękną i jakże wymowną piosenkę, którą wykonuje nasza schola: „Dziękuję ci”. Słowa wdzięczności kieruję również do Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Torunia, dziękując za współpracę w zorganizowaniu wypoczynku dzieci i młodzieży.
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu.
Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1).
Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane.
Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25).
Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje!
Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
– Dziękujemy Bogu za 28 lat ciągłej modlitwy w tym miejscu – powiedział ks. Wojciech Gaura.
Diecezjalny duszpasterz kolejarzy i rektor Kaplicy św. Katarzyny Aleksandryjskiej, św. Rafała Archanioła i św. Krzysztofa na dworcu głównym PKP w Częstochowie 7 kwietnia przewodniczył w niej ostatniej Mszy św. przed jej zamknięciem w związku z przebudową dworca. Wierni dziękowali za to miejsce modlitwy, a także prosili o pomyślny przebieg prac związanych z budową nowej kaplicy.
Droga Światła w parafii Trójcy Świętej we Wrocławiu
Radość Wielkanocy wybrzmiała w parafii Trójcy Świętej we Wrocławiu, gdzie wspólnota Phileo wraz z ks. Jakubem Deperasem poprowadziła nabożeństwo Drogi Światła. Uczestnicy, z zapalonymi świecami i śpiewem, rozważali spotkania ze Zmartwychwstałym Chrystusem, odkrywając na nowo sens Jego miłości.
Droga Światła jest paschalnym odpowiednikiem Drogi Krzyżowej, opiera się na rozważaniu 14 spotkań z Chrystusem Zmartwychwstałym – od pustego grobu po Zesłanie Ducha Świętego. Rozważania, które prowadził ks. Deperas oparte były na biblijnym Hymnie o Miłości. Przy stacji V upamiętniającej objawienie się Jezusa przy łamaniu chleba, ks. Deperas mówił: „Miłość nie pamięta złego. (...) W Eucharystii pamiętamy, że Bóg jest samym dobrem. Pamiętamy Jego akt ofiary; to, że nieustannie składa się za nas w ofierze; pamiętamy Jego pragnienie komunii z nami, że chce nas nakarmić swoim Ciałem i Krwią. Dlatego Eucharystia, łamanie chleba, jest najlepszym lekarstwem na każdą pokusę podejrzewania Boga, że nas ogranicza, że zabrania, że gdyby nas kochał, to nasze życie wyglądałoby inaczej. Dlatego Eucharystia jest miejscem rozpoznania Boga, bo otwiera oczy na to, jakim Bóg naprawdę jest. Uwalnia nas od naszych własnych projekcji i podejrzeń na Jego temat. Gnaj mnie Panie na Eucharystię! Przyciągaj mnie do Eucharystii Panie! Bym się nie mylił co do Ciebie”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.