Reklama

Rajdowa majówka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Miesiąc maj to czas, w którym przyroda budzi się do życia z zimowego snu. Pojawiają się liście na drzewach, zielenią się łąki, słońce grzeje coraz mocniej. Nic tylko marzą się nam już wakacje. Zdajemy jednak sobie sprawę z tego, że nie jest to jeszcze odpowiednia pora na letnie przygody. Wykorzystując jednak czas majowej przerwy w zajęciach lekcyjnych, jedna z łomżyńskich parafii zorganizowała dla młodzieży "rajdową majówkę".

Rajd Rowerowy im. św. Stanisława Kostki Łomża - Tykocin - Łomża pod opieką komandora ks. Roberta trwał dwa dni od 1 do 2 maja br. Ponad 60-osobowa grupa młodzieży wyruszyła spod Centrum Katolickiego im. Papieża Jana Pawła II w Łomży. Przemierzając szlak 70 km, odwiedzając parafie: Drozdowo, Bronowo, Wiznę dotarła wieczorem do celu. Mimo iż odcinek był dosyć długi i przewidywał tylko cztery przystanki, to entuzjazm młodzieży nie wygasał, zwłaszcza dziewcząt. Poza małymi usterkami wszyscy dotarli na miejsce bez przeszkód. Wyprawa była nietypowa, gdyż grupa ponad 100 osób podążała na rowerach z różnych kierunków, aby spotkać się w Tykocinie. Weekendowy czas sprzyjał aktywnemu wypoczynkowi, a pogoda dopasowała się do tych okoliczności. Wieczorem odbyło się spotkanie integracyjne z młodzieżą z różnych parafii naszej diecezji: z parafii pw. Ducha Świętego z Zambrowa pod opieką ks. Waldemara, z parafii pw. św. Anny z Rutek z ks. Piotrem, z parafii pw. Krzyża Świętego z Łomży z ks. Robertem i z Radul z Elżbietą Sikorską oraz miejscową młodzieżą z ks. Sławomirem.

Drugi dzień to zwiedzanie miasta i udział w atrakcjach przewidzianych przez organizatora. Miejscowy kapłan, ks. Sławek, zapewnił przybyszom wiele atrakcji.

Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. Niezapomnianych i ciekawych wrażeń dostarczyło spotkanie z misjonarzami z Wenezueli i Ruandy, podczas którego młodzi ludzie dowiedzieli się o pracy misyjnej Kościoła Ameryki Łacińskiej i Kościoła Afrykańskiego. Następnie młodzież zwiedzała miejscowe zabytki. Tykocin to jedna z malowniczych parafii w diecezji łomżyńskiej, położona nad rzeką Narew. Często określa się ją mianem " Perły Baroku" ze względu na liczne zabytki z tej epoki. Można tam zobaczyć ruiny zamku Zygmunta Augusta z XVI w. , zatrzymać się w skupieniu w Kościele pw. Trójcy Przenajświętszej wzniesionym w latach 1740-50, zwiedzić Synagogę, dom talmudyczny, stanąć w cieniu pomnika Stefana Czarneckiego. Po zwiedzeniu Tykocina odbył się konkurs historyczny na ruinach zamku.

Drugi etap rajdu to droga powrotna: Zawady, Chlebiotki, Rutki, Puchały. Przebywszy odcinek 70 km, zamknięto rajd. Łączny dystans wyniósł około 140 km.

Mamy nadzieję, że rajd rowerowy połączony z poznawaniem pracy misyjnej oraz historii ziemi ojczystej wniesie wiele wartości duchowych w życie młodzieży.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co robię, aby żyć prawdziwą miłością do Boga i do ludzi?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 22, 34-40. <- KLIKNIJ

Piątek, 21 sierpnia. Wspomnienie św. Piusa X, papieża.
CZYTAJ DALEJ

Św. Pius X - papież przyjaźni

Niedziela płocka 34/2006

[ TEMATY ]

papież

Pius X

Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych/pl.wikipedia.org

„Od przyjaźni z Jezusem zależy Wasze szczęście” - powiedział Papież Benedykt XVI podczas jednej ze swoich audiencji środowych. Zdanie to można odnieść do św. Piusa X, którego wspomnienie obchodzimy 21 sierpnia.

Józef Melchior Sarto - bo tak brzmi jego imię i nazwisko - urodził się 2 czerwca 1835 r. we Włoszech. Pochodził z wielodzietnej rodziny. Ojciec jego był listonoszem, a matka krawcową. W domu rodzinnym panował duch modlitwy i wzajemnej miłości. Pomimo ciężkiej sytuacji materialnej rodzina nigdy nie traciła nadziei. Właśnie w takich sytuacjach rodzice wskazywali swoim dzieciom, że największą wartością w życiu jest Bóg, że to właśnie od przyjaźni z Nim zależy szczęście każdego człowieka. Młody Józef był człowiekiem bardzo zdolnym i sumiennym, dlatego też patriarcha Wenecji ufundował mu stypendium w seminarium w Padwie. Zwieńczeniem studiów i formacji seminaryjnej było przyjęcie przez Józefa święceń kapłańskich 18 września 1858 r. Jako kapłan odznaczał się miłością do wszystkich, których spotykał na swojej drodze. Szczególnie bliscy jego sercu byli ludzie samotni i ubodzy. Im poświęcał dużo swojego czasu, ale też odznaczał się dużymi zdolnościami kaznodziejskimi, które wykorzystywał podczas katechizacji dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję